ale oczywiscie podniosa sie zaraz oburzone glosy ,ze to nie jest oszolomstwo -tylko sluszna linia za ktora idzie cala UE wiodaca nas w swietlana przyszlosc ( buhahahaha)..Ciemnogrod -to malo powiedziane ,wole byc ciemnogrodem niz lemingiem tkwiacym w ciasnej, mentalnie obsranej ,norce ...
faktycznie być tym ciemnogrodem dalej w mentalnie ciasnej,obsranej norce i nie wychodź!oczywiście lepiej było być pod butem ZSRR!nie którym to się nic nie podoba!ciekawe jak by Polska była suwerenna pewnie bysmy byli taką Koreą Północną z Kim Ija**enem Kaczyńskim na czele!
dokladnie jej slowa brzmialy tak : „Niemcy będą silne tylko wtedy, kiedy Europa będzie silna” –przekonywała. Kanclerz Niemiec domaga się między innymi centralnego zarządzania budżetami i polityką gospodarczą krajów Unii.opowiada się również za systemem „umów wiążących” pomiędzy rządami państw UE a Komisją Europejską, który miałby de facto sterować odgórnie gospodarkami narodowymi. W zamian Berlin miałby wspomagać finansowo kraje Unii, które znalazły się „pod kreską”, w domyśle Hiszpanię, Grecję, etc.„Każdy, kto chc
"Niemcy będą silne tylko wtedy, kiedy Europa będzie silna"-przekonywała.Kanclerz Niemiec domaga się między innymi centralnego zarządzania budżetami i polityką gospodarczą krajów Unii.Opowiada się również za systemem "umów wiążących" pomiędzy rządami państw UE a Komisją Europejską, który miałby de facto sterować odgórnie gospodarkami narodowymi. W zamian Berlin miałby wspomagać finansowo kraje Unii, które znalazły się "pod kreską", w domyśle Hiszpanię, Grecję,
"Każdy, kto chce więcej Europy, musi zaakceptować fakt, że pewne odpowiedzialności zostaną zrelokowane"-tak kanclerz Merkel w eufemistyczny sposób wyraziła swoje pragnienie scentralizowania Europy i odebrania rządom narodowym prawa do decydowania o gospodarczej przyszłości swoich krajów.Takie pomysły mają więcej wspólnego z kontrolą niż z solidarnością i wspólną walką z "kryzysem", który od dawna jest pretekstem do "zacieśniania" więzów pomiędzy krajami Europy, czyli de facto unifikacji i centralizacji.
takie bylo pierwotne zalozenie,Ferdal I przez moment tez dalam sie na to nabrac..Prawda jest taka ,ze jedynym mocnym panstwem w UE sa Niemcy i to one maja najwiekszy interes uzaleznic od siebie wszystkie panstwa..Gdyby byla w UE taka tolerancja na suwerennosc i odmienna Kulture to Niemcy nie zkazywaliby Polakom przebywajacym na ich terenie mowic w ojczystym jezyku-a tam czystki mentalne sa na tym punkcie...Nie wierze w szczere intencje Niemcow.Maxicoveri-nie wyjezdzaj mi tu z ZSRR na razie Twoj Tusk I jego poprzednicy uzaleznili nas od rosyjskiego gazu -nie mydl oczu propagandzisto ..
Bynajmniej, kliszo. Primo oni nie wydobywaja go wystarczajaco duzo, zeby przy ich wlasnym zapotrzebowaniu i juz podpisanych kontraktat, zaspokoic nasze potrzeby; secundo problem jest z transportem; tertio on jest drozszy od rosyjskiego. Pamietaj, ze odrosji kupuja tez kraje na zachod od nas np. Niemcy ;)
Na razie gazowa wspolpraca z Norwegia pelna jest niespelnionych planow i prawie caly gaz importowany przez Polske pochodzi z Rosji.Polska juz od czterech lat moglaby zmniejszyc zaleznosc od Gazpromu, gdyby wszedl w zycie kontrakt gazowy podpisany w 2001 r....
Maxicoveri -przezarty nienawiscia do Pisiorow ,szczekaczu propagandowy. Przypominam suche fakty ,ze to nie nikt inny jak "maly ,siwy ,kuty, cwany, sliczny i cyniczny" premierek zawalil sprawe.Gdy we wrześniu 2001 roku podpisywano umowe na dostawy gazu ziemnego z Norwegii, Leszek Miller mowil, ze "narusza ona interesy gospodarcze". Pomyslna realizacja kontraktu zapewniałaby dzis Polsce nie tylko niezaleznosc energetyczną, lecz rowniez najnizsze ceny gazu w UE.
Brian -Tani w 2001 roku rosyjski gaz, stal sie w miedzyczasie najdrozszym surowcem dostarczanym do Unii Europejskiej. Brak wystarczającej ilosci polaczen miedzysystemowych oraz klauzula "take or pay "w umowie z Rosja, wiaza Polske z niestabilnym dostawca drogiego surowca.Brak alternatyw stwarza Rosjanom warunki do maksymalizacji przychodow.W zwiazku z tym,ceny rosyjskiego gazu sa w Polsce niemal najwyzsze w calej Europie,a swoich roszczen dochodzić musimy przed Trybunalem Arbitrazowym w Sztokholmie.
Kliszo, ale Gazprom to nie jest instytucja charytatywna i jest naturalne, ze dazy do maksymalizacji zyskow. Problemem sa kiepscy negocjatorzy po naszej stronie... Norweskiego gazu kupic na razie, jak pisalem, nie mozemy, bo nie mamy gazoportu. Zreszta w rzeczywistosci, to takie troche pieprzenie, bo i tak wiekszosc gazu bedziemy zawsze z Rosji sprowadzac - z Norwegii technicznie nie ma szans, poza tym, on jest drogi. No chyba, ze na zlosc Rosjanom, sciagniemy z panstw arabskich...
"Gazprom to nie jest instytucja charytatywna i jest naturalne,ze dazy do maksymalizacji zyskow"(!?!)Brian -po czyjej Ty stoisz stronie??..Mysle ,ze kraj w ktorym sporadycznie przebywasz uposledzil Ci troszke patrzenie na rodzimy interes..Ja wiem ,ze jego mieszkancy mocno sympatyzuja z Rosja(az do tego stopnia,ze co bogatsi zmieniaja obywatelstwo na rosyjskie),ale to nie znaczy,ze Tobie wolno tak szybko zapominac,na czym polega prawdziwa wspolpraca ekonomiczna i bezpieczenstwo energetyczne Polski..PS Slyszales kiedys o terminal LNG w Swinoujsciu,potocznie zwanym gazoportem?Poczytaj s
Ale kliszo, gazoport w Swinoujsciu nie jest ukonczony, to po pierwsze; po drugie jego "wydolnosc" nie jest tak duza, zeby znaczaco moc zmniejszyc import rosyjski. Trzeba by takich gazoportow wybudowac z dziesiec, a to sie zwyczajnie nie oplaca. A co do Gazpromu, to nie ma sensu gadac o patriotyzmie. To jest biznes i trzeba twardo negocjowac. Amerykanie za kontrakt na F16 tez obiecywali Bog wie co, a okazalo sie, ze nasi negocjatorzy dali sie jak dzieci wyrolowac. Tak wiec, czy Rosjanie, czy Amerykanie, na sentymenty nie ma co liczyc...
ale oczywiscie podniosa sie zaraz oburzone glosy ,ze to nie jest oszolomstwo -tylko sluszna linia za ktora idzie cala UE wiodaca nas w swietlana przyszlosc ( buhahahaha)..Ciemnogrod -to malo powiedziane ,wole byc ciemnogrodem niz lemingiem tkwiacym w ciasnej, mentalnie obsranej ,norce ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bo ona tak nie powiedziała
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
faktycznie być tym ciemnogrodem dalej w mentalnie ciasnej,obsranej norce i nie wychodź!oczywiście lepiej było być pod butem ZSRR!nie którym to się nic nie podoba!ciekawe jak by Polska była suwerenna pewnie bysmy byli taką Koreą Północną z Kim Ija**enem Kaczyńskim na czele!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dokladnie jej slowa brzmialy tak : „Niemcy będą silne tylko wtedy, kiedy Europa będzie silna” –przekonywała. Kanclerz Niemiec domaga się między innymi centralnego zarządzania budżetami i polityką gospodarczą krajów Unii.opowiada się również za systemem „umów wiążących” pomiędzy rządami państw UE a Komisją Europejską, który miałby de facto sterować odgórnie gospodarkami narodowymi. W zamian Berlin miałby wspomagać finansowo kraje Unii, które znalazły się „pod kreską”, w domyśle Hiszpanię, Grecję, etc.„Każdy, kto chc
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Niemcy będą silne tylko wtedy, kiedy Europa będzie silna"-przekonywała.Kanclerz Niemiec domaga się między innymi centralnego zarządzania budżetami i polityką gospodarczą krajów Unii.Opowiada się również za systemem "umów wiążących" pomiędzy rządami państw UE a Komisją Europejską, który miałby de facto sterować odgórnie gospodarkami narodowymi. W zamian Berlin miałby wspomagać finansowo kraje Unii, które znalazły się "pod kreską", w domyśle Hiszpanię, Grecję,
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Każdy, kto chce więcej Europy, musi zaakceptować fakt, że pewne odpowiedzialności zostaną zrelokowane"-tak kanclerz Merkel w eufemistyczny sposób wyraziła swoje pragnienie scentralizowania Europy i odebrania rządom narodowym prawa do decydowania o gospodarczej przyszłości swoich krajów.Takie pomysły mają więcej wspólnego z kontrolą niż z solidarnością i wspólną walką z "kryzysem", który od dawna jest pretekstem do "zacieśniania" więzów pomiędzy krajami Europy, czyli de facto unifikacji i centralizacji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To olbrzymie uproszczenie, prawda jest taka że dążymy do Stanów Zjednoczonych Europy z odrębną kulturą krajów ją stanowiących i wspólną gospodarką.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
takie bylo pierwotne zalozenie,Ferdal I przez moment tez dalam sie na to nabrac..Prawda jest taka ,ze jedynym mocnym panstwem w UE sa Niemcy i to one maja najwiekszy interes uzaleznic od siebie wszystkie panstwa..Gdyby byla w UE taka tolerancja na suwerennosc i odmienna Kulture to Niemcy nie zkazywaliby Polakom przebywajacym na ich terenie mowic w ojczystym jezyku-a tam czystki mentalne sa na tym punkcie...Nie wierze w szczere intencje Niemcow.Maxicoveri-nie wyjezdzaj mi tu z ZSRR na razie Twoj Tusk I jego poprzednicy uzaleznili nas od rosyjskiego gazu -nie mydl oczu propagandzisto ..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Spokojnie kliszo. Ja jakos Drag nach Westen und Osten nie widze. A niby gdzie mielibysmy ten gaz kupowac, jak nie od Rosjan?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
sa jeszcze Brytyjczycy i Norwedzy,Brianku...kiedys jakis intratny kontrkat przelecial nam kolo nosa,bo nasi chlopcy go "przespali"...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bynajmniej, kliszo. Primo oni nie wydobywaja go wystarczajaco duzo, zeby przy ich wlasnym zapotrzebowaniu i juz podpisanych kontraktat, zaspokoic nasze potrzeby; secundo problem jest z transportem; tertio on jest drozszy od rosyjskiego. Pamietaj, ze odrosji kupuja tez kraje na zachod od nas np. Niemcy ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na razie gazowa wspolpraca z Norwegia pelna jest niespelnionych planow i prawie caly gaz importowany przez Polske pochodzi z Rosji.Polska juz od czterech lat moglaby zmniejszyc zaleznosc od Gazpromu, gdyby wszedl w zycie kontrakt gazowy podpisany w 2001 r....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko, ze nie mamy wystarczajacej infrastruktury tzn. duzego gazoportu, a jego budowa kosztuje krocie;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
SORRY!ale to Jasiński z PISU nie przeczytał i podpisał umowy na temat ile będziemy płacić za gaz!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Maxicoveri -przezarty nienawiscia do Pisiorow ,szczekaczu propagandowy. Przypominam suche fakty ,ze to nie nikt inny jak "maly ,siwy ,kuty, cwany, sliczny i cyniczny" premierek zawalil sprawe.Gdy we wrześniu 2001 roku podpisywano umowe na dostawy gazu ziemnego z Norwegii, Leszek Miller mowil, ze "narusza ona interesy gospodarcze". Pomyslna realizacja kontraktu zapewniałaby dzis Polsce nie tylko niezaleznosc energetyczną, lecz rowniez najnizsze ceny gazu w UE.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Brian -Tani w 2001 roku rosyjski gaz, stal sie w miedzyczasie najdrozszym surowcem dostarczanym do Unii Europejskiej. Brak wystarczającej ilosci polaczen miedzysystemowych oraz klauzula "take or pay "w umowie z Rosja, wiaza Polske z niestabilnym dostawca drogiego surowca.Brak alternatyw stwarza Rosjanom warunki do maksymalizacji przychodow.W zwiazku z tym,ceny rosyjskiego gazu sa w Polsce niemal najwyzsze w calej Europie,a swoich roszczen dochodzić musimy przed Trybunalem Arbitrazowym w Sztokholmie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kliszo, ale Gazprom to nie jest instytucja charytatywna i jest naturalne, ze dazy do maksymalizacji zyskow. Problemem sa kiepscy negocjatorzy po naszej stronie... Norweskiego gazu kupic na razie, jak pisalem, nie mozemy, bo nie mamy gazoportu. Zreszta w rzeczywistosci, to takie troche pieprzenie, bo i tak wiekszosc gazu bedziemy zawsze z Rosji sprowadzac - z Norwegii technicznie nie ma szans, poza tym, on jest drogi. No chyba, ze na zlosc Rosjanom, sciagniemy z panstw arabskich...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Gazprom to nie jest instytucja charytatywna i jest naturalne,ze dazy do maksymalizacji zyskow"(!?!)Brian -po czyjej Ty stoisz stronie??..Mysle ,ze kraj w ktorym sporadycznie przebywasz uposledzil Ci troszke patrzenie na rodzimy interes..Ja wiem ,ze jego mieszkancy mocno sympatyzuja z Rosja(az do tego stopnia,ze co bogatsi zmieniaja obywatelstwo na rosyjskie),ale to nie znaczy,ze Tobie wolno tak szybko zapominac,na czym polega prawdziwa wspolpraca ekonomiczna i bezpieczenstwo energetyczne Polski..PS Slyszales kiedys o terminal LNG w Swinoujsciu,potocznie zwanym gazoportem?Poczytaj s
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale kliszo, gazoport w Swinoujsciu nie jest ukonczony, to po pierwsze; po drugie jego "wydolnosc" nie jest tak duza, zeby znaczaco moc zmniejszyc import rosyjski. Trzeba by takich gazoportow wybudowac z dziesiec, a to sie zwyczajnie nie oplaca. A co do Gazpromu, to nie ma sensu gadac o patriotyzmie. To jest biznes i trzeba twardo negocjowac. Amerykanie za kontrakt na F16 tez obiecywali Bog wie co, a okazalo sie, ze nasi negocjatorzy dali sie jak dzieci wyrolowac. Tak wiec, czy Rosjanie, czy Amerykanie, na sentymenty nie ma co liczyc...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a po za tym Kaczyński nie zgodził się na budowe gazoportu i rure Niemcy puścili do Rosji jest tak?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No w końcu: ein Volk, ein Reich, ein Führer !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane