Zapewne czekali na pozwolenie wycięcia drzew, nie chcieli mieć przestoju w robotach to zrobili jak zrobili. Gdy otrzymali zezwolenie drzewa zostały wycięte. Wniosek składa się do wójta, burmistrza , prezydenta miasta albo dyrektora parku narodowego albo regionalnego dyrektora ochrony środowiska, zależy od tego gdzie drzewo stoi
Tak kończą lewaki