Żeby jednak oddać sprawiedliwość prawdzie, to ten pierwszy mówi również: Raty za willę prowadzoną jako biuro, 2 prywatne suvy na wypady dla mnie i dla żony ale prowadzone jako 100% firmowe, obiady w restauracjach księgowane jako biznesowe, bilety na dalekie wyspy wpisane jako szkolenie i pierdylion innych rzeczy wszystkie z fakturami na firmę, to zostaje jakieś 1500 zł z którymi już kompletnie nie wiadomo co zrobić, więc wrzucam na fundusz powierniczy dla młodego.
piotrusiu herr muller, a twoim zdaniem co, mieliśmy robic ściepe na utrzymywanie czegoś czego rynek nie chciał? Przypominam, że z komuny wychodziliśmy z innymi tworami postkomunistycznymi jako bankruci, najbiedniejsi z całej tej ferajny, a juz nawet zanim pis nastał wyprzedziliśmy gospodarczo prawie wszystkich.
Żeby zbudować nowe, trzeba zburzyć stare! Już za Gierka było wiadomo jak to działa :)