Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych na dzień przed atakiem Rosji na Ukrainę przedstawił raport, w którym zobrazował, jak rosła w Polsce skala dezinformacji ukazująca Ukraińców w negatywnym świetle. Uwagę analityków IBIMS przykuła wzmożona aktywność używanych fraz takich jak: "banderowcy" w kontekście rozumianym jako "to nie ludzie"; "psy"; "mordercy" "dzieciobójcy" "UPA" w kontekście "mordercy Polaków"; "Ukraińcy" w kontekście słów "mordować Polaków" czy "ludobójstwo" w kontekście negatywnych odwołań historycznych ws. Ukrainy.
Jeśli lemingi faktycznie wierzą w to, że takie telefony są działaniem polskich służb, to jest to dramat. Oni są tak durni, że dadzą się nabrać na numer z telefonem "na wnuczka", nawet jeśli nie mają jeszcze dzieci. Takie kretyńskie grafiki ośmieszają tych bałwanów, dając paliwo PISowi.
Ja jak zadzwoniłem do lekarza bo mnie w gardle coś drażniło i przez to miałem kaszel i mialem delikatny katar to pani doktor oznajmiła mi za napewno mam swirusa
Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych na dzień przed atakiem Rosji na Ukrainę przedstawił raport, w którym zobrazował, jak rosła w Polsce skala dezinformacji ukazująca Ukraińców w negatywnym świetle. Uwagę analityków IBIMS przykuła wzmożona aktywność używanych fraz takich jak: "banderowcy" w kontekście rozumianym jako "to nie ludzie"; "psy"; "mordercy" "dzieciobójcy" "UPA" w kontekście "mordercy Polaków"; "Ukraińcy" w kontekście słów "mordować Polaków" czy "ludobójstwo" w kontekście negatywnych odwołań historycznych ws. Ukrainy.