Jeśli nie wiesz, co znaczy w tym kontekście zwrot: "od powietrza", to poczekaj, dorośnij, w którejś klasie, ale już w gimnazjum na języku polskim nauczyciel wyjaśni, o co chodzi w tym staropolskim zwrocie.
Ludzie sądzili, że przez powietrze roznoszą zakaźne, śmiertelne choroby typu dżuma - i jak widać dalej tak sądzą. Znane określenia z tamtych czasów to mór lub pomór, morowe powietrze.
W latach dwudziestych w krakowskich szkołach kazano dzieciom do modlitwy umieszczonej w katechizmie dodawać następującą wstawkę: Od nagłej śmierci, głodu, ognia, wojny i od "zarazy amerykańskiej herezji" zachowaj nas, Panie. Według duchownych kościoła katolickiego, między innymi teologa, jezuity Jana Rostworowskiego, "zarazą amerykańską" było wyznanie Świadków Jehowy, znane wtedy jako Międzynarodowi Badacze Pisma Świętego.
Od moherów wybaw nas panie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
spoko jutro was wybawię. Wasz pan.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam nadzieje ze wybawisz ich zarabiając ich do siebie, o wielki panie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zostaną poddani resocjalizacji, reedukacji a najbardziej oporni utylizacji
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
od powietrza?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli nie wiesz, co znaczy w tym kontekście zwrot: "od powietrza", to poczekaj, dorośnij, w którejś klasie, ale już w gimnazjum na języku polskim nauczyciel wyjaśni, o co chodzi w tym staropolskim zwrocie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jakbym był takim starym capem jak ty to bym napewno wiedział moherowy berecie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
poza tym trzeba być naprawdę chorym katolem,żeby łączyć słowa modlitwy z polityką,przyznaj się sam pisałeś ten transparent czubie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ludzie sądzili, że przez powietrze roznoszą zakaźne, śmiertelne choroby typu dżuma - i jak widać dalej tak sądzą. Znane określenia z tamtych czasów to mór lub pomór, morowe powietrze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W latach dwudziestych w krakowskich szkołach kazano dzieciom do modlitwy umieszczonej w katechizmie dodawać następującą wstawkę: Od nagłej śmierci, głodu, ognia, wojny i od "zarazy amerykańskiej herezji" zachowaj nas, Panie. Według duchownych kościoła katolickiego, między innymi teologa, jezuity Jana Rostworowskiego, "zarazą amerykańską" było wyznanie Świadków Jehowy, znane wtedy jako Międzynarodowi Badacze Pisma Świętego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane