no ma rację, ksiądz dzieciaka wydupcy, a potem nauczyciel musi to odkręcać, z takim poranionym dzieckiem pracować. to problem dziecka, przede wszystkim, psychologów, czasem lekarzy, nauczycieli, wszystkich dookoła, prócz księdza właśnie.
nie ma jednego udanego, szczęśliwego modelu rodziny. Nikt nie ma prawa do osądzania, która model jest lepszy. Są dzieci z rozbitych rodzin, rozwiedzionych, które są szczęśliwe mając tylko 1 rodzica. Niemniej jednak każdy pedagog przyzna, że dzieci najlepiej się wychowują mając matkę i ojca.
Nosz kufa, jak w Greków