nieważne kiedy, może byli na tyle spoko, że mieli dla niego suche ubranie, ręcznik, a obok paliło się ognisko żeby się szybko ogrzał i wszyscy mieli z tego pozytywny ubaw, łącznie z ofiarą ;]
oglądałem całość albo coś podobnego kiedyś, wkręcili kolesia na jego urodziny, że zawiążą mu oczy i spuszczą go z bungee, łach dla nas, ale sam "poszkodowany żartem" mógł np. po oderwaniu nóg zacząć brać głęboki oddech... wtedy mógłby się zadławić i nie byłoby tyle śmiechu.
od kiedy dobry żart kolegów jest wiochą?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale, w grudniu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A skąd wiesz, że w grudniu?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nieważne kiedy, może byli na tyle spoko, że mieli dla niego suche ubranie, ręcznik, a obok paliło się ognisko żeby się szybko ogrzał i wszyscy mieli z tego pozytywny ubaw, łącznie z ofiarą ;]
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niedługo istnienie będzie wiochą :(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wydaję mi się osobiście,że tu wiochy nie ma.osobiście uważam,że koledzy spisali się na medal ktoś miał głowę do tego kawału.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oglądałem całość albo coś podobnego kiedyś, wkręcili kolesia na jego urodziny, że zawiążą mu oczy i spuszczą go z bungee, łach dla nas, ale sam "poszkodowany żartem" mógł np. po oderwaniu nóg zacząć brać głęboki oddech... wtedy mógłby się zadławić i nie byłoby tyle śmiechu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Padlem ze smiechu super kawal.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hyhy dobre :) a co do wiochy to nie ma jej tu chyba ze chodzilo o miejsce
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane