Nie zamierzam bronić kr***nów pokroju dyrektora-Salezjana. Ale co innego mnie zastanawia... Jak założę sutannę i będę chodził po ulicy i powiem że to "happening" będzie ok. Włożę mundur policjanta i będę zatrzymywał auta - będą paragrafy i kraty. Za podszywanie się pod księdza też chyba po
Przynajmniej jest na co rzucić okiem :)