To nie prezes decyduje kto będzie pracować w banku światowym, to raczej pokazuje, kto tak naprawdę rządzi, a kto jest tylko zarządcą, który później otrzymuje takie właśnie nagrody za zarządzanie i teraz ma ciepłą, bezstresową posadkę, gdzie hajs się zgadza...
A mnie bardziej interesuje "skąd" te pieniądze miały się wziąć? Czy p. Morawiecki chciał je wypłacić ze swojego prywatnego majątku? No bo przecież chyba nie z publicznych pieniędzy, bo jakim prawem?!. Inna sprawa, że gorąco wierzę że jednak
p. Morawiecki te obiecane pieniądze wypłaci, bo przecież nie zrobi z gęby cholewy!
Beata - pasanie krów.