Reklama
Reklama

Komentarze

90
M
majka11826 Łowca

Jestem z Bydgoszczy i moja córka też leżała w szpitalu na posocznicę i ja spałam razem z nią w łóżku, miała 2 latka więc spokojnie zmieściłyśmy się razem na dużym łóżku. Płaciłam 18zł za dobę. Wyjątkiem była matka która spała przy swojej 18!!!! letniej córce na krześle i karmiła ją jogurtem chociaż krowisko leżało na wątrobę więc mogła sie ruszać, dziwiło mnie to że nikt jej uwagi nie zwrócił toż to prawie dorosła baba była z wyglądu już na pewno bo 3 razy grubsza ode mnie. I jak tu nie wprowadzać regulaminów?????

S
stizek Wieśniak

Jestem z Gorzowa;) nie dawno nasza mała pociecha 3mce była w szpitalu na anginę,doktor mówi ze matka oczywiscie zostaje z dzeickiem gdy weszliśmy do sali stały same łóżeczka dziecięce po rozmowie z innymi matkami okazalo sie ze śpią one na materacach dla mnie to był obłęd.Na szczęście poszedłem porozmawiać i dali jej łóżko oczywiście za opłatą dobową jakieś 7zł ale powiedzieli że w każdej chwili moga zabrać bo oddział zasypany dziećmi i co chwile przyjęcia...Żeby w szpitalu łóżek nie było to śmieszne Jeszcze ten oddział dziecięcej patologii TO JEST NA PRAWDE PATOLOGIA.

N
nica555 Wieśniak

jak sam zauważyłeś to oddział dziecięcy, więc logicznym jest, że są łóżka dla dzieci a nie mam. nie widze w tym nic skomplikowanego i trudnego do pojęcia.

G
grigore Łowca

nie ma nic skomplikowanego czy trudnego do pojecia w tym ze dziecko chore potrzebuje matki obok siebie.

[Usunięty użytkownik]

Prawda jest taka że każdy szpital przy odrobinie dobrej woli i przy minimalnych kosztach mógłby stworzyć dobre warunki dla matki. Ale tak nie jest bo lekarze pielęgniarki i cała reszta personelu ma was głęboko w doopie. Jesteście dla nich upierdliwym dodatkiem do waszych bachorów i tak po polsku normalnie mają was głęboko gdzieś. Ot taki nasz polski standard.Nie tylko w szpitalu.

M
markopolo4747 Wieśniak

W latach tzw komuny odwiedziny były tylko w niedzielę w określonych godzinach. Kto chciał wejść na oddział w innym czasie, musiał obłaskawić pyskatą babę przy wejściu. Za pieniądze dostawało sie kitel który jakby upoważniał iść dalej. Co do samej wstawki nie każdy przypadek jest identyczny. Bywa nadmierne chuchanie nad małym pacjentem, ale też potrzeba bycia przy nim, bo źle znosi rozłąkę z domem. Wtedy leczenie jednej choroby moze przysporzyć drugiej, zazwyczaj psychicznej.

G
gibon_1234 Wieśniak

Ale my lubimy placic podatki

F
faloxx Wieśniak

Tak jest w prawie każdym szpitalu. Mamy z żoną dwoje dzieci, jedno z nich ma problemy zdrowotne. Byliśmy już w kilku szpitalach, w Krakowie, Katowicach i jedynym gdzie dla matki było łóżko był szpital w Suchej Beskidzkiej...

A
arek2202 Wieśniak

Miałem taki sam przypadek. Siedzieliśmy z żoną na zmianę przy chorym synu. Ignorancja i arogancja całego personelu zmusiła mnie w pewnym momencie do drastycznych działań. Wspólnie z TVN-em zrobiliśmy ciekawy materiał odnośnie jednego ze szpitali w Poznaniu. Efekt? My mieliśmy spokój i jak najszybciej wypisano nas ze szpitala, ale jakoś pozostali rodzice zbytnio nie oponowali że traktuje się ich jak śm***i. Ja swoją "wojnę" wygrałem, a wszystkim życzę dużo zdrowia dla Waszych maluszków.

S
szulcik Padawan

Dziekuje równiez wszystkiego dobrego dla rodzinki,bo jak dziecko zdrowe to i rodzice zdrowi..

K
konniox5 Wieśniak

Ku**a no ludzie

K
konniox5 Wieśniak

No przepraszam ale takie rzeczy sa mozliwe

K
kama_pas Wieśniak

leżałam z dzieckiem w tym szpitalu. Chcąc wykupić łóżko okazuje się, że nie ma wolnych i pozostaje tylko krzesełko. Odwiedziny nie wchodzą w grę. Sale przepełnione, przy każdym dziecku na krzesełku siedzi matka. O ile dziecko jest większe i ma duże łóżko to w nocy można głowę przyłożyć, ale jak ma małe łóżeczko to koniec... oczy na zapałki.

A
Acia1987 Wieśniak

Ja tylko się zapytam. Czy te osoby które jadą po tych żalących się... MACIE DZIECI?????? Wy tak serio? zostawiacie wasze małe dziecko w szpitalu. dziecko które nie poradzi sobie bez pomocy? dziecko które budzi się jeszcze w nocy i płacze godzinami bo jest samo w dziwnym miejscu, bez Was, bez osoby które może je pocieszyć, przytulić, ukochać? To w Takich osobach jak WY jest totalna znieczulica dla dziecka. Sorry ale po to jesteście żeby zająć się Waszymi dziećmi! Żadna pielęgniarka nie ma w umowie że musi się zajmować dziećmi! TO MY RODZICE JESTEŚMY OD TEGO!

C
chmiel13 Wieśniak

Miałam tą przyjemność siedzieć w szpitalu(Chorzów) przy swoim dziecku 24h i to co tam sie dzieje to jakieś jedno wielkie nieporozumienie..na cały oddział pielegniarski tylko 1 była tzw. z powołania, pełna opieka nad dziećmi..nie potrafiła przejść obojętnie obok dziecka, które płakało-kobitka ok 50l.Reszta personelu to młode siksy które nie dość że chamsko się odzywały,to z wielkim wysiłkiem cokolwiek robiły, z dziećmi obchodzili sie jak z lalkami. Jeśli nie masz powołania do tego zawodu a zwłaszcza na oddziale dzięcięcym to go nie wykonuj lub po prostu zmień!! Skandal..dużo pisania

K
katariina89 Wieśniak

to w tym takiego ze ja bedac matka dwojga dzieci z czego jedno notorycznie choruje na zapalenie pluc bo jest astmatykiem i jak k...wa dupne pielegniarki nie potrafia sie zajac moim dzieckiem bo jest za male to w szpitalach w takim razie powinny byc chociaz jeb...ne materace!!! przespij sie kr***nko na krzesle cala noc to zobaczymy czy bedziesz taka madra! My matki tez jestesmy ludzmi!!!

M
mily Łowca

chyba nie od pielegniarek zależy regulamin szpitala no nie? poza tym od matki zalezy czy chce zostac w szpitalu czy nie, najlepiej niech sie wszystko mamuski rozloza na wszystkich łóżkach a jak trezba bedzie przyjąc do szpitala inne dziecko chore to odmowa o bo mamuski zajeły wszystkie łóżka! no i wez tu dogodz ludziom

O
orion4444 Wieśniak

Moja żona w zeszłym roku spędziła z naszym synkiem 2 tyg. w szpitalu i jakoś nie było problemu z dość wygodnym fotelem rozkładanym i nawet TV. Szpital w centrum Gdyni. Można? można. Myślałem że to raczej w większości placówek tak jest ale sądząc po komentarzach to raczej żona miała troszkę szczęścia w nieszczęściu.

M
malwinio Wieśniak

Tak jest chyba wszędzie, we Wrocławiu na oddziale chirurgi dziecięcej też tak jest, łóżko można kupić za 30zł za dobę. A całą dobę na krzesełku przy łóżeczku dziecka nie da się wysiedzieć.

L
latrell Szyderca

żydo-komuna i w szpitalach ma swoje zasady.Pamietam, gdy urodziła mi się córeczka, poprosiłem salową o dodatkową parówkę na kolację dla żony(karmiącej matki) i to był błąd...poczułem się jak największy chapal, biedak, jak kosmita...To babsko z parówkami POŻAŁOWAŁO MI JEDNEJ "PARÓWKI" (bo to najgorszy szit, pseudo parówki z pseudo mięsem),zachowywała się jakbym kazał jej zostac dodatkową dobę w pracy...i te słowa " a co będzie jak wszyscy zechcą dodatkową parówke?" Ale na pytanie, co sie dzieje z tymi, których nikt nie zje, ten babsztyl nie potrafił odpowiedzieć.Pozdrawiam s

S
Samwise_Gamgee Wieśniak

na czole miała napisane "żydówa" czy to może twoja kochana rodaczka Polka cie tak urządziła gamoniu?

L
latrell Szyderca

"gamoń" powtarzasz sobie codziennie patrząc w lustro.Ordynatorka oraz jej zastępczyni to pejsiary,a ta od parówy pracuje u nich, czyli wnioski nasuwaja sie same.

E
eddyson Wieśniak

w Białymstoku też tak jest, żeby matka mogła spać przy dziecku musi wykupić nocleg tzw. łóżko polowe badź fotel rozsuwany.

M
mishellexx Wieśniak

Szpital Bełżyce woj. lubelskie - to samo. Tylko do wyboru - normalne łóżko i stołeczek albo małe łóżeczko z okratowaniem (dla niemowlaka) i krzesło. Mój maluszek miał 1,5 miesiąca gdy tam trafiliśmy i musieliśmy spędzić blisko tydzień. Spałam obok niego ale tak jakbym nie spała - bałam się ruszyć żeby nie uszkodzić mu kroplówki. Plus przedwojenne metody leczenia (na kolkę ugniatanie takie że śmiało można dziecku żebra połamać, plus ordynatorka chciała mnie zmusić żebym sama to robiła) i brak informacji co jest nie tak...

R
Renia_400 Łowca

Leżałam z dzieckiem w Wejherowie będąc na wczasach. To samo, rozkładana zapadnięta polówka, zapłaciłam ponad 300 zł za 8 dni pobytu. Bez wyżywienia oczywiście. Do sklepu nie można wyjśc, więc musiałam liczyć na dowożone jedzenie.

S
szaruga Wieśniak

Ja z dzieckiem byłam już w kilku szpitalach, w każdym sa inne warunki. W jednym szpitalu miałam tylko krzesło, ale mogłam spać z dzieckiem w łóżku, dziecko małe we dwójkę się zmieści, w innym miałam leżankę ( było tylko kilka kto pierwszy ten lepszy)koc przywiózł mi mąż, a na oddziale zakaźnym miałam swoja sale z łóżeczkiem dla dziecka, łóżkiem dla siebie i własną łazienką.

A
asia192 JP 100%

No nie dziwią mnie te komentarze. Ja byłam na oddziale dziecięcym 6 lat temu. Piguły budziły wszystkie dzieci o 5, bo przecież nie będą stać nad 2 miesięcznym dzieckiem i trzymać mu termometr. O godzinie 7, należało pościelać łóżko i siedzieć na nim, bo o 10 był obchód. Młodzież dzwoniła albo do rodziców albo do pizzerii po jedzenie, bo byli wszyscy głodni. Na śniadanie bułka z masłem, obiad zimny, na kolacje dwa plasterki sera. A rodziców pomiatali.

I
immortallus Wieśniak

Sam siedziałem z dzieckiem w szpitalu. W Poznaniu na szpitalnej jest taki sam regulamin. Ale - to nie restauracja i hotel. Płaci się za leczenie a nie za łóżko i obiad dla rodzica. Ja spałem na podłodze i nie marudzę. Zresztą można dziecko zostawić w szpitalu. Wbrew pozorom takich dzieci było wiele. Ktoś pisze o trzymaniu termometru dziecku - problem taki, że od dłuższego czasu termometry rtęciowe są wycofane z użytku i teraz jest pomiar na podczerwień. Nawet ja, będąc X lat temu w tym szpitalu nie widziałem już tych "trzymanych".

P
pitreksw JP 100%

Taki sam jak w Zielonej Górze.Proponuje wziąc fakturę( nie wystawiają ) ew poprosic o platnośc kartą.Jeżeli chcecie płacic gotówka proszę o wzięcie rachunku z dokładnym opisem że płacicie za krzesło i obowiązek przebywania.Rodzic nie PRAWA dotknąc dziecka w momencie wpisania pacjenta na oddział.To wymysł ordynatora i wygodnych pielęgniarek.Każde takie zajście , zgłoszone do NFZ jest bardzo przez ww karane.Wiem ,że dobro dziecka jest najważniejsze ale wy sie opiekujecie dziecmi a pielęgniarka je torta.Sam to przeszedłem i wiem co mówię.Wszystko zależało od zmiany.

[Usunięty użytkownik]

O ku**a taki luksus.

A
Acia1987 Wieśniak

Spałam jedną noc na krześle i później błagałam znajomych żeby mi ktoś pożyczył leżak! Bajka! musiałam płacić 7 zł za każdą noc spędzoną przy dziecku! Mojego męża wypraszali o godzinie 18 a jak chciałam iść do ubikacji jak moje dziecko było podłączone pod kroplówką i nie stało to żadna ła**a nie chciała choć spojrzeć na moje dziecko. materaca mieć nie mogłam jak to pielęgniarki powiedziały albo łóżko polowe albo krzesło. Na podłodze na kocu też spać nie mogłam. Szpital w Gliwicach

A
Acia1987 Wieśniak

Spałam jedną noc na krześle i później błagałam znajomych żeby mi ktoś pożyczył leżak! Bajka! musiałam płacić 7 zł za każdą noc spędzoną przy dziecku! Mojego męża wypraszali o godzinie 18 a jak chciałam iść do ubikacji jak moje dziecko było podłączone pod kroplówką i nie spało to żadna ła**a nie chciała choć spojrzeć na moje dziecko. materaca mieć nie mogłam jak to pielęgniarki powiedziały albo łóżko polowe albo krzesło. Na podłodze na kocu też spać nie mogłam. Szpital w Gliwicach

V
vacarius Master

Pewnie NFZ nie przewidział finansowania miejsca dla karmiącej matki. O tym trzeba poinformować media aby politycy się dowiedzieli i coś z tym zrobili.

N
nica555 Wieśniak

Przy dziecku może przebywać jeden opiekun, i zrozum, że skoro byłaś ty to razem z twoim mężem tworzyliście tłum... Jakby u każdego dziecka siedzieli oboje rodzice ciągle to przecież nie byłoby sensu leczenia, bo dla personelu by miejsca zabrakło. Przestań myśleć macicą i wbij do głowy, że twoje dziecko nie jest jedynym leżącym na oddziale... A pielęgniarki nie pozwoliły bo takie są procedury, a nie dlatego, że są złośliwe. Nie znoszę takich roszczeniowych, na niczym się nie znających matek....

H
hunzwig Wieśniak

Gorzow to stan umyslu

[Usunięty użytkownik]

kur.wa to jest szpital a nie hotel. matka wcale nie musi być na oddziale. tylko tam przeszkadza i wku...rwia lekarzy i salowe

A
Acia1987 Wieśniak

Masz dziecko? Pewnie nie... Jakbyś miał nie gadałbyś takich głupot! Twoje powiedzmy roczne dziecko trafia do szpitala i co i masz je samo na noc zostawić? Jak byłam z moim dzieckiem to widziałam co tam się dzieje. Koleżanki z sali musiały się opiekować nie wiem może kilkudniowym maleństwem bo rodzice nie zostawali u niego na noc. Przychodzili w odwiedziny na chwilkę i wychodzili. A salowe przychodziły tylko karmić i zmieniać kroplówkę. Dzieciątko płakało nie raz i po godzinę czasu i ŻADNA nie przyszła. One nie mają w umowach że mają niańczyć dzieci. Od tego są rodzice...

A
Acia1987 Wieśniak

Dodam iż nie życzę ci oglądać Twojego nieprzytomnego dziecka i życzę bardzo dużo zdrowia...

Z
Zolza78 Wieśniak

matki odpierdzielaja wiekszosc pracy za pielegniarki,salowe bedac przy dziecku i jeszcze kaze im sie spac na krzeslach lub placic za luzko.

N
nica555 Wieśniak

Słownik do ręki i odrabiać lekcje ;) na pielęgniarkę przypada kilka/kilkanaście dzieci a każdy nawiedzony rodzic chciałby mieć swoją na wyłączność. Zatrudnij sobie taką, daj jej z 1600zł na ręke i będzie:]

T
Tosshibba Wieśniak

ja leżałam z moim dzieckiem w szpitalu( nie w Gorzowie) i na innym oddziale, i musze powiedzieć ze u nas to luksusy w porównaniu z tym. miałam osobną sale tylko z dzieckiem, telewizor i każdy swoje łóżko. 25 zł za dobe. ale może to też od oddziału zależy.

C
czarnobialykot Wieśniak

Mnie zastanawia dlaczego nie ma tam napisane ojciec lub matka.

[Usunięty użytkownik]

bardzo dobrze że matka ma do dyspozycji krzesło ma przynajmniej czym pie..rdolnąć ordynatora tego oddziału przez łeb a można to zrobić w godzinach między 13 a 14 od poniedziałku do piątku resztę czasu pan ordynator kima w swoim pokoiku na wygodnym wyrku bo odsypia dyżur który odbył w prywatnej klinice.

R
ROBI00000000 Łowca

Tego samego doświadczyła żona w szpitalu dziecięcym w Toruniu. Mało tego że dziecko zostało przyjęte na odział z biegunką której nie umiano wyleczyć to jeszcze położono ją w jednej sali z dzieckiem z zapaleniem płuc! Mało tego to po tygodniu pobytu w tym szpitalu gdzie żona opiekowała się córką to przy wypisie zapytano czy opłaciliśmy hotel......?Jaki kur..a hotel pytam...Za to że żona czuwała całe noce na krześle i była 100 razy lepsza niż wasze pielęgniarki to szpital powinien zapłacić żonie za wyręczenie ich w pracy! Cyrk kur..a w biały dzień!!

J
jacek291173 Wieśniak

Nie jest tak do konca...mozna przyniesc wlasne krzeslo-lezak...ja tak spedzalem noce w CZD...Przy synu...na 7 pietrze...Jest ktos kto wie co sie tam znajduje...Jesli tak to wie ze spanie na lezaku to najmniejszy problem...

N
nica555 Wieśniak

Szpital to nie hotel. Przecież jest napisane, że może sobie wynająć pokój za tam 25-30 za noc. Nie każdy szpital dziecięcy ma leżanki albo środki na ich zakup. Ludzie są tępi niesamowicie. Lepiej żeby wydawali pieniądze na leczenie dzieci i diagnostyke niż na wygodę mamusi. Wiocha dla autora ;/ jak chcesz się wysypiać do śpij w domu albo w hotelu...

F
falka21 Szyderca

Obyś nigdy nie musiał/a takiego czegoś doświadczyć.

N
nica555 Wieśniak

Ja to widzę na codzień. Sama jestem matką ale dziecko mi mózgu nie zjadło jeszcze. Nie mówię, że to wygodne, ale nie wymagajcie, żeby was traktować jak księżniczki. Są takie warunki i nikt nie będzie przeznaczał pieniędzy z leczenia na leżanki. Trochę dystansu. Jesteście tam dla dzieci a nie dla wygody. A tu każda by chciała indywidualną pielęgniarkę, łóżko. Jak są warunki to są łóżka i leżanki, ale czasem nie ma a są ważniejsze wydatki niż wygoda opiekuna....

M
markopolo4747 Wieśniak

I co się nie podoba? że tylko krzesło? przecież na łóżkach nie wolno przesiadywać. Zrozumiale jest też, by nie "kolędować" po oddziałach. Co najwyżej do wyznaczonego miejsca spania.

M
mikael1987 Wieśniak

Chodzi o to ze nie ma takiego miejsca do spania. Matka karmiaca przesiaduje na krzesle lub spi na podlodze gratulacje jak to popierasz

[Usunięty użytkownik]

to spij na stojąco jak krzesło w doope uwiera

F
falka21 Szyderca

Porażka i to maksymalna ale niestety nie tylko w Gorzowie tak jest. Wielcy łaskawcy krzesło zapewnią kobieca a później wymagają żeby była przy dziecku całą dobę, moja kuzynka coś takiego przeżyła. Bardzo wygodnie jest na tym krześle zwłaszcza nocą spać. Chory kraj.

[Usunięty użytkownik]

Dajcie tam łóżka i możliwość łażenia po oddziale (bo nudno) to będzie dopiero cyrk. Jedyna wiocha to dyskryminacja drugiego rodzica, ale w kraju, gdzie sąd w 99% przyznaje opiekę nad dzieckiem matce (obojętnie czy pije i bije - ale matka) mnie to nie dziwi.

N
nica555 Wieśniak

z dzieckiem może być albo mama albo tata - kwestia uzgodnienia między sobą. i problem dyskryminacji znika:)

C
czerwonykoral Wieśniak

Wara od pielegniarek. Maja kobiety ciezka fizycznie i psychicznie prace. Zeby jakos wyzyc musza miec 3 roboty i jeszcze sa obarczane za wszystko przez za rowno lekarzy jak i pacjentow. To jest fach, ktory powoli wymiera wiec wiecej respektu. Za wszytkie decyzje sa odpowiedzialni lekarze.

N
nica555 Wieśniak

wytłumacz to tłukom. większość i tak zwali winę za wszystkie nieszczęścia i niepowodzenia życia własnie na pielęgniarki. a dlaczego? bo są najbliżej chorego i są pod ręka więc wiadro pomyj można wylać własnie na nie. nieraz miałam sytuację jak krzywo się rodzina pacjenta patrzyła na mnie, komentowała. tylko szczęka odpadała, jak zobaczyli jak sie opiekuję ich bliskimi i innmi pacjentami. wstyd się im robiło i potem już tylko posyłali nieśmiałe usmiechy. ale zaszufladkowana juz byłam. życie. trzeba się uodpornić

F
falka21 Szyderca

Nie wszystkie pielęgniarki to s*ki pierwszej klasy ale właśnie te sucze robią pod górę wszystkim normalnym pielęgniarkom. To jak one się odzywają do pacjentów to o pomstę do nieba woła, jak im tak ciężko niech zmienią zawód lub wyjadą i wszyscy będą szczęśliwi.

G
gaaabi1992 Snajper

Bardzo przykro to czytac.

R
repthile Wieśniak

Dobry demot, jeden z wielu powodów, przez które nie mam ochoty na powrót do Polski. Gdy mój syn trafił na kilka dni do szpitala, oprócz profesjonalnej opieki, zapewnione było rozkładane łóżko dla matki. Obiady, kolacje i śniadania do wyboru z menu dla dziecka + obiady dla matki. Wszystko ze zwykłego ubezpieczenia. Może nie jest tu raj, jakby mogło się wydawać, ale człowiek jest traktowany jak człowiek a nie jak śm**ć. Eryk z DE

L
LuskaI23 Łowca

Jak moja siostra mocno chorowała, to moja mama spała na śpiworze pod łóżkiem siostry. Niestety, takie sa Polskie realia i nie sądzę aby to uległo zmianie, kiedykolwiek..

K
karambalee JP 100%

CO tutaj jest takiego dziwnego? Czytaj ze zrozumieniem. Matka może przebywać całą dobę i ma krzesło do dyspozycji tzn. może przyjść o 12 w nocy albo o 9 rano i posiedzieć,może też wynająć pokój. A jak przyjdzie do szpitala to niech siedzi na du**e a nie lata z komórką po oddziale albo plotkuje ma kotrytarzu.

N
nica555 Wieśniak

albo na fajeczke :) takie bidulki troskliwe.

K
kermitttt Łowca

Chodzi o to, że ma siedzieć przy SWOIM dziecku. Co w tym dziwnego?! Bardzo rozsądny zapis.

O
orion4444 Wieśniak

Do całości bardzo "spodobał" mi się punkt 10.. Ordynator pewnie właścicielem owego "hotelu".

E
Ezo990 JP 100%

za krzesło już płaci się dawno i to właśnie na nim matka może "przespać" się by być przy dziecku sorry taki mamy kraj!

Reklama