pierwotne instynkty uwidocznione jak na... dłoni. Słabe jednostki potrzebują poczucia przynależności i silnego przywództwa; a że nie są w stanie pojąć matematyki - poszli w gusła, tam nic nic nie trzeba rozumieć by być akceptowanym, i dowartościowanym, wystarczy pełne podaństwo - co widać na obrazku... trochę ich żal, a trochę rzygać się chce gdy człowiek sobie uświadomi, że oni roszczą sobie pretensje do tego, by narzucać innym jak mają żyć...
ja też wolę, by chodziła nago... - to się nazywa rozwiązanie polubowne :)