Kreskonauta - następny, który dzięki dostępowi do internetu ma się za wybitnego satyryka rysownika. Po polsku czytamy od lewej do prawej, więc ten obrazek i dialog wygląda jak pół d.upy zza krzaka.
pamiętam takich z wielkopolski - leszno czy inne badziewie. Przyjechali do sklepu w pewniej miejscowości w górach, wtarabanili się do skelepu na bani (kierowca też śmierdział alkoholem, bluza z PW oczywiście). Jeden z nich smarkał w rękaw kurtki, laski - 100 ton tapety, błuszczące szpilki, klęły więcej niż chłop z budowy. Kupili 5 4paków piwa, po drodze (jechałam za nimi) wyrzucali puszki przez okno. Na drugi dzień widziałam ich nad rzeką Białką - zostawili po sobie taki syf, jaki ostatni raz widziałam na tych zdjęciach niemieckich autobusów, którymi wieziono uchodźców.
Przecież to nie antena CB....