@jurek śmiem twierdzić, że większość kobiet po zajściu w ciążę myśli o dziecku w kategoriach dziecka a nie płodu
@siwy dla mnie absurdem jest nawet umieszczanie reklam zakładów pogrzebowych przy szpitalach albo kościołach, bo za bardzo nie wiem czemu to ma służyć? To jakieś ułatwienie dla rodziny? Pomoc? Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o ...
@jurek, właśnie nie - nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że noszę w sobie dziecko i myślę o nim jako o płodzie. Jedną z większych tragedii jest właśnie takie podejście chociażby lekarzy - straciła pani płód, podczas gdy dla kobiety to było jej dziecko - Człowiek przez duże C
Ty to mnie nie zrozumiesz ;p jak lepiej ? w czym to ma pomóc ? wiesz co się robi z płodami po poronieniu ? Kobieta nosi w sobie życie, a oni to po prostu wyrzucają jak śm***ia ... no weź się zastanów
No pewnie facet nie jest tego w stanie zrozumieć i tyle...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@DeDeLinka, nie wszystkie kobiety myślą tak jak Ty, przykładem jest choćby ta z absurdu, która nie chciała wybierać płci ani nazywać. Nazywanie płodu dzieckiem to stosunkowo nowa moda. Niedawno przypadkiem podsłuchałam rozmowę dwóch dojrzałych kobiet o ich poronieniach i dzieciach zmarłych w niemowlęctwie i mówiły o tym bez żadnych emocji.
@freedom oczywiście, że indywidualna sprawa :) pewna znana starsza pani też bez ogródek mówi o tym, ile miała aborcji - dla niej to normalne, innych oburza.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@dagmik,myślę że to zależy od kobiety,chce czy nie chce tego dziecka,i od upływu czasu.Moja żona poroniła 14 lat temu,na początku było jej ciężko o tym mówić,a teraz mówi o tym normalnie...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
DeDeLinka, może trochę nad interpretowałam ale faktem jest, że obecnie wręcz się wymaga od kobiety w ciąży takiego myślenia, idą za tym nawet zmiany w języku, już prawie nie ma "ciężarnych", są "przyszłe matki" (stąd historia w absurdzie). Niestety tak się dzieje, że nie wszystkie ciąże są donoszone i uważanie się za matkę od chwili poczęcia tylko zwiększa cierpienie, rozsądek by kazał poczekać do chwili narodzin. Choć rozumiem, że gdy w grę wchodzi miłość, nadzieje, plany, rozsądek ma znaczenie drugorzędne.
@dagmik błagam, tylko nie DeDe ;p wymaga się ? ejjjjjjjj, no co Ty? kobieta w ciąży jest przyszłą matką. Po co zachodzi się w ciążę? (pominę wszelkie wpadki) - żeby mieć potomstwo, w przypadku kobiety - żeby zostać matką, tak czy nie? Przecież nie po to, żeby pochodzić sobie 9 miesięcy jako żywy inkubator? Z jednej strony Cię rozumiem, ale nie wyobrażam sobie zajścia w ciążę i myślenia - może się uda, a jak nie to ch*j z tym, to tylko płód
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
hehe, sorry ostatnio z Dede gadałam i chyba w nawyk mi wszedł ;) Ten absurd jest akurat o takim wymaganiu a i w Twojej postawie nie ma miejsca na inny sposób myślenia więc jak to inaczej nazwać? Ciąża to ciąża i kiedyś wcale nie oznaczała bycia matką, teraz z lepszą opieką medyczną coraz więcej kończy się szczęśliwie ale nigdy nie będą to wszystkie. Naturalnym jest np, że spora część zarodków obumiera i jest wydalana z okresem zanim uda się zajść w ciąże, czy trzeba wymagać od kobiety pogrzebów?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Oczywiście to co innego niż poronić w ostatnich miesiącach ciąży ale wymaganie od kobiety pogrzebu ok dwumiesięcznego płodu jak w absurdzie to wg mnie przesada, mogła się o ciąży dowiedzieć np miesiąc wcześniej i nawet nie przyzwyczaić się do tej myśli a tu nagle ma być 'matką' martwego płodu bo ktoś tak chce.
@dagmik moja dyskusja zaczęła się od stwierdzenia jurka "Matka musi odczuć widać że straciła dziecko nie płód. Trochę tego nie rozumiem..." a dalsze wypowiedzi potoczyły się jak się potoczyły, bo to tak jak ja miałabym wypowiadać się na temat problemów z prostatą bądź orchidectomii, bo rzeczywiście mogę sobie w stanie wyobrazić faceta, któremu wycinają jądro, chociażby z powodu raka i to rzeczywiście ja jako kobieta jestem najbardziej kompetentną osobą do udzielania tego typu wypowiedzi
@dagmik moja dyskusja zaczęła się od stwierdzenia jurka "Matka musi odczuć widać że straciła dziecko nie płód. Trochę tego nie rozumiem..." a dalsze wypowiedzi potoczyły się jak się potoczyły, bo to tak jak ja miałabym wypowiadać się na temat problemów z prostatą bądź orchidectomii, bo rzeczywiście ja jestem w stanie postawić się na miejscu faceta, któremu wycinają jądro, chociażby z powodu raka i to rzeczywiście ja jako kobieta jestem najbardziej kompetentną osobą do udzielania tego typu wypowiedzi
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Też jestem kobietą :) i w jakimś stopniu również jestem kompetentna choć podobnie do poprzedników, taką sytuację mogę sobie tylko wyobrażać.
Płód zawsze był od 12 tygodnia ciąży, bo dopiero wtedy kształtuje się mózg ( ustawa z 1956 r. dopuszczała przerwanie ciąży właśnie do 12 tyg.). To co jest wcześniej to zarodek. Jeśli to prawda, to w Polsce przekroczono granicę totalnej głupoty.
Jasne, bo pamiętam czasy PRL-u, kiedy ustawa działała, nie było dzieci wyrzucanych na śmietnik czy peklowanych w beczkach. Na polskiej ustawie wzorowały się Włochy po referendum przy pisaniu swojej ustawy dopuszczającej przerywanie ciąży. W Katolandzie jak widać na załączonym zdjęciu każda głupota jest możliwa.
Smutne... I absurdalne...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Matka musi odczuć widać że straciła dziecko nie płód. Trochę tego nie rozumiem...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A kto zrozumie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
policja ma zaprzyjaznionych laweciarzy , a szpitale zaprzyjaznione zaklady pogrzebowe i biznesy kwitną .....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@jurek śmiem twierdzić, że większość kobiet po zajściu w ciążę myśli o dziecku w kategoriach dziecka a nie płodu @siwy dla mnie absurdem jest nawet umieszczanie reklam zakładów pogrzebowych przy szpitalach albo kościołach, bo za bardzo nie wiem czemu to ma służyć? To jakieś ułatwienie dla rodziny? Pomoc? Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
DeeDeeLinka....wiem o tym , napisałem że biznesy kwitną ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale myślę że dla kobiety mniejszą tragedią jest stracenie płodu niż dziecka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widzisz DeeDee ceneralnie ojcowie też tak myślą...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"generalnie"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@jurek, właśnie nie - nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że noszę w sobie dziecko i myślę o nim jako o płodzie. Jedną z większych tragedii jest właśnie takie podejście chociażby lekarzy - straciła pani płód, podczas gdy dla kobiety to było jej dziecko - Człowiek przez duże C
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale w momencie gdy to tracisz to chyba lepiej nazwać to płodem?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty to mnie nie zrozumiesz ;p jak lepiej ? w czym to ma pomóc ? wiesz co się robi z płodami po poronieniu ? Kobieta nosi w sobie życie, a oni to po prostu wyrzucają jak śm***ia ... no weź się zastanów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No pewnie facet nie jest tego w stanie zrozumieć i tyle...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@DeDeLinka, nie wszystkie kobiety myślą tak jak Ty, przykładem jest choćby ta z absurdu, która nie chciała wybierać płci ani nazywać. Nazywanie płodu dzieckiem to stosunkowo nowa moda. Niedawno przypadkiem podsłuchałam rozmowę dwóch dojrzałych kobiet o ich poronieniach i dzieciach zmarłych w niemowlęctwie i mówiły o tym bez żadnych emocji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To kwestia indywidualnego podejścia i tyle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@dagmik, a teraz pokaż mi gdzie napisałam, że wszystkie :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@freedom oczywiście, że indywidualna sprawa :) pewna znana starsza pani też bez ogródek mówi o tym, ile miała aborcji - dla niej to normalne, innych oburza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@dagmik,myślę że to zależy od kobiety,chce czy nie chce tego dziecka,i od upływu czasu.Moja żona poroniła 14 lat temu,na początku było jej ciężko o tym mówić,a teraz mówi o tym normalnie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
DeDeLinka, może trochę nad interpretowałam ale faktem jest, że obecnie wręcz się wymaga od kobiety w ciąży takiego myślenia, idą za tym nawet zmiany w języku, już prawie nie ma "ciężarnych", są "przyszłe matki" (stąd historia w absurdzie). Niestety tak się dzieje, że nie wszystkie ciąże są donoszone i uważanie się za matkę od chwili poczęcia tylko zwiększa cierpienie, rozsądek by kazał poczekać do chwili narodzin. Choć rozumiem, że gdy w grę wchodzi miłość, nadzieje, plany, rozsądek ma znaczenie drugorzędne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@dagmik błagam, tylko nie DeDe ;p wymaga się ? ejjjjjjjj, no co Ty? kobieta w ciąży jest przyszłą matką. Po co zachodzi się w ciążę? (pominę wszelkie wpadki) - żeby mieć potomstwo, w przypadku kobiety - żeby zostać matką, tak czy nie? Przecież nie po to, żeby pochodzić sobie 9 miesięcy jako żywy inkubator? Z jednej strony Cię rozumiem, ale nie wyobrażam sobie zajścia w ciążę i myślenia - może się uda, a jak nie to ch*j z tym, to tylko płód
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hehe, sorry ostatnio z Dede gadałam i chyba w nawyk mi wszedł ;) Ten absurd jest akurat o takim wymaganiu a i w Twojej postawie nie ma miejsca na inny sposób myślenia więc jak to inaczej nazwać? Ciąża to ciąża i kiedyś wcale nie oznaczała bycia matką, teraz z lepszą opieką medyczną coraz więcej kończy się szczęśliwie ale nigdy nie będą to wszystkie. Naturalnym jest np, że spora część zarodków obumiera i jest wydalana z okresem zanim uda się zajść w ciąże, czy trzeba wymagać od kobiety pogrzebów?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście to co innego niż poronić w ostatnich miesiącach ciąży ale wymaganie od kobiety pogrzebu ok dwumiesięcznego płodu jak w absurdzie to wg mnie przesada, mogła się o ciąży dowiedzieć np miesiąc wcześniej i nawet nie przyzwyczaić się do tej myśli a tu nagle ma być 'matką' martwego płodu bo ktoś tak chce.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@dagmik moja dyskusja zaczęła się od stwierdzenia jurka "Matka musi odczuć widać że straciła dziecko nie płód. Trochę tego nie rozumiem..." a dalsze wypowiedzi potoczyły się jak się potoczyły, bo to tak jak ja miałabym wypowiadać się na temat problemów z prostatą bądź orchidectomii, bo rzeczywiście mogę sobie w stanie wyobrazić faceta, któremu wycinają jądro, chociażby z powodu raka i to rzeczywiście ja jako kobieta jestem najbardziej kompetentną osobą do udzielania tego typu wypowiedzi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@dagmik moja dyskusja zaczęła się od stwierdzenia jurka "Matka musi odczuć widać że straciła dziecko nie płód. Trochę tego nie rozumiem..." a dalsze wypowiedzi potoczyły się jak się potoczyły, bo to tak jak ja miałabym wypowiadać się na temat problemów z prostatą bądź orchidectomii, bo rzeczywiście ja jestem w stanie postawić się na miejscu faceta, któremu wycinają jądro, chociażby z powodu raka i to rzeczywiście ja jako kobieta jestem najbardziej kompetentną osobą do udzielania tego typu wypowiedzi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Też jestem kobietą :) i w jakimś stopniu również jestem kompetentna choć podobnie do poprzedników, taką sytuację mogę sobie tylko wyobrażać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kolejny biznes dla księży...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to nie książe to czarna stonka :3
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ma na nią oprysku?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to sobie zróbcie pogrzeb świecki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja innego mieć nie mogę, zadbałam o to póki żyję.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hahaha ale po twojej śmierci nie ty decydować o tym będziesz :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no niby nie ma oprysku ale mam takiego niegrzecznego psa że nie wpuści go nawet na podwórko :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A MYSLELISCIE, ZE WSROD LEKARZY NIE MA DE**LI !!!.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I to wielu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Płód zawsze był od 12 tygodnia ciąży, bo dopiero wtedy kształtuje się mózg ( ustawa z 1956 r. dopuszczała przerwanie ciąży właśnie do 12 tyg.). To co jest wcześniej to zarodek. Jeśli to prawda, to w Polsce przekroczono granicę totalnej głupoty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To niestety prawda...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jasne, bo pamiętam czasy PRL-u, kiedy ustawa działała, nie było dzieci wyrzucanych na śmietnik czy peklowanych w beczkach. Na polskiej ustawie wzorowały się Włochy po referendum przy pisaniu swojej ustawy dopuszczającej przerywanie ciąży. W Katolandzie jak widać na załączonym zdjęciu każda głupota jest możliwa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane