Oj, tam, oj tam... W końcu chodzi o jedną płytę Jean-Michelle Jarre'a "Waiting for Cousteau" z utworem "Calypso". Każdemu mogą pomylić się tytuły.
Gdybym się znalazła w takiej sytuacji i wiedziała,że będę latami walczyła po sądach, mieszkała katem u rodziców,a na końcu t tak przegram, to bym odpuściła. Wyszłabym dobrowolnie z tego mieszkania, upewniwszy się,że ogień ładnie się rozprzestrzenia.
To i tak CUD, że nie podrzucili prawidłowej substancji i wrobili chłopa w ten proceder. Przecież w Polsce to nie problem hehe byleby tylko wyszło tak jak oni postanowili
Oj, tam, oj tam... W końcu chodzi o jedną płytę Jean-Michelle Jarre'a "Waiting for Cousteau" z utworem "Calypso". Każdemu mogą pomylić się tytuły.