Problem polega nie na tym czy Adamek do polityki się nadaje (wiadomo, że nie) ale czy ludzie omamieni medialnym błyskiem na niego zagłosują. Nie ma co ukrywać, że poprzedni rok dla tego boksera był tragiczny, a po następnym niewielu będzie o nim pamiętać, dlatego to ostatnia szansa skorzystania z jeszcze wyrazistego wizerunku... Mam nadzieje, że ani Adamek ani jemu podobni (Bąkiewicz, Jędrzejczak, Żurawski...) nie dostąpią przyjemności odbierania comiesięcznej pensji z Europarlamentu z pierdzenie w stołek!
Ta sama wstawka,wyżej ma większe poparcie to jest wiocha na 100 :)