Pamiętam debatę z 2007 roku, kiedy to Tusk rozjechał zaszczanego karła, niczym walec, a potem jeździł po nim przez 8 długich lat, jak mawiała oborowa. Ta skarlała miernota, panicznie boi się konfrontacji z każdym kto mu nie poklaskuje, pełen energii facet, ojciec i dziadek, haratający w gałę i co najciekawsze - poruszający się BEZ OCHRONY, wklepie go w sufit niczym papniaka. Zakład pisiaki ?
Albo rządzą nami obecnie tzw. "pożyteczni idioci" (jak mawiał Lenin o miłośnikach komunizmu z Zachodu) albo wyjątkowo sprytni rosyjscy tzw. "agenci wpływu". Dlatego wyjątkowo sprytni, bo skutecznie wmówili swoim wyznawcom, że są "antyrosyjscy".
To tylko tom pierwszy z dziesieciu...bo jak klamac to jak Morawiecki...