Jedna z takich cudownych firm proponujących chwilówki wzięła się na sposób dośc sprytny. Podpisujesz umowę na miesiąc,wtedy bez odsetek,ok wszystko gra, pożyczasz powiedzmy 300 zł i masz oddać 420 w ciągu miesiąca po wpłaceniu 120 masz się zgłosić,podpisać kolejną i dopiero wtedy możesz wpłacić w ciągu tego miesiąca brakujące 300. Która wygląda zupełnie tak samo jak poprzednia,rózni się tylko datą i kwotą. I tak w kółko,Ty jesteś przekonany,że spłaciłeś,a to guzik prawda,bo wisisz dalej,mija czas odsetki rosną nikt nic nie mówi,aż się nie uzbiera ładna kwota :) Trochę zamotałam sorry :D
od pół roku do moich rodziców do sklepu przychodzi codziennie taka 'babulinka' wymaca i zgniecie każdy owoc i warzywo i nic nie kupi, a jak nikt nie patrzy to kradnie głupoty- marchewki, jabłka rzodkiewki itp. Jest im jej żal to nie reagują, ale za takie gniecenie to dziennie WYRZUCAJĄ jedzenia za ok 5 zł (nie liczę tego co kradnie) bo nikt takich pogniecionych nie chce kupić. Raz mama poprosiła ją grzecznie żeby nie zgniatała tak tych owoców, to ją zwyzywała od najgorszych, teraz się nie odzywa, policzcie sobie sami 5zł dziennie przez pół roku.. się nazbiera..
zbierają na pensję dla tuska i bienkowskiej, sorry taki mamy patriotyczny uklad...