Oczekujecie odpowiedzialności od ludzi, którzy w zdecydowanej większości jak mają dzieci, to z wpadki i jest też cała masa samotnych matek, albo związków gdzie dzieci są z poprzedniego (może) "związku"...
Ale dotyczy to tych z prawej strony sali sejmowej. U pozostałych pewnie też. U pozostałych też pewnie się kilku by znalazło, ale na prawej strony dla odmiany może kulu miałoby ręce całe, nie poucinane.
Czy to kopanie pierwiastków ziem rzadkich, by europejski ekoterrorysta mógł jeździć elektrykiem i przez srajfona umówić się na przyklejenie do asfaltu?
Historyjka zmyślona. WN służbach mundurowych nie ma czegoś takiego jak wypowiedzenie. Funkcjonariusz jest mianowany i odwoływany. I nie ma żadnego okresu wypowiedzenia.
To tekst piosenki Aurory.