Świat powoli schodzi na psy. Do głosu dochodzą niekontrolowani idioci, zwykli troglodyci, nieroby, którzy rozpieprzą i tak cienko spięty ład we wszechświecie.
A kiedyś w latach 60-tych brało się "Mosina" z lunetą marki Zeiss Jena i waliło się do gościa z odległości 800/1200 m i po "ptokach", a dzisiaj bez komputera nawet wys**ć się nie potrafią.
A jednak nie posłuchali!!!