Katole to jednak głupole. Klękają i oddają pokłony watykańskim darmozjadom, którzy dymają ich żony, mężów i dzieci. W dodatku klechy ustalają im jadłospis. Jak się biskupowi zdrowo odbije po obiedzie, to nawet katolom da dyspensę i pozwoli kiełbasę opiedrolić w piątek. A katole się radują i ochoczo rzucają na tacę.
Jak mało kiedy zgadzam się z prawicą, nie popieram Konfederacji tak zgadzam się ze Sławomirem Mentzenem. Tylko co z tego, ze taką ma opinię skoro dalej włazie w tyłek Kaczyńskiemu.
Baran myślał, że jest wilkiem. Porzucił stado. Oto właśnie chodziło towarzyszowi Kaczyńskiemu.