światło na sprawę: "13 grudnia 2016 roku Rafał normalnie wyszedł rano na lekcje. Potem miał godzinne „okienko”. Wrócił do domu stojącego zaledwie 150 m. od szkoły. Ojciec namówił go, żeby się nie spieszył, tylko zjadł obiad. Odwiózł go na Krytą Pływalnię Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zamościu, która mieści się niecałe 2 kilometry od budynku szkoły. Dziecko zostało na zajęcia, a potem wracało do domu samo. Chłopiec przechodził przez oznakowane przejście dla pieszych na ul. Wyszyńskiego. Jadący z prędkością ok. 74 km/h (dopuszczalna prędkość w tym miejscu to 50 km/h) ford
Brytole to ogolne tępaki.zero wyczucia,taktu,a na urlopach zachowuja sie gorzej niz polacy na majorce. Gdybym trafil na taka akcje z selfie w tak powaznym miejscu to telefon bylby roztrzaskany o posadzke w sekundzie i nawoluje kazdego faceta z jajami do wlasnie takich metod nauki zasad szacunku do miejsc w polsce,do naszych miejsc.Ps wole polskiego dresa kurwujacego co drugie slowo niz spe**lonego angielskiego turyste ktory mysli ze funty pozwalaja mu biegac z fujarą na wierzchu po naszej polskiej ziemi
Nawet ten kot jakiś niezadowolony ze zdjęcia ze słynną aktorką 😕