Jurek, nie to jest kwestią poruszaną w absurdzie, po co z tym wyjeżdżasz? Lekcje religii są chociaż nieobowiązkowe, a to genderowskie gó**o podobno tak.
gender ma uczyć tolerancji więc sam pomysł nie jest zły. Sam nie lubię wynalazków ale nie wzbudzaja oni we mnie agresji. Są niestety w naszym kraju tacy co by takiego pedzia na pal nabili.
Jurek, tolerancji to mają uczyć rodzice. Niedługo rodzice nie będą niczego dzieci uczyły, nie przekażą im swojej wiedzy i doświadczeń, bo to obcy ludzie będą wciskać naszym dzieciom jakie są normy, co mają tolerować i jak myśleć. Wszystko ku temu zmierza.
Gosiu a może wszystkiego niech rodzice uczą i zamknijmy szkoły... Co do wykonania to się nie zagłębiałem i być może macie racje że jest z tym coś nie tak. Wiele źródeł też twierdzi że pojawiło to się by przykryć afery z Gilami i innymi pe****lami. Zobaczcie jak tamte tematy ucichły.
jurek, a po co uciekasz ze skrajności w skrajność? Część rzeczy powinni uczyc rodzice, część szkoła, wychowanie powinno być w większości po stronie rodziców. Nie może byc tak, ze jedna strona wszystko, druga zero.
Jurek szkoła to jest od nauki matematyki, polskiego, historii, języków, fizyki, chemii, biologii, geografii. A szacunku do ludzi i tolerancji to ja nauczę sam!! Moje dzieci szczególnie 'tolerowac' będą przybłędów miłujacych pokój :) o tęczowej hołocie nawet nie wspomnę :D Będą podobne do taty :D:D bauahahahaha
Nie każdy rodzic potrafi nauczyć szacunku i tolerancji.. Nie widzę nic złego w takim nauczaniu. Za bardzo nie wiem co tam w rzeczywistości by miano nauczać, wiem tylko że kościół tym straszy.
Gosiu :) jurkiem się nie przejmuj :) ten Watykańczyk wkrótce zostanie osądzony za zbrodnie przeciwko narodowi POlskiemu! Ta czarna zaraza odda wszystko co zrabowała!
Jurek,może i mogłoby to być,ale nikt nie ma prawa ingerować w to co ja przekazuję swojemu dziecku,to są moje wartości i nikt nie ma prawa zmuszać mojego dziecka do tolerancji czy akceptacji tego,co jakieś lobby sobie wymyśliło. I jak by to miało wyglądać? Rodzice mówią co innego,dziecko idzie do szkoły i tam też co innego im wpajają. to od razu niech odbierają rodzicom dzieci i wciskają tą swoją tolerancję dla dewiacji.
Gosiu ale ty nie bierzesz pod uwagę tego że ty zapewne jesteś normalną osobą i nie wpoisz dziecku nic złego. Ale są rodziny typu Terlikowskie które raczej z domu niczego mądrego nie wyniosą i do normalnego życia się nie przystosują. Ja sam wiem jako rodzic że są pewne tematy które osoba do tego wyszkolona lepiej przekaże niż ja.
david a co byś powiedział 9 latkowi na takie pytanie? Mnie to rozyebało i tylko nakrzyczałem że lekcje nie zrobione i bez kapci łazi:) To są rzeczy które powinni mu w szkole powiedzieć bo tatuś jest za głupi:)
A co do takiego typu tematów, może nie teraz na nie pora, ale lepiej, żebyś mu Ty o "tych sprawach" trochę powiedział, zanim to zrobią koledzy z gimnazjum za parę lat.
Sperma -Biały płyn zawierający plemniki. Wytwarzany jest w jądrach u mężczyzn. I tyle mu starczy... a jakby sie zagłębiał to bym pasem zagonił do lekcji małego zboczeńca!
cała ta genderowska ściema niby wyrównywania szans, tolerancji itd. to tylko przykrywka do tego aby wyhodować spe**loną, pozbawioną naturalnych odruchów i godności generację, która nie będzie się w stanie bronić przed czymkolwiek, bo nawet nie potrafi określić swojej tożsamości
Kolęda przed Bożym narodzeniem? To przebieraniec był ;)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
W gender się przebrała kanalia jedna i zboczeniec.Oni dla kasy to niedługo cały rok będą "po kolędzie"chodzić. Mają mniej wstydu niż kominiarze.
Majonezo, jesteś taki dzielny że go nie wpuściłeś.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
gender to mniejszy problem niz nasza polska rzeczywistosc; kiecki - TAK zycie za 1600 - NIE; prosze wiec motloch o wysilek intelektualny i wskazanie dowodow na szkodliwosc tej calej burdy genderowej
Mhm, więc to, ze cześć ludzi w Polsce żyje za minimalna krajową znaczy, ze nie można poruszać innych problemów, tak? zajebista logika. Istnienie dużego problemu nie rozwiązuje kwestii istnienia mniejszych. Co do szkodliwości genderowskich eksperymentów - cofnij się czasami do przedszkola i wyobraź sobie, że musiałbyś chodzić w damskich ciuchach, nie było by to dla ciebie... hmm.. poniżające? Nie odbiłoby to śladów na Twojej psychice?
Ale przeciez tacy jak @hujfe to na co dzień biegaja w s**ienkach takze to jest dla nich normalne i wg nich nie jest szkodliwe :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Kiedyś w przedszkolu podarłam sobie s**ienkę i musiałam ubrać sportowy strój brata, odcisnęło się to bardzo na mojej psychice i do tej pory nie mogę się pozbierać...
Dagmik, dziewczyna w spodniach lub dresach wygląda normalnie,to jest również kobiecy strój. Inaczej ma się sprawa,kiedy chłopiec by podarł swoje spodnie i musiałby założyć s**ienkę siostry. Widzisz różnicę?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
To była prowokacja mająca na celu udowodnienie że strój dziewczynki jest uznawany za poniżający dla chłopca a na odwrót już niekoniecznie, oczywiście wiem to ja, jak i każdy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@mintor nie @gaystar dokladnie tak @dagmik wiele facetow sie boi odwrocenia tego, to normalne, tak ich spoleczenstwo uksztaltowalo @malgolina nosilem tez w mlodym wieku jak trzeba bylo, troche wstydu, potem norma @dagmik dla przykladu powiem ci, ze kobiety w zwiazkach D/s czesto ponizaja facetow wlasnie takimi ciuchami, ale to wynika wlasnie z tego jak nas uksztaltowalo spoleczenstwo, zauwaz tez ze granica jest niejasna, czy mozesz okresli kiedy to juz nie jest 'gender' a zwykly transwestytyzm?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
"gender a s**ienka" to temat typowo polski z powodu programu równościowego w jednym z przedszkoli, gdzie było takie ćwiczenie mające na celu wczuć się w rolę drugiej płci, nikt nie zachęcał do takich przebieranek na stałe. Gender studies bada to, w jaki sposób ukształtowało nas społeczeństwo (role płciowe są widoczne także w stroju, a z poniżającego charakteru stroju damskiego można wnioskować kobiecość jako cechę negatywną, poniżającą). Zresztą takie ćwiczenie to czyjś autorski pomysł a nie żaden naczelny postulat gender.
Dagmik -to tak jak z pewnymi lekami-niby uzdrawiaja ,lecza chore tkanki ,ale efektow skutkow ubocznych nie da sie juz naprawic...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Dagmik"Nie idz w głębie głębie rzeczy głębia mroku nie wyjaśni, czasu szkoda a czas właśnie prześlizguję się po wietrze po powierzchni przez powierzchnie. Muskaj słońce lazur eter(dla każdego co innego) co pokrywa sobą głębie tajemnice serc i snu"- może pogmatwałem to trochę i coś zjadłem ale książkę zgubiłem 10 lat temu. Dla mnie gender to ta głębia, szukanie na siłę czegoś wznioślejszego, lepszego, nowszego tam gdzie tego nie ma i nigdy nie będzie.Człowiek zawsze chciał być lepszy niż jest.Ps Widziałem wiele kobiet w spodniach i dresach a żadnego faceta w kiecce.
Dagmik, to,że facet w damskich ciuszkach wygląda nienormalnie,wcale nie znaczy,że ten damski strój na ciele kobiety poniża jej kobiecość. Kobiece ubrania nie są gorsze od męskich, chodzi o to,że mężczyznom,jako "zapewniaczom bytu rodzinie",że tak to nazwę, nie jest przypisane biegać w s**ienkach,bo im to nie pasuje.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Jako feministka nie godzę się z samą ideą "zapewniaczy bytu", czasy jaskiniowe już minęły, współcześnie kobieta może sama sobie zapewnić byt a także i rodzinie, nie podoba mi się to w jak prymitywny sposób nadal postrzegamy kobiecość i męskość, chciałabym żeby kobieta miała prawo do siły a mężczyzna do słabości i żeby nikt nie był zamknięty w ciasnym gorsecie społecznych ról i oczekiwań. Ps. Gdy ubieram się "po męsku" jestem traktowana poważnie, gdy pomaluję się i włożę różowa s**ienkę to z racji bycia atrakcyjną blondynką jestem traktowana jak id****a, czy to nie jest poni
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
c.d. poniżające?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
"współcześnie kobieta może sama sobie zapewnić byt a także i rodzinie" Żadne normy prawne ani kulturowe tego nie zabraniają ani nakazują(a przynajmniej nie powinny) w tej kwestii jesteśmy wolni. Ilu kobietą jest wygodnie gdy mają zapewniony byt, ilu mężczyzn woli zapewnić byt a nie wiedzieć ile trzeba proszku na pralkę-70może90%. Nie ma w tym nic uwłaczającego dla jednych i drugich, każdy wykorzystuję swoje mocne strony by zajść dalej czy szybciej- co w tym prymitywnego?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Na razie nikt nikogo nie zamyka w gorsecie społecznych ról, kobieta ma prawo do siły a mężczyzna do słabości i nikt za to na stosie nie pali. Z feministkami jest podobnie jak z gejami- krzyczą i na siłę wpierają że się powinno, że się należy i że nikt tego nie chcę im dać a tak na prawdę to spokojnie od 2000r to mają. Ps Atrakcyjna blondynka w s**ience może załatwić w urzędzie, sklepie lub firmie prawie wszystko.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
jeśli ktoś jest zadowolony z tego co kobiety już osiągnęły, czy z aktualnego podziału ról między płciami to jego sprawa, ja zadowolona będę dopiero gdy kobiety będą zarabiały tyle samo co mężczyźni na tym samym stanowisku, cieszyły się takim samym szacunkiem i nikt nie będzie od nich oczekiwał większej wiedzy na temat proszku do prania. ps. owszem, różowa blondynka załatwi wszystko a wystarczy zrobić dziubek i wielkie oczy to ktoś za nią załatwi... tylko, że nie zmienia to faktu, że będzie traktowana jak id****a tylko z racji bycia atrakcyjną i kobiecą.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Kiedyś moja oblubienica powiedziała że kobiety nie powinny piastować wyższych stanowisk bo się do tego nie nadają, być może ma skrzywiony światopogląd bo pracuję w szkole gdzie jest vice dyrektor, nauczyciel a reszta to sam babiniec. Widziałem przerażenie w jej oczach gdy byłem w trakcie szeroko rozumianych "twardych negocjacjach"(które są zwykłą codziennością bo każdy każdego chcę podejść) z moimi klientami. Do pewnych spraw trzeba testosteronu a nie estrogenu, choć wyjątki się zdarzają i mechanizm rynkowy już takie kobiety wynagradza zgodnie z kwalifikacjami.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja np. nie widzę swojej przyszłości w księgowości czy gastronomi, jestem tego świadom i nie oczekuję parytetów. Ortodoksyjne feministki zapraszam do warsztatu samochodowego, na budowę czy koparkę. Jeśli jesteś faktycznie atrakcyjną blondynką i masz 29 lat to powiedz mi jedno: na jakiego siura kiedyś trafiłaś, kto nie traktował Cię jak kobietę, kto Cię tak skrzywdził że masz takie poglądy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Dostawanie "na dzień dobry" mniejszej stawki nie ma nic wspólnego z kwalifikacjami, zresztą te same fakty będziemy interpretować różnie, wg mnie taka postawa o której mówisz jest bardziej wynikiem wychowania niż biologii ale w tym zapewne też się nie zgodzimy. Nie ma sensu dyskutować, bo nikt niczyjego zdania nie zmieni. Też bym wolała mieć w domu uległą gejszę o sarnich oczach niż silną feministkę więc rozumiem czemu mężczyźni za wszelką cenę chcą utrzymać status quo.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
ps. nie doczytałam reszty twojego komentarza i muszę dodać: ortodoksyjne feministki nie mają problemów z pracą kobiet w takich miejscach, sama z racji zawodu często bywam na budowach, nie wiem po co te wycieczki osobiste - feminizm to nie jest nienawiść skrzywdzonej kobiety jak się stereotypowo myśli, lubię mężczyzn i bardzo sobie cenię ich towarzystwo, choć równie dobrze mogłabym się bez nich obyć, to że jestem kobietą nie oznacza, że emocje przysłaniają mi intelekt, mnie nie przyszło do głowy że twoja postawa to wynik "skrzywdzenia" przez kobietę
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@dagmik rzecz w tym, ze spoleczenstwo nadal reaguje tak jak reaguje; jak sama przyznalas, tu uprawnienia do wcielania sie w druga plec sa przyznane tylko jednej stronie; kolejna rzecz, sama twoja argumentacja tez jest wobec tych "slabych" samcow nie mniej negatywna, niz ogolu - implikujesz swoim sformulowaniem , ze ma prawo do slabosci tylko przy silnej kobiecie - wnioskuje po to, zeby jej nie stac w drodze do dominacji w rodzinie - ty chcesz miec z niego uzytek, a nie dac mu wolnosc
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
akurat nie o to mi chodziło, przez prawo do słabości i wolność mężczyzn rozumiem przyzwolenie na okazywanie emocji, na strach czy też płacz, wybór zawodów takich np jak pielęgniarz bez wyśmiewania, większą swobodę w sposobie ubierania czy seksualności - w męskim świecie niepisane zasady są równie przestrzegane (a nawet bardziej) co w kobiecym i wpajane od małego (chłopak dostaje zwyczajnie wp***dol od kolegów gdy jest inny, wrażliwy) a presja na bycie "macho" jest ogromna.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@dagmik akurat z moich doswiadczen wieksza presje wywieraja kobiety, niz faceci; co prawda teraz mam zone, ktora lubi moj niepopularny, 'slaby' charakter, ale poza tym, w poprzednich znajomosciach kazda wyraznie sie brzydzila tymi cechami, pomijajac takie, ktore lubia zadac bol albo ponizyc; z moich doswiadczen to wlasnie kobiety wymuszaja te zachowania 'samcze'
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
w sumie to obie płcie bronią tradycyjnych wizji męskości i kobiecości (i widać to na tym forum)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
dagnik Też zauważyłem że zdania tak łatwo nie zmienisz, ale... Masz po plusie za odwagę i za to że jesteś jedyną "poznaną" prze zemnie feministką.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
dzięki :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@dagmik, w jaki sposob mezczyzni bornia kobietom dbac o kariere i rozwijac sie w zawodzie?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wyobraź sobie sytuacje dziewczynki, która zawsze interesowała się samochodami, matematyką ale nigdy samochodzików ani klocków w prezencie dostała, miała bawić się jak grzeczna dziewczynka, sprzątać po bracie i chodzić w ładnej s**ience zamiast łazić po drzewach. Wyboru szkoły dokonali za nią rodzice, bo chyba zwariowała i to utrzymują ją póki co. Po szkole ostatecznie wybrała "męski" zawód i zamiast robić szybką karierę na każdym kroku musi udowadniać, że nie jest wielbłądem, zarabia mniej od kolegów na tym samym stanowisku.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie zdecydowała się na założenie rodziny, nie pociąga ją wizja zalatanej, zmęczonej kobiety i faceta przed tv (tak wyglądało życie jej matki i wygląda jej koleżanek), a za dziećmi nie przepada a na pewno nie na tyle żeby je rodzić. Mimo wszystko na każdym spotkaniu rodzinnym jest pytana „kiedy ślub i dzieci”. Jej brat w tym czasie robił błyskotliwą karierę w kierunku, który sam wybrał, znalazł miłą, kochającą dzieci żonę i jest bohaterem mającym wsparcie i podziw rodziny. Ktoś komuś zabronił, nie zapewnił równych szans?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
ok, twoj przyklad jest jak najbardziej realny, ale prosze zauwaz ze nie opisujesz ogolnie panujacych w spolecznestwie relacji, tylko te w domu, od ktorego mozesz sie z czasem uwolnic, i w pracy, ktora mozesz zmienic; wiem ze to latwo sie mowi, a czas i tak jest zaprzepaszczony bo ktos uwazal, ze pomoze ci podjac wazne zyciowo decyzje, albo ktos bronil interesow firmy przed idaca na rok na platny urlop 'zawodowa matka', ktora moze miec 5 bachorow w rzedu (znam taki przyklad);
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
uwierz mi, ze sa na swiecie samce, ktore chetnie wespra taka kobiete, sami pozostajac 'slabsza' polowka, ktora kocha w kobiecie sile/przebojowosc/zaradnosc/itd/itp;
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ależ oczywiście @ulfe, wszystko da się obejść i znaleźć szczęście i zawodowe i partnerskie. Posłużyłam się przykładem luźno opartym na moim życiu, żeby zilustrować o co tak na prawdę tym feministkom chodzi, bo prawda jest bardziej skomplikowana niż "nikt im nie zabrania". Chciałabym widzieć świat w którym takie przykładowe rodzeństwo ma równe szanse spełnić swoje (bardzo podobne) marzenia i żadne z nich nie ma bardziej pod górkę tylko z racji innej płci - taki jest właśnie główny postulat feminizmu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
postulat - tak, ale ich realny wplyw na polityke i spoleczenstwo jest o wiele mniej 'zrownujacy' a bardziej wywyzszajacy kobiety; wlasciwie w zakresie tym najwazniejszym, zmiany swiadomosci ogolu, niewiele dobrego jest robione
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Chroń swoje dzieci przed gender? Czyli co, chroń przed płcią społeczną/kulturową? Jeśli o to chodziło autorowi to GRATULUJĘ bo zgadza się z feministkami czy też innymi zainteresowanymi gender studies - im właśnie nie podobają się role płciowe i socjalizacja dzieci (której wynikiem jest gender) i najchętniej by dzieci przed tym ochronili :) Podejrzewam, że chodziło ci o coś dokładnie odwrotnego ale niestety jesteś na tyle głupi że nie wiesz co piszesz, jak większość prawicowych oszołomów, którzy słowo gender znają z kazań prawdziwych mistrzów intelektu - tych od hallo kitty i innego okultyzmu.
Kościół straszy gender więc wszyscy bezmyślnie się boją nie wiedząc nawet co to jest. Cel został osiągnięty i afery pe****lskie w KK skutecznie przykryte.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie wiem co gorsze, że straszą przed kreskówkami dla dzieci, harrym potterem, tęczą a nawet pojęciami naukowymi, czy to że ludzie tak bezkrytycznie to łykają? I to właśnie od kogo? Od skompromitowanych księży, na tyle bezczelnych żeby usprawiedliwiać pe****lię lgnięciem dzieci, rozwodami i właśnie tajemniczym pojęciem "gender".
A nie jest tak,że zwolennicy teorii gender chcą,aby granice,różnice płciowe, przynależność płciową, kulturową i społeczną, zrównać ze sobą, nie pokazywać różnic wynikających ze stereotypów?
Ciężko mówić o zwolennikach teorii gender bo to pojecie naukowe oznaczające "stworzone przez społeczeństwo role, zachowania, aktywności i atrybuty, jakie dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla mężczyzn i kobiet" i ciężko być za albo przeciw faktowi istnienia takich ról. Są grupy, którym nie podoba się zakres tych ról i chcieliby zmiany sposobu postrzegania kobiety i mężczyzny, poszerzenia zakresu tego co jest akceptowalne dla danej płci (np. wybór zawodów technicznych przez kobiety czy opiekę nad dziećmi prze mężczyzn) tak aby obie płcie cieszyły się większą wolnością.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
malgolina, z twoim ostatnim zdaniem zgodzę się, bo faktycznie np feministki nie chcą wpajać dzieciom różnic wynikających ze stereotypów (np takich, że kobiety rodzą się z naturalną umiejętnością mycia garów i obsługiwania pralki a chłopcy nie) i chcą, żeby płeć miała większe znaczenie w sypialni niż np. przy wyborze zawodu.
powtorze to jeszcze raz gender to ideologia pozbawiajaca ludzi ich korzeni,tradycji w celu wytworzenia bezksztaltnej masy osobnikow potrzebnych do dzikiej harowy w fabrykach ,kombinatach i roznego rodzaju korporacjach.Taki "twor" bez zaplecza emocjonalnego typu rodzina,swiadomosc przynaleznosci spolecznej pt.kultura i tradycja-bedzie bezbronny i posluszny nakazom tego nieludzkiego systemu...Przypomina mi sie Matrix....
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie wiem w jaki sposób socjologiczne pojęcie ma być ideologią. Nawet jeśli błędnie uznać gender za "ideologię dążącą do zrównania płci" to na ludzkość, tradycję, kulturę, rodzinę i wszystko, co wymieniasz składa się coś więcej niż sama tożsamość płciowa (którą dzięki "gender" rzekomo nieuchronnie stracimy), no chyba że gender powinno się ogólnie tłumaczyć jako "samo zło" albo "lewicowy plan zagłady ludzkości".
tozsamosc plciowa byla wyraznie podkreslana od zarania dziejow.Ta linia demarkacyjna byla czytelna i niepodwazalna w juz starozytnosci-byli bogowie i boginie,byli Adam i Ewa ,byl Samson i Dalila i setki innych par w Biblii.Na takim modelu wlasnie wzrastal model rodziny,ktora z kolei dala przyczynek do rozwoju naszej cywilizacji.To nasza baza...PS.W Zwiazku Sowieckim robiono rozne eksperymenty klocace sie czesto z prawami natury- osadzono ryz i pomarancze w klimacie umiarkowanym czy odwarcano bieg rzeki-wszystko konczylo sie fiaskiem..Ideologia Gender przeczy naturze takie jest moje zdanie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Masz prawo do własnego zdania i ja na pewno go nie zmienię, przypomnę tylko, że z tak rozumianej "ideologii gender" sama korzystasz, bo gdyby wszystko było tak samo jak "od zarania dziejów", to cieszyłabyś się takimi samymi prawami i wolnością co kobiety w islamie. Tam zmiany kulturowe zatrzymały się na etapie średniowiecza i biblijny (taki sam jak koraniczny) model rodziny trzyma się świetnie.
i bede nazywac ja wlasnie ideologia-bo ten termin bardziej pasuje do tego zjawiska-bo zgodnie z definicja okresla sie ja jako kazdy zbior uporzadkowanych pogladow-religijnych/politycznych /prawnych /filozoficznych-sluzacych ludziom o tozsamych pogladach do objasniania otaczajacego ich swiata.Zapotrzebowanie na ideologie wynika z wlasciwego ludziom poszukiwania odpowiedzi na pytania o sens i sposob istnienia.Jezeli jednak pokusilabym sie o zinterpretowanie jej w kontekscie pojecia socjologicznego to jedyny termin jaki mi przychodzi do glowy to tzw.dominacja spoleczna...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
w tym także się nie zgodzimy bo wg mnie gender studies zadaje pytania, opisuje rzeczywistość bez udzielania jednoznacznych odpowiedzi, dziedziną tą zainteresowane są feministki i ludzie o poglądach lewicowych ale mogą oni reprezentować (i często reprezentują) rożne ideologie.
w dobie dominacji mniejszosci zaryzykowalabym jednak termin ideologia:-))Popatrz do jakich granic absurdu jest rozdmuchany ten temat i tematy oboczne wchodzace w glowny nurt..Wszystko dlatego tylko ,ze Norma zlitowala sie dwadziescia lat temu nad Marginesem( bez urazy).W efekcie czego mamy pary homoseksualne adoptujace dzieci...te dzieci potrzebuja obojga rodzicow..Prosty przyklad-znajoma jest niania w domu dwoch gejow,ktorzy wzorem Eltona J.dzieki pomocy surogatek zrobili sobie dwojke dzieci..Znajoma znalazla inna prace a dzieci ze zdlawionymi gardlami krzyczlay za nia ZEGNAJ MAMO!..
widocznie wiedza ,ze w grupie nian tego typu az mnozy sie od zboczencow;-)))
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Dla mnie taka historia niczego nie dowodzi, można zobaczyć dzieci płaczące za telewizyjną nianią po tygodniu, nie widzę powodu żeby nie miały się przywiązać do dobrej opiekunki, nie znaczy to, że nie kochają swojej rodziny. Nie zauważyłam dominacji mniejszości (do której sama należę) ani w dyskursie publicznym ani w funkcjach publicznych, ani w życiu codziennym, jedyne co mniejszość zdominowała to chyba myśli prawicy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Gender jest od strony technicznej kopią teorii unicestwienia podstawowej jednostki społecznej jaką jest rodzina. Pierwsi byli bolszewicy i ich naśladowcy maści wszelakiej. Zawsze jest tak, że najgorsze wynaturzenia są ślicznie ubrane w slogany i frazesy o rzekomym dobrze jakie może to czy tamto wnieść kiedy już będzie obowiązywać. Swoistego gender doświadczają codziennie mieszkańcy Korei Północnej, pewnie są bardzo szczęśliwi.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Całe to gender istnieje tylko po to, żeby oswoić dzieci na kontakty z pe****lami.
Mi dzieciaka nikt w s**ienki nie będzie przebierał-facet to ma być facet-to po pierwsze. Po drugie TO JEST MOJE DZIECKO!!! Nauczcie się tego z jednej strony ci, którzy chcecie nam dzieci pe**lić, jak i ci, którzy chcecie nam dzieci straszyć diabłami, zabobonami i innym chooojostwem średniowiecznym! ŁAPY PRECZ!!! Swoich naróbcie i wychowujcie po swojemu.
Krótko i na temat.Lewactwo jak się 'troszczy' o dzieci bo niektórzy rodzice nie potrafią swoim dzieciom przekazać pewnych wartości... A ch*j ich to obchodzi! Niech sie lewactwo zatroszczy o posiłki dla biednych dzieci! To SKANDAL zeby na więźniów przeznaczać zdecydowanie więcej pieniędzy niz na biedne dzieci! A czyja to zasługa?! LEWACTWA które tak troszczy się o prawa człowieka... W WIĘZIENIACH!! Ta tęczowa hołota to ma we łbach SIANO!!! Tepaki zaj***e...
koleżanka była we francji i mówiła że tam juz w przedszkolu przebierają te dzieci ale nie wiedziałam że to ma nawet swoją nazwę i gdyby nie wiocha to bym się pewnie nie dowiedziała a ze francja to zboki to chyba każdy wie
Przecież i tak dzieciaki przed rozpoczęciem "lekcji o seksie" wiedzą o nim bardzo dużo ;). Zadaniem nauczycieli jest uporządkowanie tej wiedzy i powiedzenie im, że nikt nie ma prawa ich dotykać w miejscach intymnych. Szkoda, że większość ludzi to durnie.
Tu chodzi o przymusowe wciskanie chłopców w ciuszki damskie i odwrotnie w przedszkolu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
a szczytem bezczelności jest kamuflowanie tego procederu pod przykrywką poznawania innych kultur. K*rwa jak słyszę takie pierd*lenie to mi się sam Glock przeładowuje. Pamiętam jak w podstawówce chyba w drugiej może trzeciej klasie na 'Środowisko' zaproszono redaktora z "Poznaj Świat", żeby nam opowiedział o zwyczajach Masajów. Gość pokazywał slajdy, eksponaty, opowiadał ale nikt w nic nie musiał się przebierać. Do dziś dzień pamiętam o czym mówił a te dzieci będą tylko pamiętać, że jakieś zboczone pindy kazały im się przebierać same pewnie mając wypieki na twarzach. I to jest to całe
Dave, aby przekazać dzieciom,że żaden dorosły nie ma prawa ich dotykać w intymne miejsca,nie trzeba wprowadzać tego odrębnym programem, nazewnictwem, określeniem tego sposobu "nauki" jako wychowanie seksualne czy jakieś gender. Nie trzeba prawnie zmuszać do tego i nauczycieli i rodziców. Wystarczy wprowadzić akcję informacyjną w szkołach, poświęcić godzinę w tygodniu na przekazanie wiedzy na temat niebezpieczeństw czyhających na dzieci.
Dave, aby przekazać dzieciom,że żaden dorosły nie ma prawa ich dotykać w intymne miejsca,nie trzeba wprowadzać tego odrębnym programem, nazewnictwem, określeniem tego sposobu "nauki" jako wychowanie seksualne czy jakieś gender. Nie trzeba prawnie zmuszać do tego i nauczycieli i rodziców. Wystarczy wprowadzić akcję informacyjną w szkołach, poświęcić godzinę w tygodniu na przekazanie wiedzy na temat niebezpieczeństw czyhających na dzieci.
W szkołach i tak jest pod tą lub zmienioną nazwą wychowanie do życia w rodzinie. Kazanie chłopcom ubierać się jak dziewczynki jest co najmniej niedorzeczne. Dzieciaki muszą być od najmłodszych lat uczone o niebezpieczeństwach na nie czyhających czy też o seksualności, antykoncepcji. Może gdyby nauczyciele mówili dzieciom (gimbaza), że należy używać prezerwatyw nie byłoby tyle ciąż w gimnazjum, ale oczywiście skuteczniejszy jest Bóg ;).
To co gender odwala jest oburzające. Nie wiem jakim cudem w ogóle została wyrażona zgoda na takie "eksperymenty".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jakim cudem wyrażono zgodę na lekcje religii opłacane z budżetu państwa?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co za kr***ni ośmielili się Ciebie zminusowac?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jurek, nie to jest kwestią poruszaną w absurdzie, po co z tym wyjeżdżasz? Lekcje religii są chociaż nieobowiązkowe, a to genderowskie gó**o podobno tak.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gender ma uczyć tolerancji więc sam pomysł nie jest zły. Sam nie lubię wynalazków ale nie wzbudzaja oni we mnie agresji. Są niestety w naszym kraju tacy co by takiego pedzia na pal nabili.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tolerancji? Przebierając chłopców w dziewczynki i na odwrót? Pierd***e taka tolerancję!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jurek, tolerancji to mają uczyć rodzice. Niedługo rodzice nie będą niczego dzieci uczyły, nie przekażą im swojej wiedzy i doświadczeń, bo to obcy ludzie będą wciskać naszym dzieciom jakie są normy, co mają tolerować i jak myśleć. Wszystko ku temu zmierza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pomysł może nie jest zły ale wykonanie fatalne. I nikogo do tego programu nie powinno się zmuszać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gosiu a może wszystkiego niech rodzice uczą i zamknijmy szkoły... Co do wykonania to się nie zagłębiałem i być może macie racje że jest z tym coś nie tak. Wiele źródeł też twierdzi że pojawiło to się by przykryć afery z Gilami i innymi pe****lami. Zobaczcie jak tamte tematy ucichły.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jurek, a po co uciekasz ze skrajności w skrajność? Część rzeczy powinni uczyc rodzice, część szkoła, wychowanie powinno być w większości po stronie rodziców. Nie może byc tak, ze jedna strona wszystko, druga zero.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jurek szkoła to jest od nauki matematyki, polskiego, historii, języków, fizyki, chemii, biologii, geografii. A szacunku do ludzi i tolerancji to ja nauczę sam!! Moje dzieci szczególnie 'tolerowac' będą przybłędów miłujacych pokój :) o tęczowej hołocie nawet nie wspomnę :D Będą podobne do taty :D:D bauahahahaha
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i Minitor z Davidem wszystko wyjaśnili. Super chłopaki ;) Własnie Jurek, nie popadaj w skrajność ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie każdy rodzic potrafi nauczyć szacunku i tolerancji.. Nie widzę nic złego w takim nauczaniu. Za bardzo nie wiem co tam w rzeczywistości by miano nauczać, wiem tylko że kościół tym straszy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gosiu :) jurkiem się nie przejmuj :) ten Watykańczyk wkrótce zostanie osądzony za zbrodnie przeciwko narodowi POlskiemu! Ta czarna zaraza odda wszystko co zrabowała!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jurek,może i mogłoby to być,ale nikt nie ma prawa ingerować w to co ja przekazuję swojemu dziecku,to są moje wartości i nikt nie ma prawa zmuszać mojego dziecka do tolerancji czy akceptacji tego,co jakieś lobby sobie wymyśliło. I jak by to miało wyglądać? Rodzice mówią co innego,dziecko idzie do szkoły i tam też co innego im wpajają. to od razu niech odbierają rodzicom dzieci i wciskają tą swoją tolerancję dla dewiacji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gosiu ale ty nie bierzesz pod uwagę tego że ty zapewne jesteś normalną osobą i nie wpoisz dziecku nic złego. Ale są rodziny typu Terlikowskie które raczej z domu niczego mądrego nie wyniosą i do normalnego życia się nie przystosują. Ja sam wiem jako rodzic że są pewne tematy które osoba do tego wyszkolona lepiej przekaże niż ja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mój syn zapytał mnie ostatnio co to jest sperma.... Na szczęście nie miał lekcji jeszcze odrobionych więc bez problemu udało mi się zmienić temat. :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taki jurny Watykańczyk i wymigał się od wyjasnienia co to jest Sperma?:D:D Taki 23% samiec?:D:D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
david a co byś powiedział 9 latkowi na takie pytanie? Mnie to rozyebało i tylko nakrzyczałem że lekcje nie zrobione i bez kapci łazi:) To są rzeczy które powinni mu w szkole powiedzieć bo tatuś jest za głupi:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Watykańczyk, a syna ma ;P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co do takiego typu tematów, może nie teraz na nie pora, ale lepiej, żebyś mu Ty o "tych sprawach" trochę powiedział, zanim to zrobią koledzy z gimnazjum za parę lat.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sperma -Biały płyn zawierający plemniki. Wytwarzany jest w jądrach u mężczyzn. I tyle mu starczy... a jakby sie zagłębiał to bym pasem zagonił do lekcji małego zboczeńca!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bauhahahahahaa tatus za głupi?:D tatus wie więcej o Spermie niz wszyscy tutaj na wiosce razem wzięci :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak znienacka ci wypali takie pytanie to tak mądry nie będziesz:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i właśnie ja bym wolał by dowiedział się tego od przeszkolonego pedagoga a nie od kolegi z gimnazjum :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jurek, chyba SZKOLNEGO pedagoga. Nie chcesz chyba powiedzieć,że dzieci w przedszkolu mają się uczyć co to sperma?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
cała ta genderowska ściema niby wyrównywania szans, tolerancji itd. to tylko przykrywka do tego aby wyhodować spe**loną, pozbawioną naturalnych odruchów i godności generację, która nie będzie się w stanie bronić przed czymkolwiek, bo nawet nie potrafi określić swojej tożsamości
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gosiu PRZESZKOLONEGO a nie PRZEDSZKOLNEGO :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O sit... źle przeczytałam ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U mnie już widły czekają na genderowców...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja już walczę z gender. Przyszedł do mnie do domu facet w s**ience, mówił,że jest księdzem po kolędzie, to go nie wpuściłem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Facet w s**ience ??? To pewnie jakiś tranzystor:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolęda przed Bożym narodzeniem? To przebieraniec był ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W gender się przebrała kanalia jedna i zboczeniec.Oni dla kasy to niedługo cały rok będą "po kolędzie"chodzić. Mają mniej wstydu niż kominiarze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Majonezo, jesteś taki dzielny że go nie wpuściłeś.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gender to mniejszy problem niz nasza polska rzeczywistosc; kiecki - TAK zycie za 1600 - NIE; prosze wiec motloch o wysilek intelektualny i wskazanie dowodow na szkodliwosc tej calej burdy genderowej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mhm, więc to, ze cześć ludzi w Polsce żyje za minimalna krajową znaczy, ze nie można poruszać innych problemów, tak? zajebista logika. Istnienie dużego problemu nie rozwiązuje kwestii istnienia mniejszych. Co do szkodliwości genderowskich eksperymentów - cofnij się czasami do przedszkola i wyobraź sobie, że musiałbyś chodzić w damskich ciuchach, nie było by to dla ciebie... hmm.. poniżające? Nie odbiłoby to śladów na Twojej psychice?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale przeciez tacy jak @hujfe to na co dzień biegaja w s**ienkach takze to jest dla nich normalne i wg nich nie jest szkodliwe :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś w przedszkolu podarłam sobie s**ienkę i musiałam ubrać sportowy strój brata, odcisnęło się to bardzo na mojej psychice i do tej pory nie mogę się pozbierać...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dagmik, dziewczyna w spodniach lub dresach wygląda normalnie,to jest również kobiecy strój. Inaczej ma się sprawa,kiedy chłopiec by podarł swoje spodnie i musiałby założyć s**ienkę siostry. Widzisz różnicę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To była prowokacja mająca na celu udowodnienie że strój dziewczynki jest uznawany za poniżający dla chłopca a na odwrót już niekoniecznie, oczywiście wiem to ja, jak i każdy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@mintor nie @gaystar dokladnie tak @dagmik wiele facetow sie boi odwrocenia tego, to normalne, tak ich spoleczenstwo uksztaltowalo @malgolina nosilem tez w mlodym wieku jak trzeba bylo, troche wstydu, potem norma @dagmik dla przykladu powiem ci, ze kobiety w zwiazkach D/s czesto ponizaja facetow wlasnie takimi ciuchami, ale to wynika wlasnie z tego jak nas uksztaltowalo spoleczenstwo, zauwaz tez ze granica jest niejasna, czy mozesz okresli kiedy to juz nie jest 'gender' a zwykly transwestytyzm?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"gender a s**ienka" to temat typowo polski z powodu programu równościowego w jednym z przedszkoli, gdzie było takie ćwiczenie mające na celu wczuć się w rolę drugiej płci, nikt nie zachęcał do takich przebieranek na stałe. Gender studies bada to, w jaki sposób ukształtowało nas społeczeństwo (role płciowe są widoczne także w stroju, a z poniżającego charakteru stroju damskiego można wnioskować kobiecość jako cechę negatywną, poniżającą). Zresztą takie ćwiczenie to czyjś autorski pomysł a nie żaden naczelny postulat gender.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dagmik -to tak jak z pewnymi lekami-niby uzdrawiaja ,lecza chore tkanki ,ale efektow skutkow ubocznych nie da sie juz naprawic...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dagmik"Nie idz w głębie głębie rzeczy głębia mroku nie wyjaśni, czasu szkoda a czas właśnie prześlizguję się po wietrze po powierzchni przez powierzchnie. Muskaj słońce lazur eter(dla każdego co innego) co pokrywa sobą głębie tajemnice serc i snu"- może pogmatwałem to trochę i coś zjadłem ale książkę zgubiłem 10 lat temu. Dla mnie gender to ta głębia, szukanie na siłę czegoś wznioślejszego, lepszego, nowszego tam gdzie tego nie ma i nigdy nie będzie.Człowiek zawsze chciał być lepszy niż jest.Ps Widziałem wiele kobiet w spodniach i dresach a żadnego faceta w kiecce.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dagmik, to,że facet w damskich ciuszkach wygląda nienormalnie,wcale nie znaczy,że ten damski strój na ciele kobiety poniża jej kobiecość. Kobiece ubrania nie są gorsze od męskich, chodzi o to,że mężczyznom,jako "zapewniaczom bytu rodzinie",że tak to nazwę, nie jest przypisane biegać w s**ienkach,bo im to nie pasuje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jako feministka nie godzę się z samą ideą "zapewniaczy bytu", czasy jaskiniowe już minęły, współcześnie kobieta może sama sobie zapewnić byt a także i rodzinie, nie podoba mi się to w jak prymitywny sposób nadal postrzegamy kobiecość i męskość, chciałabym żeby kobieta miała prawo do siły a mężczyzna do słabości i żeby nikt nie był zamknięty w ciasnym gorsecie społecznych ról i oczekiwań. Ps. Gdy ubieram się "po męsku" jestem traktowana poważnie, gdy pomaluję się i włożę różowa s**ienkę to z racji bycia atrakcyjną blondynką jestem traktowana jak id****a, czy to nie jest poni
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
c.d. poniżające?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"współcześnie kobieta może sama sobie zapewnić byt a także i rodzinie" Żadne normy prawne ani kulturowe tego nie zabraniają ani nakazują(a przynajmniej nie powinny) w tej kwestii jesteśmy wolni. Ilu kobietą jest wygodnie gdy mają zapewniony byt, ilu mężczyzn woli zapewnić byt a nie wiedzieć ile trzeba proszku na pralkę-70może90%. Nie ma w tym nic uwłaczającego dla jednych i drugich, każdy wykorzystuję swoje mocne strony by zajść dalej czy szybciej- co w tym prymitywnego?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na razie nikt nikogo nie zamyka w gorsecie społecznych ról, kobieta ma prawo do siły a mężczyzna do słabości i nikt za to na stosie nie pali. Z feministkami jest podobnie jak z gejami- krzyczą i na siłę wpierają że się powinno, że się należy i że nikt tego nie chcę im dać a tak na prawdę to spokojnie od 2000r to mają. Ps Atrakcyjna blondynka w s**ience może załatwić w urzędzie, sklepie lub firmie prawie wszystko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeśli ktoś jest zadowolony z tego co kobiety już osiągnęły, czy z aktualnego podziału ról między płciami to jego sprawa, ja zadowolona będę dopiero gdy kobiety będą zarabiały tyle samo co mężczyźni na tym samym stanowisku, cieszyły się takim samym szacunkiem i nikt nie będzie od nich oczekiwał większej wiedzy na temat proszku do prania. ps. owszem, różowa blondynka załatwi wszystko a wystarczy zrobić dziubek i wielkie oczy to ktoś za nią załatwi... tylko, że nie zmienia to faktu, że będzie traktowana jak id****a tylko z racji bycia atrakcyjną i kobiecą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś moja oblubienica powiedziała że kobiety nie powinny piastować wyższych stanowisk bo się do tego nie nadają, być może ma skrzywiony światopogląd bo pracuję w szkole gdzie jest vice dyrektor, nauczyciel a reszta to sam babiniec. Widziałem przerażenie w jej oczach gdy byłem w trakcie szeroko rozumianych "twardych negocjacjach"(które są zwykłą codziennością bo każdy każdego chcę podejść) z moimi klientami. Do pewnych spraw trzeba testosteronu a nie estrogenu, choć wyjątki się zdarzają i mechanizm rynkowy już takie kobiety wynagradza zgodnie z kwalifikacjami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja np. nie widzę swojej przyszłości w księgowości czy gastronomi, jestem tego świadom i nie oczekuję parytetów. Ortodoksyjne feministki zapraszam do warsztatu samochodowego, na budowę czy koparkę. Jeśli jesteś faktycznie atrakcyjną blondynką i masz 29 lat to powiedz mi jedno: na jakiego siura kiedyś trafiłaś, kto nie traktował Cię jak kobietę, kto Cię tak skrzywdził że masz takie poglądy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dostawanie "na dzień dobry" mniejszej stawki nie ma nic wspólnego z kwalifikacjami, zresztą te same fakty będziemy interpretować różnie, wg mnie taka postawa o której mówisz jest bardziej wynikiem wychowania niż biologii ale w tym zapewne też się nie zgodzimy. Nie ma sensu dyskutować, bo nikt niczyjego zdania nie zmieni. Też bym wolała mieć w domu uległą gejszę o sarnich oczach niż silną feministkę więc rozumiem czemu mężczyźni za wszelką cenę chcą utrzymać status quo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ps. nie doczytałam reszty twojego komentarza i muszę dodać: ortodoksyjne feministki nie mają problemów z pracą kobiet w takich miejscach, sama z racji zawodu często bywam na budowach, nie wiem po co te wycieczki osobiste - feminizm to nie jest nienawiść skrzywdzonej kobiety jak się stereotypowo myśli, lubię mężczyzn i bardzo sobie cenię ich towarzystwo, choć równie dobrze mogłabym się bez nich obyć, to że jestem kobietą nie oznacza, że emocje przysłaniają mi intelekt, mnie nie przyszło do głowy że twoja postawa to wynik "skrzywdzenia" przez kobietę
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@dagmik rzecz w tym, ze spoleczenstwo nadal reaguje tak jak reaguje; jak sama przyznalas, tu uprawnienia do wcielania sie w druga plec sa przyznane tylko jednej stronie; kolejna rzecz, sama twoja argumentacja tez jest wobec tych "slabych" samcow nie mniej negatywna, niz ogolu - implikujesz swoim sformulowaniem , ze ma prawo do slabosci tylko przy silnej kobiecie - wnioskuje po to, zeby jej nie stac w drodze do dominacji w rodzinie - ty chcesz miec z niego uzytek, a nie dac mu wolnosc
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
akurat nie o to mi chodziło, przez prawo do słabości i wolność mężczyzn rozumiem przyzwolenie na okazywanie emocji, na strach czy też płacz, wybór zawodów takich np jak pielęgniarz bez wyśmiewania, większą swobodę w sposobie ubierania czy seksualności - w męskim świecie niepisane zasady są równie przestrzegane (a nawet bardziej) co w kobiecym i wpajane od małego (chłopak dostaje zwyczajnie wp***dol od kolegów gdy jest inny, wrażliwy) a presja na bycie "macho" jest ogromna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@dagmik akurat z moich doswiadczen wieksza presje wywieraja kobiety, niz faceci; co prawda teraz mam zone, ktora lubi moj niepopularny, 'slaby' charakter, ale poza tym, w poprzednich znajomosciach kazda wyraznie sie brzydzila tymi cechami, pomijajac takie, ktore lubia zadac bol albo ponizyc; z moich doswiadczen to wlasnie kobiety wymuszaja te zachowania 'samcze'
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w sumie to obie płcie bronią tradycyjnych wizji męskości i kobiecości (i widać to na tym forum)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dagnik Też zauważyłem że zdania tak łatwo nie zmienisz, ale... Masz po plusie za odwagę i za to że jesteś jedyną "poznaną" prze zemnie feministką.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dzięki :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@dagmik, w jaki sposob mezczyzni bornia kobietom dbac o kariere i rozwijac sie w zawodzie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wyobraź sobie sytuacje dziewczynki, która zawsze interesowała się samochodami, matematyką ale nigdy samochodzików ani klocków w prezencie dostała, miała bawić się jak grzeczna dziewczynka, sprzątać po bracie i chodzić w ładnej s**ience zamiast łazić po drzewach. Wyboru szkoły dokonali za nią rodzice, bo chyba zwariowała i to utrzymują ją póki co. Po szkole ostatecznie wybrała "męski" zawód i zamiast robić szybką karierę na każdym kroku musi udowadniać, że nie jest wielbłądem, zarabia mniej od kolegów na tym samym stanowisku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zdecydowała się na założenie rodziny, nie pociąga ją wizja zalatanej, zmęczonej kobiety i faceta przed tv (tak wyglądało życie jej matki i wygląda jej koleżanek), a za dziećmi nie przepada a na pewno nie na tyle żeby je rodzić. Mimo wszystko na każdym spotkaniu rodzinnym jest pytana „kiedy ślub i dzieci”. Jej brat w tym czasie robił błyskotliwą karierę w kierunku, który sam wybrał, znalazł miłą, kochającą dzieci żonę i jest bohaterem mającym wsparcie i podziw rodziny. Ktoś komuś zabronił, nie zapewnił równych szans?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ok, twoj przyklad jest jak najbardziej realny, ale prosze zauwaz ze nie opisujesz ogolnie panujacych w spolecznestwie relacji, tylko te w domu, od ktorego mozesz sie z czasem uwolnic, i w pracy, ktora mozesz zmienic; wiem ze to latwo sie mowi, a czas i tak jest zaprzepaszczony bo ktos uwazal, ze pomoze ci podjac wazne zyciowo decyzje, albo ktos bronil interesow firmy przed idaca na rok na platny urlop 'zawodowa matka', ktora moze miec 5 bachorow w rzedu (znam taki przyklad);
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
uwierz mi, ze sa na swiecie samce, ktore chetnie wespra taka kobiete, sami pozostajac 'slabsza' polowka, ktora kocha w kobiecie sile/przebojowosc/zaradnosc/itd/itp;
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ależ oczywiście @ulfe, wszystko da się obejść i znaleźć szczęście i zawodowe i partnerskie. Posłużyłam się przykładem luźno opartym na moim życiu, żeby zilustrować o co tak na prawdę tym feministkom chodzi, bo prawda jest bardziej skomplikowana niż "nikt im nie zabrania". Chciałabym widzieć świat w którym takie przykładowe rodzeństwo ma równe szanse spełnić swoje (bardzo podobne) marzenia i żadne z nich nie ma bardziej pod górkę tylko z racji innej płci - taki jest właśnie główny postulat feminizmu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
postulat - tak, ale ich realny wplyw na polityke i spoleczenstwo jest o wiele mniej 'zrownujacy' a bardziej wywyzszajacy kobiety; wlasciwie w zakresie tym najwazniejszym, zmiany swiadomosci ogolu, niewiele dobrego jest robione
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chroń swoje dzieci przed gender? Czyli co, chroń przed płcią społeczną/kulturową? Jeśli o to chodziło autorowi to GRATULUJĘ bo zgadza się z feministkami czy też innymi zainteresowanymi gender studies - im właśnie nie podobają się role płciowe i socjalizacja dzieci (której wynikiem jest gender) i najchętniej by dzieci przed tym ochronili :) Podejrzewam, że chodziło ci o coś dokładnie odwrotnego ale niestety jesteś na tyle głupi że nie wiesz co piszesz, jak większość prawicowych oszołomów, którzy słowo gender znają z kazań prawdziwych mistrzów intelektu - tych od hallo kitty i innego okultyzmu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kościół straszy gender więc wszyscy bezmyślnie się boją nie wiedząc nawet co to jest. Cel został osiągnięty i afery pe****lskie w KK skutecznie przykryte.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem co gorsze, że straszą przed kreskówkami dla dzieci, harrym potterem, tęczą a nawet pojęciami naukowymi, czy to że ludzie tak bezkrytycznie to łykają? I to właśnie od kogo? Od skompromitowanych księży, na tyle bezczelnych żeby usprawiedliwiać pe****lię lgnięciem dzieci, rozwodami i właśnie tajemniczym pojęciem "gender".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A nie jest tak,że zwolennicy teorii gender chcą,aby granice,różnice płciowe, przynależność płciową, kulturową i społeczną, zrównać ze sobą, nie pokazywać różnic wynikających ze stereotypów?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie Małgorzato. Tak próbuje wam wmówić kościół.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To na czym to polega?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciężko mówić o zwolennikach teorii gender bo to pojecie naukowe oznaczające "stworzone przez społeczeństwo role, zachowania, aktywności i atrybuty, jakie dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla mężczyzn i kobiet" i ciężko być za albo przeciw faktowi istnienia takich ról. Są grupy, którym nie podoba się zakres tych ról i chcieliby zmiany sposobu postrzegania kobiety i mężczyzny, poszerzenia zakresu tego co jest akceptowalne dla danej płci (np. wybór zawodów technicznych przez kobiety czy opiekę nad dziećmi prze mężczyzn) tak aby obie płcie cieszyły się większą wolnością.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
malgolina, z twoim ostatnim zdaniem zgodzę się, bo faktycznie np feministki nie chcą wpajać dzieciom różnic wynikających ze stereotypów (np takich, że kobiety rodzą się z naturalną umiejętnością mycia garów i obsługiwania pralki a chłopcy nie) i chcą, żeby płeć miała większe znaczenie w sypialni niż np. przy wyborze zawodu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
powtorze to jeszcze raz gender to ideologia pozbawiajaca ludzi ich korzeni,tradycji w celu wytworzenia bezksztaltnej masy osobnikow potrzebnych do dzikiej harowy w fabrykach ,kombinatach i roznego rodzaju korporacjach.Taki "twor" bez zaplecza emocjonalnego typu rodzina,swiadomosc przynaleznosci spolecznej pt.kultura i tradycja-bedzie bezbronny i posluszny nakazom tego nieludzkiego systemu...Przypomina mi sie Matrix....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem w jaki sposób socjologiczne pojęcie ma być ideologią. Nawet jeśli błędnie uznać gender za "ideologię dążącą do zrównania płci" to na ludzkość, tradycję, kulturę, rodzinę i wszystko, co wymieniasz składa się coś więcej niż sama tożsamość płciowa (którą dzięki "gender" rzekomo nieuchronnie stracimy), no chyba że gender powinno się ogólnie tłumaczyć jako "samo zło" albo "lewicowy plan zagłady ludzkości".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tozsamosc plciowa byla wyraznie podkreslana od zarania dziejow.Ta linia demarkacyjna byla czytelna i niepodwazalna w juz starozytnosci-byli bogowie i boginie,byli Adam i Ewa ,byl Samson i Dalila i setki innych par w Biblii.Na takim modelu wlasnie wzrastal model rodziny,ktora z kolei dala przyczynek do rozwoju naszej cywilizacji.To nasza baza...PS.W Zwiazku Sowieckim robiono rozne eksperymenty klocace sie czesto z prawami natury- osadzono ryz i pomarancze w klimacie umiarkowanym czy odwarcano bieg rzeki-wszystko konczylo sie fiaskiem..Ideologia Gender przeczy naturze takie jest moje zdanie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz prawo do własnego zdania i ja na pewno go nie zmienię, przypomnę tylko, że z tak rozumianej "ideologii gender" sama korzystasz, bo gdyby wszystko było tak samo jak "od zarania dziejów", to cieszyłabyś się takimi samymi prawami i wolnością co kobiety w islamie. Tam zmiany kulturowe zatrzymały się na etapie średniowiecza i biblijny (taki sam jak koraniczny) model rodziny trzyma się świetnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i bede nazywac ja wlasnie ideologia-bo ten termin bardziej pasuje do tego zjawiska-bo zgodnie z definicja okresla sie ja jako kazdy zbior uporzadkowanych pogladow-religijnych/politycznych /prawnych /filozoficznych-sluzacych ludziom o tozsamych pogladach do objasniania otaczajacego ich swiata.Zapotrzebowanie na ideologie wynika z wlasciwego ludziom poszukiwania odpowiedzi na pytania o sens i sposob istnienia.Jezeli jednak pokusilabym sie o zinterpretowanie jej w kontekscie pojecia socjologicznego to jedyny termin jaki mi przychodzi do glowy to tzw.dominacja spoleczna...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w tym także się nie zgodzimy bo wg mnie gender studies zadaje pytania, opisuje rzeczywistość bez udzielania jednoznacznych odpowiedzi, dziedziną tą zainteresowane są feministki i ludzie o poglądach lewicowych ale mogą oni reprezentować (i często reprezentują) rożne ideologie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w dobie dominacji mniejszosci zaryzykowalabym jednak termin ideologia:-))Popatrz do jakich granic absurdu jest rozdmuchany ten temat i tematy oboczne wchodzace w glowny nurt..Wszystko dlatego tylko ,ze Norma zlitowala sie dwadziescia lat temu nad Marginesem( bez urazy).W efekcie czego mamy pary homoseksualne adoptujace dzieci...te dzieci potrzebuja obojga rodzicow..Prosty przyklad-znajoma jest niania w domu dwoch gejow,ktorzy wzorem Eltona J.dzieki pomocy surogatek zrobili sobie dwojke dzieci..Znajoma znalazla inna prace a dzieci ze zdlawionymi gardlami krzyczlay za nia ZEGNAJ MAMO!..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A dlaczego ta para nie zatrudniła niani płci męskiej?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
widocznie wiedza ,ze w grupie nian tego typu az mnozy sie od zboczencow;-)))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla mnie taka historia niczego nie dowodzi, można zobaczyć dzieci płaczące za telewizyjną nianią po tygodniu, nie widzę powodu żeby nie miały się przywiązać do dobrej opiekunki, nie znaczy to, że nie kochają swojej rodziny. Nie zauważyłam dominacji mniejszości (do której sama należę) ani w dyskursie publicznym ani w funkcjach publicznych, ani w życiu codziennym, jedyne co mniejszość zdominowała to chyba myśli prawicy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gender jest od strony technicznej kopią teorii unicestwienia podstawowej jednostki społecznej jaką jest rodzina. Pierwsi byli bolszewicy i ich naśladowcy maści wszelakiej. Zawsze jest tak, że najgorsze wynaturzenia są ślicznie ubrane w slogany i frazesy o rzekomym dobrze jakie może to czy tamto wnieść kiedy już będzie obowiązywać. Swoistego gender doświadczają codziennie mieszkańcy Korei Północnej, pewnie są bardzo szczęśliwi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Całe to gender istnieje tylko po to, żeby oswoić dzieci na kontakty z pe****lami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Toś się popisał
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
piatka Foytaz!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli to taki wstęp do lekcji religii?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no teraz wiemy jakiej religii się uczyłeś.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mi dzieciaka nikt w s**ienki nie będzie przebierał-facet to ma być facet-to po pierwsze. Po drugie TO JEST MOJE DZIECKO!!! Nauczcie się tego z jednej strony ci, którzy chcecie nam dzieci pe**lić, jak i ci, którzy chcecie nam dzieci straszyć diabłami, zabobonami i innym chooojostwem średniowiecznym! ŁAPY PRECZ!!! Swoich naróbcie i wychowujcie po swojemu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Krótko i na temat.Lewactwo jak się 'troszczy' o dzieci bo niektórzy rodzice nie potrafią swoim dzieciom przekazać pewnych wartości... A ch*j ich to obchodzi! Niech sie lewactwo zatroszczy o posiłki dla biednych dzieci! To SKANDAL zeby na więźniów przeznaczać zdecydowanie więcej pieniędzy niz na biedne dzieci! A czyja to zasługa?! LEWACTWA które tak troszczy się o prawa człowieka... W WIĘZIENIACH!! Ta tęczowa hołota to ma we łbach SIANO!!! Tepaki zaj***e...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co to jest k@rwa gender?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W locie dokształciłem się... Gender chroń się przed rodzicami
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
koleżanka była we francji i mówiła że tam juz w przedszkolu przebierają te dzieci ale nie wiedziałam że to ma nawet swoją nazwę i gdyby nie wiocha to bym się pewnie nie dowiedziała a ze francja to zboki to chyba każdy wie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polska jest mistrzem swiata w wymyslaniu problemow zastepczych...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież i tak dzieciaki przed rozpoczęciem "lekcji o seksie" wiedzą o nim bardzo dużo ;). Zadaniem nauczycieli jest uporządkowanie tej wiedzy i powiedzenie im, że nikt nie ma prawa ich dotykać w miejscach intymnych. Szkoda, że większość ludzi to durnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tu chodzi o przymusowe wciskanie chłopców w ciuszki damskie i odwrotnie w przedszkolu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a szczytem bezczelności jest kamuflowanie tego procederu pod przykrywką poznawania innych kultur. K*rwa jak słyszę takie pierd*lenie to mi się sam Glock przeładowuje. Pamiętam jak w podstawówce chyba w drugiej może trzeciej klasie na 'Środowisko' zaproszono redaktora z "Poznaj Świat", żeby nam opowiedział o zwyczajach Masajów. Gość pokazywał slajdy, eksponaty, opowiadał ale nikt w nic nie musiał się przebierać. Do dziś dzień pamiętam o czym mówił a te dzieci będą tylko pamiętać, że jakieś zboczone pindy kazały im się przebierać same pewnie mając wypieki na twarzach. I to jest to całe
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dave, aby przekazać dzieciom,że żaden dorosły nie ma prawa ich dotykać w intymne miejsca,nie trzeba wprowadzać tego odrębnym programem, nazewnictwem, określeniem tego sposobu "nauki" jako wychowanie seksualne czy jakieś gender. Nie trzeba prawnie zmuszać do tego i nauczycieli i rodziców. Wystarczy wprowadzić akcję informacyjną w szkołach, poświęcić godzinę w tygodniu na przekazanie wiedzy na temat niebezpieczeństw czyhających na dzieci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dave, aby przekazać dzieciom,że żaden dorosły nie ma prawa ich dotykać w intymne miejsca,nie trzeba wprowadzać tego odrębnym programem, nazewnictwem, określeniem tego sposobu "nauki" jako wychowanie seksualne czy jakieś gender. Nie trzeba prawnie zmuszać do tego i nauczycieli i rodziców. Wystarczy wprowadzić akcję informacyjną w szkołach, poświęcić godzinę w tygodniu na przekazanie wiedzy na temat niebezpieczeństw czyhających na dzieci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W szkołach i tak jest pod tą lub zmienioną nazwą wychowanie do życia w rodzinie. Kazanie chłopcom ubierać się jak dziewczynki jest co najmniej niedorzeczne. Dzieciaki muszą być od najmłodszych lat uczone o niebezpieczeństwach na nie czyhających czy też o seksualności, antykoncepcji. Może gdyby nauczyciele mówili dzieciom (gimbaza), że należy używać prezerwatyw nie byłoby tyle ciąż w gimnazjum, ale oczywiście skuteczniejszy jest Bóg ;).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane