Ja tam wole medytować przy szampanie i ciągnąć socjal we Francji, niż zapierdralać po 50 h/tygodniowo, tylko po to żeby bachorowi srajfona kupić, który i tak w poskiej kulturze na stare lata cię osra....
Spoko, to tez jakiś sposób na życie. Mela wlazł na słupa, stracił kończyny, ma fundację, pokazują go w telewizji, jeździ po świecie. Niejeden pełnosprawny nie użył 5% tego, bo wciąż lata do pracy i w niej mieszka a do domu przychodzi się wyspać. Względnie pracy nie ma i to jest zdaniem wszystkich jego wina.
Ja tam wole medytować przy szampanie i ciągnąć socjal we Francji, niż zapierdralać po 50 h/tygodniowo, tylko po to żeby bachorowi srajfona kupić, który i tak w poskiej kulturze na stare lata cię osra....