Wnioskuję, że wszyscy, którzy mają odmienne zdanie niż pani poseł (nie chce być nazywana posłanką), w tym ja i zdecydowana większość znanych mi osób to bydło. Ot, taka kato-prawicowo retoryka miłości, szeroko znana w Polsce i wśród neonazistowskich grup Niemieckich i Amerykańskich. No, ale jeśli ma się za partyjnego kolegę Maciarewicza, nie można się dziwić, że choroba błyskawicznie się rozprzestrzenia.
wiocha tutaj jest kolejny dowod, ze cala ta zgraje, bardziej interesuja jezykowe wpadki przeciwnej partii niz merytoryczna dyskusja. Pawlowicz (buraczana baba) ma tutaj racje.
Nie w stodole .... w stodole trzyma się słomę .... to wygląda bardziej na oborę :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wnioskuję, że wszyscy, którzy mają odmienne zdanie niż pani poseł (nie chce być nazywana posłanką), w tym ja i zdecydowana większość znanych mi osób to bydło. Ot, taka kato-prawicowo retoryka miłości, szeroko znana w Polsce i wśród neonazistowskich grup Niemieckich i Amerykańskich. No, ale jeśli ma się za partyjnego kolegę Maciarewicza, nie można się dziwić, że choroba błyskawicznie się rozprzestrzenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wiocha tutaj jest kolejny dowod, ze cala ta zgraje, bardziej interesuja jezykowe wpadki przeciwnej partii niz merytoryczna dyskusja. Pawlowicz (buraczana baba) ma tutaj racje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane