Pomijając głupotę wstawiającego, który nawet nie wie, co to nagrody Darwina, to i tak nie ma tu żadnej wiochy. Ponieważ jest to zdjęcie już któryś raz, może więc warto wyjaśnić, że poręcze są wyciągane, od dołu są bolce blokujące przed przypadkowym ich wyjęciem. tak więc poręcz nie blokuje dostępu do hydrantu.
Z lewej strony mamy mufę na rurze zaślepione korkiem ocynkowanym, na grzejniku widać nowy korek żeliwny, podłączenie bankowo jest z prawej strony. Sam pracuję w firmie co często takie rzeczy robi (przeróbki centralnego), z tym że my pewnie inaczej zaślepili byśmy stare zasilanie grzejnika (wyżej by zostało zaślepione lub zaspawane), ale co firma to inne metody.
100% ciepłolubny...