Banda skonczonych tumanów tu siedzi. To zdjęcie z plaży a ta "św***a" to gumowy gadżet do zabaw nad wodą, widać to po kolorze i gumowo plastikowej strukturze. W tle noga "plażowa" i widać brzeg wody na dole.Jaką pałą trzeba być żeby sie wkręcić w temat o swiniobiciu i rozkładającym mięsie widzac fotke z plaży z gumową swinią.
Zenujace to wstawianie takich fotek. No sorry, ale jak nigdy na wsi nie byles, nie uczestniczyles w swiniobiciu i dla ciebie to jest tabu, to nie znaczy ze dla wszystkich tak jest. Dla nie mieszczuchow to chleb powszedni i nie traktuja tego osobiscie jak ty. I wiesz co? Zjedli ja, pogrzebu tez nie bylo.
Żenujące i stare jak internet. Od kilku miesięcy na tej stronie wstawiane jest dokładnie to samo. I za kolejne kilka miechów znowu się pojawi "takie tam ze świnią" i znowu wszyscy będą się podniecać, jakby to widzieli pierwszy raz w życiu.
Swiniskie DNA posiada ponad 90% zgodnosci z DNA czlowieka. Zatem rozumiem ze czasem trudno jest odroznic swinie od ludzi, ale bez przesady autorze,tutaj dobitnie widac swinie z mlodymi :D
ja tez... i nie chodzi o milosc do zwierzatek tylko o to, ze to obrzydliwe. Ale ajk inni jedza to mi nie przeszkadza.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
ja tez wege, i jak widze mieso w sklepie nie moge sie oprzec swiadomosci ze zeby nie wiem jak to chemia napakowac to i tak to jest mieso w stanie rozkladu, 2 dni bez lodowki i robaki. Ale jak komus to smakuje to jak mu zabronic,niech to sobie jedzeniem nazywa i niech je,nawet z kosciami.dla mnie bez roznicy:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
dla mnie mięso właśnie śmierdzi rozkładem... Dlatego nie lubię jak ktoś je przy mnie (u mnie w domu mięsa nie ma i zapach jest mi całkiem obcy i bardzo drażniący), tylko rybę świeżą znoszę, bo rodzina od czasu do czasu je. Ciekawa jestem czy ktoś inny też tak ma, bo dla mnie ryba to ryba i ugotowana nie przestanie nią być, dlatego nie obrzydza mnie bardziej surowa i jak skosztowałam z ciekawości po latach to właśnie surową
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
dla mnie nie ma roznicy skad mieso pochodzi ze stajni czy z jeziora, to samo tylko inny pysk mialo. wole trzymac sie roslin, zwlaszcza przy obecnym pozimie zanieczyszczen i metali ciezkch w miesie ryb, po prostu sa niezdrowe. sam zapach to jeszcze nie wszystko, bo jedzenie nie sluzy do wachania tylko do jedzenia.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
dla mnie ryby to też mięso oczywiście, rozróżniam je od mięsa ssaków tylko ze względu na zapach a jestem maniakiem zapachów, i przypominam, że to zapach decyduje o smaku (ludzie bez powonienia nie czują smaku) przestałam jeść ze względów etyczno-duchowych a nie zdrowotnych, wiem o metalach ciężkich ale i w nowalijkach jest ich dużo i przy stanie naszego środowiska wszędzie :( Też wolę się trzymać roślin ale musiałam pójść na jakiś kompromis z ukochanym i stąd ryby w moim życiu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
w nowalijkach nie sa one az tak skoncentrowane jak w miesie, bo roslina by tego nie przezyla. roznica polega na tym czy i jak te toksyny sie usuwa z organizmu, przy jedzeniu miesa jest to bardzo trudne wiec sie gromadza. Ja jem dla zdrowia,i takie jedzenie mi smakuje najbadziej, moj maz je ryby ale jakos nie bylo potrzeby zebym ja tez je jadla bo on tak robi. on ma swoje menu ja mam swoje i kazdy zadowolony tyle ze ja zdrowsza:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
No w moim życiu są na tyle, że są w lodówce (a innego mięsa nie ma) no i 2x skosztowałam :P więc póki co dalej wegetarianką się nazywam. Ale nie powiem, czasem kusi mnie zmiana menu bo jedzenie to nasza wspólna pasja, uwielbiamy gotować, chodzić do restauracji i wolałabym dzielić to w pełni z nim (wędkarzem nawiasem mówiąc) ale póki co przekonania mi na to nie pozwalają.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
jesli wolisz cos innego to to sa twoje przekonania. bez ryb i miesa mozna cuda w kuchni wyczarowac i kazdy kotlet sie schowa.ja bym nie zamienila mojej zielonej michy za zadne skarby, zdrowie z jednej strony i pyszne smaki z drugiej:)ja raczej nie mieszam przekonan ze smakiem. najpierw bylo dla zdrowia, potem odkrylam smak a gdzies po drodze myslenie o zwierzetach sie zmienilo.Smacznego weekendu:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja tam bez mięsa nie mógłbym żyć, myślałem że wszyscy wegetarianie to hipisi kochający zwierzątka, a tu widzę że powody są od obrzydzenia, przez zdrowie po nawiedzenie religijne i jeszcze pokłócić między sobą by się mogli :D A zdjęcie ze świnią w ogóle mnie nie rusza, co najwyżej żałosne.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A.Einstein, Arystoteles, mniej wiecej 3/4 Hollywood, Abraham Lincoln, Bob Dylan,Franz Kafka, Oliver Stone, cale The Beatles,Voltaire, Sokrates,to wszyscy wegetarianie,a ty myslisz tylko o nawiedzonych hippisach:)jedz jak ci padlina smakuje i nie nazywaj tych co nie chca bo nic o nich nie wiesz, i jeszcze sie ta ignorancja chwalisz. ja bym nigdy nie powiedziala "Wszyscy co jedza mieso sa..." no chyba ze powiem ze zdrowie maja slabsze, ale to na wlasne zycznie maja wiec co to kogo obchodzi:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
no i przede wszystkim kto powedzial ze wegetarianom nie wolno sie klocic? mozna nawet wiecej, przeciez Hitler tez byl wege i tak raczej srednio pokojowo nastawiony do ludzi hehhe:)choc nie powiedz zwierzatka kochal:)
spokojnie. To pewnie ich stara:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
można się pośmiać ale matki nie tykaj.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
My Cyganie wiemy jak powodować wiochę
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Napewno nie muslims
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Banda skonczonych tumanów tu siedzi. To zdjęcie z plaży a ta "św***a" to gumowy gadżet do zabaw nad wodą, widać to po kolorze i gumowo plastikowej strukturze. W tle noga "plażowa" i widać brzeg wody na dole.Jaką pałą trzeba być żeby sie wkręcić w temat o swiniobiciu i rozkładającym mięsie widzac fotke z plaży z gumową swinią.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tam widzę trzy św***e i jedną maciorę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
trzoda po prostu!!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Swinka pierwsza klasa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na bank nie ciapate.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
żenujące to fakt ale nie dla świni
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szkoda ze to nie samczyk
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
na bezrybiu i rak ryba
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mama świnka i prosiaki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziwne te knury...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ruchałbym ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
muszą poćwiczyć przed nocną zabawą :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szarpią suty jak TYGRYS mięso :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zenujace to wstawianie takich fotek. No sorry, ale jak nigdy na wsi nie byles, nie uczestniczyles w swiniobiciu i dla ciebie to jest tabu, to nie znaczy ze dla wszystkich tak jest. Dla nie mieszczuchow to chleb powszedni i nie traktuja tego osobiscie jak ty. I wiesz co? Zjedli ja, pogrzebu tez nie bylo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mieszkam na wsi. sam robie swiniobici osobiście. ale jestem normalny i nie gryze sutow od swini!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oni tez nie gryza, tylko udaja do zdjecia. A ze to ich bawi, to ich sprawa. Ani ciebie ani mnie nie musi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty LenaK jesteś niedowidząca? Ten z lewej też "udaje"?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
swiniobicie....jak ktos ma ubaw przy mordowaniu prosiaka, to moze naprawde byc normalny?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
na wsi byli, swinie zabili, zjedli wiec wiedza najlepiej co normalne co nie hehehe
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pokorne ciele dwie matki ssie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
św***a świni suta śłini
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Być może to są jedyne sutki w ich życiu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Żenujące i stare jak internet. Od kilku miesięcy na tej stronie wstawiane jest dokładnie to samo. I za kolejne kilka miechów znowu się pojawi "takie tam ze świnią" i znowu wszyscy będą się podniecać, jakby to widzieli pierwszy raz w życiu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zoo-nekro-file
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Swiniskie DNA posiada ponad 90% zgodnosci z DNA czlowieka. Zatem rozumiem ze czasem trudno jest odroznic swinie od ludzi, ale bez przesady autorze,tutaj dobitnie widac swinie z mlodymi :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pokorne cielę dwie matki ssie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No co cygany będą mieli wyżere
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Obrzydliwe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a jak to samo zjadacie jako paszteciki, kotleciki i paróweczki (tam skórka z sutkiem zmielona) to już nie takie obrzydliwe :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dla mnie jedno i drugie obrzydliwe, i nie wiem ktore bardziej makabryczne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to tak jak dla mnie, wegetarianką jestem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja tez... i nie chodzi o milosc do zwierzatek tylko o to, ze to obrzydliwe. Ale ajk inni jedza to mi nie przeszkadza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja tez wege, i jak widze mieso w sklepie nie moge sie oprzec swiadomosci ze zeby nie wiem jak to chemia napakowac to i tak to jest mieso w stanie rozkladu, 2 dni bez lodowki i robaki. Ale jak komus to smakuje to jak mu zabronic,niech to sobie jedzeniem nazywa i niech je,nawet z kosciami.dla mnie bez roznicy:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dla mnie mięso właśnie śmierdzi rozkładem... Dlatego nie lubię jak ktoś je przy mnie (u mnie w domu mięsa nie ma i zapach jest mi całkiem obcy i bardzo drażniący), tylko rybę świeżą znoszę, bo rodzina od czasu do czasu je. Ciekawa jestem czy ktoś inny też tak ma, bo dla mnie ryba to ryba i ugotowana nie przestanie nią być, dlatego nie obrzydza mnie bardziej surowa i jak skosztowałam z ciekawości po latach to właśnie surową
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dla mnie nie ma roznicy skad mieso pochodzi ze stajni czy z jeziora, to samo tylko inny pysk mialo. wole trzymac sie roslin, zwlaszcza przy obecnym pozimie zanieczyszczen i metali ciezkch w miesie ryb, po prostu sa niezdrowe. sam zapach to jeszcze nie wszystko, bo jedzenie nie sluzy do wachania tylko do jedzenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dla mnie ryby to też mięso oczywiście, rozróżniam je od mięsa ssaków tylko ze względu na zapach a jestem maniakiem zapachów, i przypominam, że to zapach decyduje o smaku (ludzie bez powonienia nie czują smaku) przestałam jeść ze względów etyczno-duchowych a nie zdrowotnych, wiem o metalach ciężkich ale i w nowalijkach jest ich dużo i przy stanie naszego środowiska wszędzie :( Też wolę się trzymać roślin ale musiałam pójść na jakiś kompromis z ukochanym i stąd ryby w moim życiu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w nowalijkach nie sa one az tak skoncentrowane jak w miesie, bo roslina by tego nie przezyla. roznica polega na tym czy i jak te toksyny sie usuwa z organizmu, przy jedzeniu miesa jest to bardzo trudne wiec sie gromadza. Ja jem dla zdrowia,i takie jedzenie mi smakuje najbadziej, moj maz je ryby ale jakos nie bylo potrzeby zebym ja tez je jadla bo on tak robi. on ma swoje menu ja mam swoje i kazdy zadowolony tyle ze ja zdrowsza:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No w moim życiu są na tyle, że są w lodówce (a innego mięsa nie ma) no i 2x skosztowałam :P więc póki co dalej wegetarianką się nazywam. Ale nie powiem, czasem kusi mnie zmiana menu bo jedzenie to nasza wspólna pasja, uwielbiamy gotować, chodzić do restauracji i wolałabym dzielić to w pełni z nim (wędkarzem nawiasem mówiąc) ale póki co przekonania mi na to nie pozwalają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jesli wolisz cos innego to to sa twoje przekonania. bez ryb i miesa mozna cuda w kuchni wyczarowac i kazdy kotlet sie schowa.ja bym nie zamienila mojej zielonej michy za zadne skarby, zdrowie z jednej strony i pyszne smaki z drugiej:)ja raczej nie mieszam przekonan ze smakiem. najpierw bylo dla zdrowia, potem odkrylam smak a gdzies po drodze myslenie o zwierzetach sie zmienilo.Smacznego weekendu:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tam bez mięsa nie mógłbym żyć, myślałem że wszyscy wegetarianie to hipisi kochający zwierzątka, a tu widzę że powody są od obrzydzenia, przez zdrowie po nawiedzenie religijne i jeszcze pokłócić między sobą by się mogli :D A zdjęcie ze świnią w ogóle mnie nie rusza, co najwyżej żałosne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A.Einstein, Arystoteles, mniej wiecej 3/4 Hollywood, Abraham Lincoln, Bob Dylan,Franz Kafka, Oliver Stone, cale The Beatles,Voltaire, Sokrates,to wszyscy wegetarianie,a ty myslisz tylko o nawiedzonych hippisach:)jedz jak ci padlina smakuje i nie nazywaj tych co nie chca bo nic o nich nie wiesz, i jeszcze sie ta ignorancja chwalisz. ja bym nigdy nie powiedziala "Wszyscy co jedza mieso sa..." no chyba ze powiem ze zdrowie maja slabsze, ale to na wlasne zycznie maja wiec co to kogo obchodzi:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no i przede wszystkim kto powedzial ze wegetarianom nie wolno sie klocic? mozna nawet wiecej, przeciez Hitler tez byl wege i tak raczej srednio pokojowo nastawiony do ludzi hehhe:)choc nie powiedz zwierzatka kochal:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane