Bawią mnie te komentarze z tą drożyzna robie w gastronomii wydaje dziennie tysiące zł na towar może wieprzowina trochę podrożała, za to drób jest bardzo tani, jakoś nie widzę za dużej różnicy między tym co było np pięć lat temu, zgodzę się że koszty wzrastają praca ale z tą drożyzna to trochę przesada
Chłopak jest teraz panem życia. On chyba nawet zdaje sobie sprawę że z taką wiedzą prawniczą, to gdyby nie PIS, mógłby co najwyżej lizać znaczki na koperty w kancelarii prawnej.
To tylko synowa i teściowa.