a co ten Dyzma może? Wybrany z trzeciej ligi, bez zaplecza, jako zapchaj dziura, bo nikt nie myślał wtedy, że się uda wygrać wybory. Pamiętacie Kwaśniewskiego? Ten miał zaplecze polityczne i mógł się postawić Millerowi. Jak Dyzma się postawi, to mało kto przy nim zostanie, nie mówiąc o skazaniu na banicję polityczną. Więc będzie podpisywał co mu przyniosą do końca swoich dni.
No i dostatecznie go zdeterminują.