ja osobiście uchwyciłbym go kamerką i zadzwonił po gliny, ten kierowca widać miał w sobie więcej gniewu. źle zrobił bo mógł zabić ale szaleniec na motorze być może zacznie myśleć po takiej terapii. na drodze wszystko może się zdarzyć i po to właśnie są przepisy.
Motocyklista jest użytkownikiem ruchu,pojechał na "trzeciego". Obydwaj popełnili błąd,jakby został na swoim miejscu jak samochody nic by się nie stało...
To moze tak. Czy gdyby kierowca nie otworzył drzwi to doszło by do wypadku ? Nie.Nie otwarcie drzwi zapobiegło by wypadkowi , nie ma co do tego żadnych wątpliwości. A gdyby motocyklista wyprzedzał "na drugiego" (z naprzeciwka nie jechały by pojazdy) a kierowca otworzył by drzwi czy mamy pewność ze do wypadku by nie doszło ? Czy gdyby to samochód wyprzedzał drugi samochód i kierowca wyprzedzanego otworzył by drzwi to ktokolwiek z was twierdził by ze wina jest po stronie wyprzedzającego ?
motocyklista ma nauczke bedzie myslal teraz za innych uzytkownikow drogi jak 95% wszystkich kierowcow. zamiast bezgranicznie ufac wszystkim zostaw sobie margines tolerancji na bledy innych na drodze. to jest przepis na bezwypadkowa jazde. sam sie o to prosil
A gdzie ja cos takiego napisałem ? Nigdzie nie napisałem ze wyprzedzanie na trzeciego jest normą. Chodzi mi tylko o to ze przyczyna tego wypadku nie było wyprzedzanie na trzeciego tylko otwarcie dzwi przez kierowce cięzarówki.
a poco miał patrzeć w lusterko, jadąc w ten sposób gdy widzisz obok siebie przejeżdżający ciąg aut z naprzeciwka niewyobrażalne jest aby ktoś cie miał zamiar wyprzedzić gdzie odległość od auta z boku wynosi jakiś metr. motocyklista de**l, wyprzedza na trzeciego ma za swoje. ciekawe co by zrobił jakby z pomiędzy aut ktoś wyszedł przy takiej prędkości nie ma szans zachamować
Bezwzględna wina motocyklisty, jego obowiązkiem jako uczestnika ruchu było stanie w szeregu pojazdów, a nie pchanie się na trzeciego. Jest tu pięknie pokazana bezczelność motocyklistów i ta bardzo dobrze że została ukarana. Niech ten i inni motocykliści sobie to przemyślą i zaczną jeździć jak należy. Jeszcze należy mu się mandat.
Jesli jeden pojazd wyprzedza drugi i pojazd wyprzedzany otworzy drzwi i tym samym spowoduje kolizje to zawsze i wszedzie bedzie to wina tego co drzwi otworzył.
Weź ogarnij się. To motocyklista jak de**l jechał.....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ze co ? Tez otwierasz dzwi w trakcie jazdy nie upewniając sie czy ktoś cie nie wyprzedza ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja osobiście uchwyciłbym go kamerką i zadzwonił po gliny, ten kierowca widać miał w sobie więcej gniewu. źle zrobił bo mógł zabić ale szaleniec na motorze być może zacznie myśleć po takiej terapii. na drodze wszystko może się zdarzyć i po to właśnie są przepisy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Motocyklista jest użytkownikiem ruchu,pojechał na "trzeciego". Obydwaj popełnili błąd,jakby został na swoim miejscu jak samochody nic by się nie stało...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak by w domu został tez nic by sie nie stało. ;-) Naprawde uwazasz ze otwieranie dzwi i bez sprawdzania czy ktos nie wyprzedza/wymija jest ok ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Napisałem że wina jest obydwóch kierowców...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem co masz na myśli piszac wina ? Wypadek/kolizje spowodował kierujacy ciężarówką.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale na 15stego się nie wyprzedza
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To moze tak. Czy gdyby kierowca nie otworzył drzwi to doszło by do wypadku ? Nie.Nie otwarcie drzwi zapobiegło by wypadkowi , nie ma co do tego żadnych wątpliwości. A gdyby motocyklista wyprzedzał "na drugiego" (z naprzeciwka nie jechały by pojazdy) a kierowca otworzył by drzwi czy mamy pewność ze do wypadku by nie doszło ? Czy gdyby to samochód wyprzedzał drugi samochód i kierowca wyprzedzanego otworzył by drzwi to ktokolwiek z was twierdził by ze wina jest po stronie wyprzedzającego ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak trudno spojrzec w lusterko przed otwarciem drzwi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
motocyklista ma nauczke bedzie myslal teraz za innych uzytkownikow drogi jak 95% wszystkich kierowcow. zamiast bezgranicznie ufac wszystkim zostaw sobie margines tolerancji na bledy innych na drodze. to jest przepis na bezwypadkowa jazde. sam sie o to prosil
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widzę że u kolegi michalng wyprzedzanie na trzeciego jest normą i nie widzi w tym nic złego ,tylko pogratulować
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A gdzie ja cos takiego napisałem ? Nigdzie nie napisałem ze wyprzedzanie na trzeciego jest normą. Chodzi mi tylko o to ze przyczyna tego wypadku nie było wyprzedzanie na trzeciego tylko otwarcie dzwi przez kierowce cięzarówki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a poco miał patrzeć w lusterko, jadąc w ten sposób gdy widzisz obok siebie przejeżdżający ciąg aut z naprzeciwka niewyobrażalne jest aby ktoś cie miał zamiar wyprzedzić gdzie odległość od auta z boku wynosi jakiś metr. motocyklista de**l, wyprzedza na trzeciego ma za swoje. ciekawe co by zrobił jakby z pomiędzy aut ktoś wyszedł przy takiej prędkości nie ma szans zachamować
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie ma kogo załować
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bezwzględna wina motocyklisty, jego obowiązkiem jako uczestnika ruchu było stanie w szeregu pojazdów, a nie pchanie się na trzeciego. Jest tu pięknie pokazana bezczelność motocyklistów i ta bardzo dobrze że została ukarana. Niech ten i inni motocykliści sobie to przemyślą i zaczną jeździć jak należy. Jeszcze należy mu się mandat.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jesli jeden pojazd wyprzedza drugi i pojazd wyprzedzany otworzy drzwi i tym samym spowoduje kolizje to zawsze i wszedzie bedzie to wina tego co drzwi otworzył.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jako motocyklista stwierdzam, że widziałem właśnie de**la wyprzedzającego na trzeciego. A, i drugiego de**la piszącego de**lny opis postu na wiocha :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane