Wygląda na paranoję, szczególnie w tak wyjaskrawionym ujęciu. Ja uznałbym to jednak jako ważny i nieunikniony krok wolności jednostki na drodze ku samoświadomości. Niestety jednak upłynie wiele lat nim ogarniemy to w ramach społecznego współistnienia.
Wygląda na paranoję, szczególnie w tak wyjaskrawionym ujęciu. Ja uznałbym to jednak jako ważny i nieunikniony krok wolności jednostki na drodze ku samoświadomości. Niestety jednak upłynie wiele lat nim ogarniemy to w ramach społecznego współistnienia.