Dobrze że zdałam za pierwszym. Każdemu by mogły nerwy puścić ale to nie tłumaczy jego zachowania. Skoro na jechał na linie to już raczej nic zrobić się nie dało niż oblać co innego jak o wymuszenie pierwszeństwa się czepiają którego nie było czy o najechanie na plastikową butelke no ale cóż.
znajomy mieszka w Niemczech gdzie stracił prawko ,ma polskie obywatelstwo więc postanowił zrobić nowe w Polsce. Jeżdził autem 30 lat i oblał na jazdach to jak ma zdać ktoś kto dopiero się uczy
Bo po kilku latach od zdobycia prawka nabierasz swoich nawyków. Zeby ponownie zdać prawko po takim czasie trzeba od nowa przechodzić kursy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Co jak co ale łojenie kasy na nas maja okrutne! Sam wiem jakie było trudne zdanie tego egzaminu bo robiłem bo 4 razy. Za 3 razem nie zdałem bo nie zastosowałem się do sygnalizacji świetlnej a wyobraźcie sobie że jechałem po drodze bez sygnalizacji świetlnej... Przemilczałem to i za 4 razem zdałem bo trafiłem na innego egzaminatora. Patrząc po ilości klientów na egzaminach każdy po 3-4 razy mają żyłę złota. U nas w Jeleniej była klientka co wyrzuciła po egzaminie kluczyki do rzeki :)
Z całym kurna szacunkiem ale nie dziwie się że kolo wpadł w szał... Nie dość, że kurs trwa tyle co trwa kosztuje tyle co kosztuje to na pewno na nim nie uczą jeździć i nie uczą zachowań i sytuacji na drodze. Przy egzaminie chore wymagania z de**lnymi dokładnościami ustawieniami auta wzdłuż linii włącznie. Wyjeżdża potem taki na drogę i życie go weryfikuje... bo najechał na linię ciągłą, ja pie...ole właściwie żaden doświadczony kierowca nie powinien już mieć prawka bo chyba nie jest w stanie zliczyć ile razy najechał na linię ciągłą...
Nie wiem o co chodzi. Zrobilem losowy wybrany kurs w niskiej cenie i zdałem bez żadnych problemów w Warszawie i to za pierwszym razem. Jeżeli gość najeżdza na linię ciągłą (co jest bardzo ciężko zrobić mając minimalny poziom inteligencji i przynajmniej 2 godziny wyjeżdzone na kursie) to oczywiste jest, że nie powinien zdać ponieważ nie panuje nad samochodem i mógł by stwarzać zagrożenie na drodze. Osobiście nie zaobserwowałem żadnych złośliwych utrudnień czy niekompetencji ze strony instruktora/egzaminatora.
Taki "ktoś" w ogóle nie powinien mieć prawa jazdy! Dobrze, że pokazał swoje prawdziwe oblicze w czasie egzaminu. Nie ma nigdzie na świecie obowiązku posiadania prawa jazdy. To przywilej dla normalnych. A taka osoba powinna obligatoryjnie zostać skierowana na tzw. "psychotesty" (tak jak zawodowi kierowcy np. ciężarówek).
O widzę WORD w Koninie. Dość stare nagranie, a osoba które kopała auto i tak za parę lat będzie mogła przystąpić do ponownego egzaminu, co w innych krajach nie miało by miejsca. I traf tu później na taką osobę na ulicy.
Na egzaminie na myśliwego lekko przymykali oko... do pozwolenia na broń przymykali oko... egzamin na uprawnienia budowlane przymykali oko... na egzaminie SEP o uprawnienia dozoru elektrycznego miałem jedno pytania a mój wspólnik nawet pytania nie usłyszał... i wszystko się zdało. Więc co jest nie tak z tym prawem jazdy? Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Siedzą tam mali prymitywni ludzie, którzy tylko takie uprawnienia zdobyli i egzaminują tak by jak najwięcej kasy szło w ich ręce.
Szczerze, wali mnie to, jak gdzie jest. U nas jest dobrze, ale skoro lamusy d**y spiąć nie umieją, albo olewają sprawę po całości to na ch** takie ła**y tutaj ^^? Potem własnie takie śm***ie potrafią coś gadać o kryzysie itd. :)
Napewno nijak ma sie do sytuacji fakt ze 99% tych bladzi egzaminujacych czeka na "co laska" w malej kopercie i dlatego ludzie zdaja po 5-6 razy. Powinien samochod zostawic w spokoju a "naprawic" egzaminatora!
Nie dlatego nie zdają,bo są matołami.Pięć razy i na placu na ciągłą najechał? A druga sprawa,skąd oni taką wycenę biorą,musiałby zniszczyć 1/4-tą samochodu...
Ja zdałem bez zadnej łapówki ,fakt ,ze drugi raz ,ale nerwy były silniejsze na placu i noga mi skakała ;) stare czasy ;) hehehehe ale na drugi raz to nie było problemu jeszcze zaproponowałem czy jeszcze jakis manewr wykonać na placu w celu potwierdzenia moich umiejetnosci.Pan egzaminator odparł ,,nie ,dziekuje jedziemy na miasto" na miescie tez bez problemów ;)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
szulcik jesteśmy niezmiernie wdzięczni, za tą imponującą, przez dumę rozpierającą historię twojego życia... Tyle wniosła do dyskusji. Jak zawsze ;)
No cóż .. Mam nadzieje ,ze wyciagniesz wnioski z mojej opowiesci i wezmiesz przykład.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja nie lizałam tyłka egzaminatorowi jak zdałam i wielce nie pokazywałam jaka to umiejętna jestem i że może jeszcze coś pokażę by potwierdzić moje wspaniałe umiejętności :) Łaski mi nikt nie robił, żebym zdała ten i tak już durny egzamin.
Powalony egzaminator bez podstawowej wiedzy. Dyrektor ośrodka egzaminowania powinien podziękować mu za prace. Dopiero dwukrotne najechanie na linię daje wynik negatywny. Za pierwszym razem próba jest nie zaliczona, ale może być następna. Łącznie dwie
Zgadzam się z Tobą, ale kursant mógł złożyć odwołanie a nie dewastować auto. Po drugie nie wiadomo ile media z tego wszystkiego wycieły, bo jest różnica w najechaniu na linię a przejechaniu przez nią całym kołem.
Zgadzam się z Tobą, ale kursant mógł złożyć odwołanie a nie dewastować auto. Po drugie nie wiadomo ile media z tego wszystkiego wycieły, bo jest różnica w najechaniu na linię a przejechaniu przez nią całym kołem.
A ci biedni egzaminatorzy kazdy na nich psy wiesza. Ja na egzamin przyjechalam troche wczesniej,widzialam jak ludzie wchodza na egzamin I wracaja po paru minutach ,a to bylo z samego rana. Moj egzaminator byl tak wkurzony ze ledwo wydawal mi polecenia. Wyobrazcie sobie przychodzi codziennie banda ludzi I kazdy sobie mysli ze jest rajkonen, tatus go nauczyl troche jezdzic, reszta metoda prob I bledow I wez mu teraz tlumacz co zle zrobil.oblalam ale nie mam zalu do nikogo- wzielam tyle lekcji ze wiem co nie poszlo I nastepnym razem bedzie lepiej ;)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ok, ale jest tysiące, ba miliony ludzi, które oblały przez widzi mi się egzaminatora, bo muszą pulę konkretną wyrobić na niezdawalności.
Ja namiary na instruktora dostalam od znajomej, ktora zdala za DRUGIM razem, a byla chyba piata czy szosta osoba w "lancuszku". Facet jest popularny bo ma wysoka zdawalnosc I nie leje wody. Troche drogo bierze ale warto, I na zegarek tez nie patrzy. Nie czekalam na zielone swiatlo, kiedy podejsc do egzaminu, no w nastepnym miesiacu mialam odnowienie ubezp I myslalam ze mi sie fuksnie I zaoszczedze pare stowek.Ale jak widac Mozna tylko trzeba mozgiem ruszyc
Jedna opłata bez względu na ilość egzaminów ostudziła by nerwy kursantom nie rozumiem dlaczego tak egzamin na prawo jazdy doprowadzili do granic wytrzymałości emocjonalnej niektórych ludzi.
A można to załatwić jednym zdaniem w ustawie o ruchu drogowym. I nagle problem ze zdawalnością zniknie. Dopóki egzamin = zarobek dla WORDu to nic się nie zmieni.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
W tym województwie i ościennych na 100% już nigdy nie zda egzaminu :D
Kur*a mac! Placyk poszerzyli o metr i talent najechał na linie? Nie zdał za 5 razem? Dożywotni zakaz prowadzenia wszystkich pojazdów, z rowerem i wózkiem sklepowym wlącznie.
I bardzo dobrze, za te okradanie ludzi i żerowanie na ludziach, którzy nie będą kłócić się o swoje NALEŻAŁO IM SIĘ. Co prawda, on nie miał się o co kłócić, ale tak w imieniu innych nieszczęśników, którzy nie pozdawali bo tak się egzaminatorom podobało - dobrze, że przyrąbał. Szkoda tylko, że w tym ośrodku choćby jechał idealnie już nigdy nie zda.
Badanie psychologiczne to trzeba przeprowadzać w WORDach i odpowiednim ministerstwie, w każdym normalnym kraju zdobycie prawa jazdy nie graniczy z cudem jak u nas i nie kosztuje majątku! Średnio rozgarnięty obywatel zachodni bez problemu zdaje prawko ale u nas to wyczyn niczym skok ze spadochronem. Koleś przegiął i to mocno demolując auto, ale ile osób które nie zdają ma ochotę zrobić to samo?
Niech egzaminator się cieszy, że lusterkiem, a nie drzwiami dostał
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nic się nie zmieni dopóki WORD-y będą utrzymywać się z opłat za egzaminy. Ja nie tłumaczę tego gościa, przesadził, ale fakt jest taki, że WORD-y mają z góry ustalone ile osób muszą uwalić żeby miały odpowiednie zyski. Choćbyśmy w Polsce mieli samych Schumacherów, to i tak większość z nich zostałaby uwalona choć raz, czy dwa na egzaminie, bo WORD musi na siebie zarobić.
W UK jak za drugim razem nie zdasz prawka to jest wszczynane dochodzenie w szkole jazdy do której sie zapisałeś bo to jest nie do pomyślenia żeby zdawać po 10 razy prawo jazdy.
i dobrze zrobił !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taki czubek nie powinien w ogóle jeździć jak nie radzi sobie z nerwami, nie wszyscy mogą być kierowcami
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobrze że zdałam za pierwszym. Każdemu by mogły nerwy puścić ale to nie tłumaczy jego zachowania. Skoro na jechał na linie to już raczej nic zrobić się nie dało niż oblać co innego jak o wymuszenie pierwszeństwa się czepiają którego nie było czy o najechanie na plastikową butelke no ale cóż.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
znajomy mieszka w Niemczech gdzie stracił prawko ,ma polskie obywatelstwo więc postanowił zrobić nowe w Polsce. Jeżdził autem 30 lat i oblał na jazdach to jak ma zdać ktoś kto dopiero się uczy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo po kilku latach od zdobycia prawka nabierasz swoich nawyków. Zeby ponownie zdać prawko po takim czasie trzeba od nowa przechodzić kursy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co jak co ale łojenie kasy na nas maja okrutne! Sam wiem jakie było trudne zdanie tego egzaminu bo robiłem bo 4 razy. Za 3 razem nie zdałem bo nie zastosowałem się do sygnalizacji świetlnej a wyobraźcie sobie że jechałem po drodze bez sygnalizacji świetlnej... Przemilczałem to i za 4 razem zdałem bo trafiłem na innego egzaminatora. Patrząc po ilości klientów na egzaminach każdy po 3-4 razy mają żyłę złota. U nas w Jeleniej była klientka co wyrzuciła po egzaminie kluczyki do rzeki :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ta bo u nas to się naciąga za byle co cie karaka lekko najedziesz tu czy tam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z całym kurna szacunkiem ale nie dziwie się że kolo wpadł w szał... Nie dość, że kurs trwa tyle co trwa kosztuje tyle co kosztuje to na pewno na nim nie uczą jeździć i nie uczą zachowań i sytuacji na drodze. Przy egzaminie chore wymagania z de**lnymi dokładnościami ustawieniami auta wzdłuż linii włącznie. Wyjeżdża potem taki na drogę i życie go weryfikuje... bo najechał na linię ciągłą, ja pie...ole właściwie żaden doświadczony kierowca nie powinien już mieć prawka bo chyba nie jest w stanie zliczyć ile razy najechał na linię ciągłą...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem o co chodzi. Zrobilem losowy wybrany kurs w niskiej cenie i zdałem bez żadnych problemów w Warszawie i to za pierwszym razem. Jeżeli gość najeżdza na linię ciągłą (co jest bardzo ciężko zrobić mając minimalny poziom inteligencji i przynajmniej 2 godziny wyjeżdzone na kursie) to oczywiste jest, że nie powinien zdać ponieważ nie panuje nad samochodem i mógł by stwarzać zagrożenie na drodze. Osobiście nie zaobserwowałem żadnych złośliwych utrudnień czy niekompetencji ze strony instruktora/egzaminatora.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale ma koleś styl zauważcie,że jego sweterek świetnie pasuje do pachołków :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Typowy kierowca BMW...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taki "ktoś" w ogóle nie powinien mieć prawa jazdy! Dobrze, że pokazał swoje prawdziwe oblicze w czasie egzaminu. Nie ma nigdzie na świecie obowiązku posiadania prawa jazdy. To przywilej dla normalnych. A taka osoba powinna obligatoryjnie zostać skierowana na tzw. "psychotesty" (tak jak zawodowi kierowcy np. ciężarówek).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie powiedziane że każdy musi zostać kierowcą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja bym Ciebie zdemolowal pacholku!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O widzę WORD w Koninie. Dość stare nagranie, a osoba które kopała auto i tak za parę lat będzie mogła przystąpić do ponownego egzaminu, co w innych krajach nie miało by miejsca. I traf tu później na taką osobę na ulicy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo się k....y czepiają byle gó**a aby kasy natrzepać !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na egzaminie na myśliwego lekko przymykali oko... do pozwolenia na broń przymykali oko... egzamin na uprawnienia budowlane przymykali oko... na egzaminie SEP o uprawnienia dozoru elektrycznego miałem jedno pytania a mój wspólnik nawet pytania nie usłyszał... i wszystko się zdało. Więc co jest nie tak z tym prawem jazdy? Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Siedzą tam mali prymitywni ludzie, którzy tylko takie uprawnienia zdobyli i egzaminują tak by jak najwięcej kasy szło w ich ręce.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
psychotesty na kierowce -bułachacha nic bardziej głupiego ;/ tylko pozbycie sie kasy a aktorów przy rozmowie z psychologiem nie brakuje !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no co tu się dziwić chłopak zapłacił lewiznę i nie zdał no to go poniosło
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A w którym kór$%a kraju zdaje się średnio po 5 razy egzamin na prawojazdy łatając dziurę budżetową?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to zalezy w ilu krajach on zdawal na prawko
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szczerze, wali mnie to, jak gdzie jest. U nas jest dobrze, ale skoro lamusy d**y spiąć nie umieją, albo olewają sprawę po całości to na ch** takie ła**y tutaj ^^? Potem własnie takie śm***ie potrafią coś gadać o kryzysie itd. :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak nogą można otworzyć drzwi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widać jest szczególnie uzdolniony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakie miasto tacy kierowcy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
seba ty z**bie !!!!!!!! jestem z Konina i ci najebie !!!!!!!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Napewno nijak ma sie do sytuacji fakt ze 99% tych bladzi egzaminujacych czeka na "co laska" w malej kopercie i dlatego ludzie zdaja po 5-6 razy. Powinien samochod zostawic w spokoju a "naprawic" egzaminatora!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie dlatego nie zdają,bo są matołami.Pięć razy i na placu na ciągłą najechał? A druga sprawa,skąd oni taką wycenę biorą,musiałby zniszczyć 1/4-tą samochodu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja zdałem bez zadnej łapówki ,fakt ,ze drugi raz ,ale nerwy były silniejsze na placu i noga mi skakała ;) stare czasy ;) hehehehe ale na drugi raz to nie było problemu jeszcze zaproponowałem czy jeszcze jakis manewr wykonać na placu w celu potwierdzenia moich umiejetnosci.Pan egzaminator odparł ,,nie ,dziekuje jedziemy na miasto" na miescie tez bez problemów ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szulcik jesteśmy niezmiernie wdzięczni, za tą imponującą, przez dumę rozpierającą historię twojego życia... Tyle wniosła do dyskusji. Jak zawsze ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No cóż .. Mam nadzieje ,ze wyciagniesz wnioski z mojej opowiesci i wezmiesz przykład.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja nie lizałam tyłka egzaminatorowi jak zdałam i wielce nie pokazywałam jaka to umiejętna jestem i że może jeszcze coś pokażę by potwierdzić moje wspaniałe umiejętności :) Łaski mi nikt nie robił, żebym zdała ten i tak już durny egzamin.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Obstawiam koleżanko ,ze pokazałaś i zaoferowałaś co innego dlatego zdałaś ..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powalony egzaminator bez podstawowej wiedzy. Dyrektor ośrodka egzaminowania powinien podziękować mu za prace. Dopiero dwukrotne najechanie na linię daje wynik negatywny. Za pierwszym razem próba jest nie zaliczona, ale może być następna. Łącznie dwie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgadzam się z Tobą, ale kursant mógł złożyć odwołanie a nie dewastować auto. Po drugie nie wiadomo ile media z tego wszystkiego wycieły, bo jest różnica w najechaniu na linię a przejechaniu przez nią całym kołem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgadzam się z Tobą, ale kursant mógł złożyć odwołanie a nie dewastować auto. Po drugie nie wiadomo ile media z tego wszystkiego wycieły, bo jest różnica w najechaniu na linię a przejechaniu przez nią całym kołem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ci biedni egzaminatorzy kazdy na nich psy wiesza. Ja na egzamin przyjechalam troche wczesniej,widzialam jak ludzie wchodza na egzamin I wracaja po paru minutach ,a to bylo z samego rana. Moj egzaminator byl tak wkurzony ze ledwo wydawal mi polecenia. Wyobrazcie sobie przychodzi codziennie banda ludzi I kazdy sobie mysli ze jest rajkonen, tatus go nauczyl troche jezdzic, reszta metoda prob I bledow I wez mu teraz tlumacz co zle zrobil.oblalam ale nie mam zalu do nikogo- wzielam tyle lekcji ze wiem co nie poszlo I nastepnym razem bedzie lepiej ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ok, ale jest tysiące, ba miliony ludzi, które oblały przez widzi mi się egzaminatora, bo muszą pulę konkretną wyrobić na niezdawalności.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja namiary na instruktora dostalam od znajomej, ktora zdala za DRUGIM razem, a byla chyba piata czy szosta osoba w "lancuszku". Facet jest popularny bo ma wysoka zdawalnosc I nie leje wody. Troche drogo bierze ale warto, I na zegarek tez nie patrzy. Nie czekalam na zielone swiatlo, kiedy podejsc do egzaminu, no w nastepnym miesiacu mialam odnowienie ubezp I myslalam ze mi sie fuksnie I zaoszczedze pare stowek.Ale jak widac Mozna tylko trzeba mozgiem ruszyc
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O czym Ty pie*rzysz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedna opłata bez względu na ilość egzaminów ostudziła by nerwy kursantom nie rozumiem dlaczego tak egzamin na prawo jazdy doprowadzili do granic wytrzymałości emocjonalnej niektórych ludzi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A można to załatwić jednym zdaniem w ustawie o ruchu drogowym. I nagle problem ze zdawalnością zniknie. Dopóki egzamin = zarobek dla WORDu to nic się nie zmieni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W tym województwie i ościennych na 100% już nigdy nie zda egzaminu :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kur*a mac! Placyk poszerzyli o metr i talent najechał na linie? Nie zdał za 5 razem? Dożywotni zakaz prowadzenia wszystkich pojazdów, z rowerem i wózkiem sklepowym wlącznie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oby taki furiat nigdy na drogę nie wyjechał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ładnie go skroili na 5 tysi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I bardzo dobrze, za te okradanie ludzi i żerowanie na ludziach, którzy nie będą kłócić się o swoje NALEŻAŁO IM SIĘ. Co prawda, on nie miał się o co kłócić, ale tak w imieniu innych nieszczęśników, którzy nie pozdawali bo tak się egzaminatorom podobało - dobrze, że przyrąbał. Szkoda tylko, że w tym ośrodku choćby jechał idealnie już nigdy nie zda.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Badanie psychologiczne to trzeba przeprowadzać w WORDach i odpowiednim ministerstwie, w każdym normalnym kraju zdobycie prawa jazdy nie graniczy z cudem jak u nas i nie kosztuje majątku! Średnio rozgarnięty obywatel zachodni bez problemu zdaje prawko ale u nas to wyczyn niczym skok ze spadochronem. Koleś przegiął i to mocno demolując auto, ale ile osób które nie zdają ma ochotę zrobić to samo?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przecież to spisek tuska on kaze egzaminatorom ujebywać egzaminowanych by ci wplacali hajsy ktorych czesc idze do kieszeni tuska
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tacy de**le nie powinni z domu wychodzić
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niech egzaminator się cieszy, że lusterkiem, a nie drzwiami dostał
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nic się nie zmieni dopóki WORD-y będą utrzymywać się z opłat za egzaminy. Ja nie tłumaczę tego gościa, przesadził, ale fakt jest taki, że WORD-y mają z góry ustalone ile osób muszą uwalić żeby miały odpowiednie zyski. Choćbyśmy w Polsce mieli samych Schumacherów, to i tak większość z nich zostałaby uwalona choć raz, czy dwa na egzaminie, bo WORD musi na siebie zarobić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No tak, bo przecież to wina wszystkich innych a nie kursanta :) Wszystkich wina, ale nie twoja. :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W UK jak za drugim razem nie zdasz prawka to jest wszczynane dochodzenie w szkole jazdy do której sie zapisałeś bo to jest nie do pomyślenia żeby zdawać po 10 razy prawo jazdy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane