Skończyłem 3 letnie studia pierwszego stopnia. Nie mogłem znaleźć pracy więc zapisałem się do urzędu pracy. Dostałem staż w zawodzie, 6-miesięczny. Dwa tygodnie po ukończeniu stażu rozpocząłem 3-miesięczny kurs z UP, również związany z zawodem. Po 3 miesiącach dostałem pracę na umowę w zakładzie, w którym odbyłem staż. Łączna kwota jaką UP wydało na moją naukę - ok 15 000zł. Pracuje tam po dziś dzień, płace podatki, więc można powiedzieć, że się spłacam. Trzeba tylko chcieć.
Morawiecki jest ministrem dwóch ministerstw to i najwięcej pieniędzy na premie. Póki co rząd w zeszłym roku obniżył deficyt określony przez PO-PSL na 54,7 miliardy zł o 8,4 miliarda pomimo 500+ , czyli za dobrą pracę należy się premia 1% za oszczędności jak psu buda.
Tygrys spieszył się do admina wiochy.