Kotletów też nie może trzaskać bo sąsiadom przeszkadza? Po za tym skąd wiadomo że chodzi po mieszkaniu w obuwiu wyjściowym?Pewnie sąsiad do niej często zagląda:-)
ja bym koło tych kapci przykleił kilka opakowań z zatyczkami do uszów .
Mieszkam w bloku i też nademna chodzą na obcasach, podemna ćwiczą na organach, nie przeszkadza mi to bo ja oglądam głośno filmy na kinie domowych, nikt do nikogo niema pretensji, "Wolność Tomku w swoim domku" Jak sąsiadkom nie pasuje niech sobie dom wybudują w lesie albo gdzieś na polu !
bedzieci miec male dzieci to i krzyczec bedzieci szeptem
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
O ja pier*olę,obcasiki im przeszkadzają.Pewnie sami siedzą jak sowy w absolutnej ciszy i czytają gazety w fotelach bujanych,w które pierdzą.Właśnie...niedługo pi*****ć we własnym mieszkaniu nie będzie wolno.
Wykupujesz sobie miejscówkę w przedziale. Obok siada koleś, który też ma miejscówkę, wyjmuje magla i na cały głos puszcza ci jakieś hiphopowe gó**o. Na uwagi mówi, ze na swojej miejscówce może robić co chce. Tak widzicie kulturę i zasady współlokatorskie?
są 2 wyjścia:
1. coś mi tu zalatuje agenturą w tym mieszkaniu
2. kręcą tam polski serial a w każdym polskim serialu po mieszkaniu chodzi się w obcasach(Panie) i półbutach(Panowi) i to bez wyjątku
dlatego już dawno wyprowadziłem się z bloku do kamienicy :) w bloku to jedynie kurwicy idzie dostać... jeden napierdala muzyke od rana do nocy, drugi 5 lat robi remont, trzeci otwiera okno i ogląda telewizję z TV na maksa po czym zasypia i całą noc słychać ten buczek z TVP1, czwarty gra na jakimś keybordzie, piąty napierdala żonę 24/7, szósty zostawia psa w domu cały czas i ten szczeka przez 6h ( w ogóle w mieszkaniu 40m2 mieć owczarka niemieckiego) ... w bloku idzie szału dostać
Mój sąsiad z góry ze swoją trójką dzieci regularnie grał w piłkę po 22-giej czasami do 24-tej, byłem i prosiłem żeby po 22 drugiej ciszej się zachowywali niewiele to pomagało. Kupiłem sprzęt grający i problem się momentalnie skończył, kilka dni muzyki (islamska modlitewna) i dzieci sąsiada przestają skakać, tupać itp o 21:30, szybko i skutecznie w ciągu dnia a jak nawet policja była to zawsze twierdziłem, że odprawiam modlitwę i to co robią jest dyskryminacją na tle religijnym i nawet mandatu nie dostałem.
Kurcze. Problem polega na totalnym braku życzliwości z każdej strony. Mnie denerwuje wiertarka nade mną i techno pode mną, ale znoszę… Mojego sąsiada mój kot, który mu głośno miauczy – hehehe – ale sąsiad to psychol. Niestety blok, to nie domek pod lasem i trzeba się wzajemnie znosić. Nic więcej!
Gó**o prawda! To, że jesteś u siebie nie zwalnia ciebie do przestrzegania norm przyjętych w cywilizowanym świecie. W prawie funkcjonuje takie pojęcie jak immisja, jak będziesz chciał to sobie poczytasz. Jest kodeks wykroczeń, są wewnętrzne przepisy spółdzielni/wspólnot, które należy przestrzegać, a nie wychodzić z założenia, że jak coś jest u kogoś w domu to sobie może być. Niech będzie, ale tak żeby drudzy nie musieli słuchać tego!!!!
Jakos cale zycie mieszkalam w bloku i nikomu szpilki, psy czy dzieci nie przeszkadzaly. Gorzej jak sie wioseczka sprowadza, przyzwyczajona do ciszy absolutnej. Wtedy zaczyna sie dym..
Tacy organizuja imprezy w strojach wieczorowych i kaza zdejmowac buty. Taki nawyk, bo buty przeciez powinno sie w sieni zdymac, nie?
Ja o czymś takim nie pisałem!! Nie twierdze, że jak ktoś stuknie, puknie, kichnie, kaszlnie, pierdnie bąka to od razu trzeba taką osobę opitolić, czy na drogę prawną wchodzić!!! Ja, napisałem jaki jest stan prawny i jeżeli takie działania mają mają długotrwały charakter. Nie porównuj kichnięcia do tego, że ktoś kilka godzin ci nad głową tupie szpilami. Bo dojdziemy do takich głupich wnisków, że walenie młotkiem w podłogę będzie porównywane do kichnięcia. Zręsztą co ja się tłumacze gimny i tak tego nie przeczytają
Powiesz inaczej jak przyjdzie ci zamieszkać pod mieszkaniem takiej paniusi na szpileczkach albo rodziny z dzieciakami z ADHD...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie sądzę, aby baka robiła u siebie w mieszkaniu jakieś maratony w szpilkach, bez przesady. Wątpię, że przez kilka godzin chodzi po domu, bo co by miała niby wtedy robić? I ma prawo chodzić w obuwiu, które jej się podoba. Jak dziecko drze ryja kilka razy dziennie to jest dobrze, ale jak babka chodzi na obcasach, to już nie? Grunt, żeby nie chodziła w trakcie trwania ciszy nocnej. Jeśli komuś przeszkadzają takie rzeczy - nikt nie broni wyprowadzić się z bloku.
Możesz klepać kotlety, możesz tarkować marchewkę. Możesz się zes**ć, kichnąć, puścić wodę. O czy wy pitolicie? Porównujesz kotlety do tupania jakiegoś oszołoma? Ma prawo chodzić w obuwi jakim chce, ma prawo słuchać muzyki, jęczeć w nocy- ale ja jako SĄSIAD NIE CHCE TEGO SŁUCHAĆ PO KILKA GODZIN DZIENNIE!!!
Zapamiętaj sobie, bo już któryś raz pisze W POLSKIM PRAWIE NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK CISZA NOCNA!!!! Jak już to jest spoczynek nocny, co nie oznacza, że jak jest godzina 15 to hulaj dusza piekła nie ma. Walić sąsiadów, kto by się tam burakami poniżej, czy z boku przejmował.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Jesteś nienormalny, czy jaki? A kto kilka godzin dziennie tupie szpilkami? Znasz kogoś, kto po domu parę godzin dziennie biega na szpilkach? I gdzie ja napisałam, że w polskim prawie jest wzmianka o ciszy nocnej?? Potrafisz czytać ze zrozumieniem? Szkoda na ciebie czasu, idź donosić na ludzi, że mają czelność wydawać dźwięki w swoim własnym mieszkaniu.
Cytuje " Grunt, żeby nie chodziła w trakcie trwania ciszy nocnej. Jeśli komuś przeszkadzają takie rzeczy - nikt nie broni wyprowadzić" Sama nie wiesz co piszesz. A skąd wiesz, że ktoś nie chodzi i przez kilka godzin nie tupie? Byłaś tam? W tym przypadku może zachodzić immisja na drodze sądowej można dochodzić swoich praw. Jest art 51 kw, jest art. 144 i 222 kodeksu cywilnego. Jeżeli lubisz tupać to się wyprowadź!!! Będziesz mogła wtedy stosować zasadę "Wolnoć Tomku w swoim domku", a dopóki mieszkasz pomiędzy ludźmi dostosuj się do zasad panujących w cywilizowanym świecie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Pytam jeszcze raz: gdzie ja napisałam, że w POLSKIM PRAWIE jest wzmianka o ciszy nocnej?
A gdzie jest napisane, że ktoś chodzi kilka godzin dziennie?? Wyciągasz takie wnioski na podstawie własnych wyobrażeń, bo takie informacje wcale nie zostały podane.
"Grunt, żeby nie chodziła w trakcie trwania ciszy nocnej." To ty napisałaś!! Ja pitole co id****a!!!!! Nie ma w polskim prawie CISZY NOCNEJ!!! Jest TYLKO SPOCZYNEK NOCNY!!!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Pytam jeszcze raz: gdzie ja napisałam, że w POLSKIM PRAWIE jest wzmianka o ciszy nocnej?
Napisałaś , nie potrafiąca czytać "Grunt, żeby nie chodziła w trakcie trwania ciszy nocnej." To ci kur*a odpisałem, że W POLSKIM PRAWIE NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK CISZA NOCNA -Bolcu złamany!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Pytam jeszcze raz: gdzie ja napisałam, że w POLSKIM PRAWIE jest wzmianka o ciszy nocnej?
Ty poje***a idoiotko! A czy ja napisałem, że ty napisałaś, że "w polskim prawie jest cisza nocna". Ty napisałaś: "Grunt, żeby nie chodziła w trakcie trwania ciszy nocnej." To ci napisałem i n f o r m u j ą c ą wiadomość, że w polskim prawie nie ma czegoś takiego jak cisza nocna!!!! Kur*a ty jesteś tępa strzała jak chooj. A mniemanie masz Mistrza ortografii, interpunkcji, logicznego myślenia, czytania ze zrozumieniem i chooj wie czego jeszcze. Żal mi ciebie. hahahahahaha
A czy ja napisałem, że ty napisałaś, że w polskim prawie jest cisza nocna? Ty napisałaś:"Grunt, żeby nie chodziła w trakcie trwania ciszy nocnej." To odpisałem post i n f o r m a c y j n y, że w polskim prawie NIE MA ciszy nocnej! "Mistrzu" czytania ze zrozumieniem. Hahhahaa
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Usunąłeś wszystkie swoje komentarze, bo są dowodem na twój brak logicznego myślenia, brak umiejętności czytania ze zrozumieniem i zawierają całą masę błędów ortograficznych i interpunkcyjnych. To mi wystarcza.
Bo ja je usuwam od zawsze! Lecz się kobieto. Mistrzu czytania ze zrozumieniem i ortografii REALIZUJĄCY SIĘ W SKLEPIE. Co ma ortografia do tematu absurdu. Nie masz żadnych argumentów to wyjeżdżasz z ortografią. Tobie jest potrzebny specjalista. Człowiek tu przychodzi się rozluźnić, a nie pisać pracę naukową. Jak byś nie zauważyła to jest internet, komentarze mają luźny charakter. To nie pismo urzędowe, czy wypracowanie w szkole. Więc się nie spinaj. "Mistrzuniu" hahahaha
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Piszesz je, żeby usunąć? Gdzie logika? I kto tu pisze o "wyluzowaniu" się, człowiek, który rzuca numerami artykułów prawnych i krzyczy na wszystkich, że "NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK CISZA NOCNA!!!!!" I właśnie obraziłeś wszystkich pracowników sklepów. Nigdzie nie napisałam, że realizuję się w mojej pracy, ona nie jest od realizowania się, a od zarabiania na życie. Realizować się można w inny sposób. Twój nick określa twój poziom rozwoju rozumiem, dlatego ci wybaczam. Bądź zdrów.
No niestety takie są uroki mieszkania w bloku. Z jednej strony to nie powinno tych ludzi obchodzić w czym chodzi ta pani i pisać takich głupich liścików ale z drugiej strony rozumiem, że może ich to denerwować. Niech się wyprowadzą do własnego domu.
Gó**o prawda! To, że jesteś u siebie nie zwalnia ciebie do przestrzegania norm przyjętych w cywilizowanym świecie. W prawie funkcjonuje takie pojęcie jak immisja, jak będziesz chciał to sobie poczytasz. Jest kodeks wykroczeń, są wewnętrzne przepisy spółdzielni/wspólnot, które należy przestrzegać, a nie wychodzić z założenia, że jak coś jest u kogoś w domu to sobie może być. Niech będzie, ale tak żeby drudzy nie musieli słuchać tego!!!! Zawsze ta Pani może się wyprowadzić. To ofiare trzeba chronić, a nie sprawcę!!! Jak chce tupać niech sobie wybuduje chałupe i tam nawet nich skacze, tupie itd.
O co Ci chodzi? Nie wiemy czy Ci ludzie są pierd.olnięci i np. spłukanie wody w toalecie im przeszkadza czy rzeczywiście laska bardzo stuka? Masz rację jak będę chciałA to sobie poczytam o tym co piszesz. Jak pisałam, że u siebie to miałam na myśli we własnym domu nie mieszkaniu. Bo nawet jak masz mieszkanie własnościowe to i tak mieszkasz jak wielka jedna rodzina w klatce.
Ja o czymś takim nie pisałem!! Nie twierdze, że jak ktoś stuknie, puknie, kichnie, kaszlnie, pierdnie bąka to od razu trzeba taką osobę opitolić, czy na drogę prawną wchodzić!!! Ja, napisałem jaki jest stan prawny i jeżeli takie działania mają mają długotrwały charakter. Nie porównuj kichnięcia do tego, że ktoś kilka godzin ci nad głową tupie szpilami. Bo dojdziemy do takich głupich wnisków, że walenie młotkiem w podłogę będzie porównywane do kichnięcia. Zręsztą co ja się tłumacze gimny i tak tego nie przeczytają
Nie zgodze sie. NIe ma takich przepisow, ktore zabronia chodzenia w szpilkach. Moze najlepiej na dole wozna zatrudnic niech sprawdza obuwie? Jesli komus przeszkadzaja sasiedzi to on wlasnie powinien dom zbudowac. Jesli kupujesz mieszkanie w bloku, uswiadom sobie, ze beda w nim halasy. Jak nie lubisz halasu, zbuduj dom, lub szalas w lesie.
Nie zgodzisz się to przeczytaj sobie art. 51 kodeksu wykroczeń. Przeczytaj sobie na temat immisji. Co to takiego i tutaj wróć to pogadamy, bo jak na razie to wychodzisz, że w domu u Ciebie wszystko wolno. A ja się zapytam a czy jest literalny przepis zabraniający walenia kilofem w podłogę?
DObrze trafiles, bo ja akurat prawo znam i nadal nie rozumiem co ma art. 51 K.W. do chodzenia w szpilkach?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
nasciturus - dobrze, więc kto ma określać, co jest zakłócaniem spokoju, a co nie? Gdzie jest granica? Mogę sobie młotkiem uklepać kotlety na obiad, czy już nie? Mogę w nocy spuścić wodę w toalecie, czy już nie, bo to kogoś budzi? Mogę się uczyć grać na g*tarze, czy nie? Mieszkamy w społeczeństwie, nigdy nie będzie w 100% tak jak byśmy sobie tego życzyli, trzeba się z tym pogodzić. Nie wyobrażam sobie donosić na kogoś na policję, że chodzi po domu w butach na obcasie - to byłoby co najmniej śmieszne. Jak ktoś chce mieć ciszę absolutną, to niech nie szuka jej w mieście w blokach.
Lena- to słabo to prawo znasz.
Ledyem88- sąd, policja wezwana na miejsce. Jak pisałem wy innym do ciebie komentarzu.1 Możesz tłuc kotlety, kichnąć, pi*****ć, puknąć, stuknąć, upuścić coś na ziemie, możesz się nawet zes**ć na dywan. Nikt na pewno z tego powodu problemu nie będzie robić, że np. obiad. 2.Możesz też słuchać w nocy muzyki, jęczęć po nocach, skakać po podłodze. Ale sąsiąd ma prawo wezwać policję lub założyć sprawę jeżeli będzie to zakłucać jego spoczynek/spokój(nie pisze tu o pkt 1)
, a policja ma prawo nałożyć na ciebie grzywnę, bądź sąd ukarać jeżeli uzna, że twoje działanie naruszało spokój sąsiada. Nie porównuj kichania, czy spuszczania wody do ciągłego tupania, kogoś na górze(o ile to oczywiście ma miejsce, bo tego nie wiemy)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Aha, czyli to np od policjanta zależy, czy chodzenie w szpilkach po domu jest zakłócaniem spokoju. Jeden policjant powie, że jest, a drugi powie: "Panie, wzywasz mnie bo kobieta chodzi w swoim domu na obcasach, nienormalny jesteś?" Kto ma rację?
Zacznij buraku czytać! Ja napisałem jak jest i jak stanowią przepisy Cyt."2.Możesz też słuchać w nocy muzyki, jęczęć po nocach, skakać po podłodze. Ale sąsiąd ma prawo wezwać policję lub założyć sprawę jeżeli będzie to zakłucać jego spoczynek/spokój(nie pisze tu o pkt 1)a policja ma prawo nałożyć na ciebie grzywnę, bądź sąd ukarać jeżeli uzna, że twoje działanie naruszało spokój sąsiada." Tak ma prawo gdy np. słuchasz zbyt głośno muzyki. Nie pisałem tu o szpilkach. Z kim ja dyskutuje, wieśniakiem mającym problemy do życia między ludźmi, który nie potrafi czytać.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, nie posiadasz umiejętności logicznego myślenia, robisz błędy ortograficzne, interpunkcyjne itp. Jedyne co robisz dobrze, to cytujesz kodeks wykroczeń, ale to trochę mało, aby czuć się kompetentnym do wyzywania ludzi od wieśniaków niepotrafiących czytać.
Jak na razie nigdzie nie zacytowałem kodeksu wykroczeń. A Ty nie popełniasz błędów ortograficznych, interpunkcyjnych. Jesteś wręcz idealna. No tak, jak się nie ma argumentów to się zagląda do kieszeni sąsiada w poszukiwaniu brudu. A po czym wywnioskowałaś, że nie czytam ze zrozumieniem i nie potrafię myśleć logicznie? Jak na razie to ja mam argumenty, a ty jedynie wyznajesz zasadę "Wolnoć Tomku w swoim domku".
Żegnam z wieśniarą nie dyskutuje. Nie masz żadnej wiedzy, pouczasz innych, a sama nie jesteś idealna - Mistrzu ortografii, interpunkcji, czytania ze zrozumieniem i logicznego
W mieszkaniu nade mną były panele. Paniusie, pracujące studentki, w weekendy organizowały spędy w tym mieszkaniu. Uwierz mi, ciągłe rąbanie obcasami o panele, zwłaszcza po 22.00 jest wk@@wiające. Też miałam ochotę kupić sąsiadkom kapciuchy i z liścikiem położyć im na wycieraczce. Ale załatwiłam to inaczej. W ciągu dnia owszem, ludzie różne rzeczy robią, dziecko rzuca sobie kulkę o panelową podłogę, robotnicy wiercą, wrzeszczące na siebie małżeństwo, dudnienie z głośników itd. Urok mieszkania w blokach.
Gó**o prawda!! Mylisz pojęcia. Od razu wyjaśnię, nie ma w polskim prawie ciszy nocnej! Co najwyżej ją mogą regulować przepisy wewnętrzne spółdzielni/wspólnoty.Np. od godziny 20 do 8 zabrania się przeprowadzania remontów itp. To, że Pani tupie i stuka o wczesnej porze nie zwalnia jej do zachowania zgodnego z przyjętymi normami. Przecież obywateli w Polsce obowiązuje art. 51 kodeksu wykroczeń. To, że ktoś jest u sibie nie znaczy, że ja każdy krok muszę słyszeć, szczególnie jeżeli ta osoba, jak rozumiem w szpilach popitala. Zdjęła by kobieta z nóg i był by spokój oraz nogi zdrowsze.
Moim zdaniem Wiochą jest wieszanie takich kartek. Sami się pewnie jak króliki parzą, po rurach niesie na cały blok, a innym wytykają, że obcasami stukają... a może buty ortopedyczne nosi??
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
To, że przywołujesz tu swoje życie prywatne to gó**o nas obchodzi.
Mieszkanie w bloku ma pewne ograniczenia. Są pewne granice swobody we własnym mieszkaniu. Przecież gdyby chodziła w trampkach czy jakiś balerinach to by nikomu to nie przeszkadzało. Tak więc wnioskuję, że pani jest miłośniczką stukających głośno obcasów. Jeśli się mieszka pod takim kimś w słabo wyciszonym bloku to można mieć dość...
Wariant drugi dla wariantu drugiego: ktos cierpi na obsesje/nerwice natrectw i przeszkadza mu chodzenie po mieszkaniu u gory, nie tylko w szpilkach ale w ogole jakiekolwiek odglosy krokow, placz dziecka na dole, telewizor u sasiada po lewej, rybka w akwarium puszczajaca baki u sasiada po prawej, kilmatyzatory w sklepie za blokiem, odpalanie samochodow na parkingu przed blokiem, buczace wiatraki na lace 5km obok itd, generalnie do momentu az straci sluch przeszkadzac bedzie wszystko...
Ja tam nie wiem jaka jest ich sytuacja. Fakt są ludzie przewrażliwieni, są też ludzie wyznający zasadę "Wolnoć Tomku w swoim domku". Nie znamy sprawy. Jeżeli ta kobieta chodzi po kilka godzin w szpilkach i taka osoba słyszy każdy krok no to współczuje. Co innego jest jak ktoś raz, drugi, czy trzeci puknie, a co innego jak ktoś po kilka godzin chodzi, siedem dni w tygodniu, 365 dni w roku. Takie pukanie może wkurzyć najbardziej spokojną i odporną osobę-Bo ile można puknięć słuchać?
a kto by zamienil "obuwie wyjsciowe" na jakies chinskie gawno!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kotletów też nie może trzaskać bo sąsiadom przeszkadza? Po za tym skąd wiadomo że chodzi po mieszkaniu w obuwiu wyjściowym?Pewnie sąsiad do niej często zagląda:-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a nie lepiej połamać nogi takiej sąsiadce?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja bym koło tych kapci przykleił kilka opakowań z zatyczkami do uszów . Mieszkam w bloku i też nademna chodzą na obcasach, podemna ćwiczą na organach, nie przeszkadza mi to bo ja oglądam głośno filmy na kinie domowych, nikt do nikogo niema pretensji, "Wolność Tomku w swoim domku" Jak sąsiadkom nie pasuje niech sobie dom wybudują w lesie albo gdzieś na polu !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tobie może nie przeszkadza, ale innym już tak. "wolność Tomku w swoim DOMKU" Mieszkanie w bloku to nie dom.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgadzam się z Tobą dejwidk, ja też często chodzę w domu w szpilkach, bo tak lubię. Wolnoć Tomku...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bedzieci miec male dzieci to i krzyczec bedzieci szeptem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O ja pier*olę,obcasiki im przeszkadzają.Pewnie sami siedzą jak sowy w absolutnej ciszy i czytają gazety w fotelach bujanych,w które pierdzą.Właśnie...niedługo pi*****ć we własnym mieszkaniu nie będzie wolno.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wykupujesz sobie miejscówkę w przedziale. Obok siada koleś, który też ma miejscówkę, wyjmuje magla i na cały głos puszcza ci jakieś hiphopowe gó**o. Na uwagi mówi, ze na swojej miejscówce może robić co chce. Tak widzicie kulturę i zasady współlokatorskie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
są 2 wyjścia: 1. coś mi tu zalatuje agenturą w tym mieszkaniu 2. kręcą tam polski serial a w każdym polskim serialu po mieszkaniu chodzi się w obcasach(Panie) i półbutach(Panowi) i to bez wyjątku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dlatego już dawno wyprowadziłem się z bloku do kamienicy :) w bloku to jedynie kurwicy idzie dostać... jeden napierdala muzyke od rana do nocy, drugi 5 lat robi remont, trzeci otwiera okno i ogląda telewizję z TV na maksa po czym zasypia i całą noc słychać ten buczek z TVP1, czwarty gra na jakimś keybordzie, piąty napierdala żonę 24/7, szósty zostawia psa w domu cały czas i ten szczeka przez 6h ( w ogóle w mieszkaniu 40m2 mieć owczarka niemieckiego) ... w bloku idzie szału dostać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mój sąsiad z góry ze swoją trójką dzieci regularnie grał w piłkę po 22-giej czasami do 24-tej, byłem i prosiłem żeby po 22 drugiej ciszej się zachowywali niewiele to pomagało. Kupiłem sprzęt grający i problem się momentalnie skończył, kilka dni muzyki (islamska modlitewna) i dzieci sąsiada przestają skakać, tupać itp o 21:30, szybko i skutecznie w ciągu dnia a jak nawet policja była to zawsze twierdziłem, że odprawiam modlitwę i to co robią jest dyskryminacją na tle religijnym i nawet mandatu nie dostałem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To już po mieszkaniu nie można chodzić jak się chce?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak dorośniesz Jasiu to zrozumiesz pewne sprawy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kurcze. Problem polega na totalnym braku życzliwości z każdej strony. Mnie denerwuje wiertarka nade mną i techno pode mną, ale znoszę… Mojego sąsiada mój kot, który mu głośno miauczy – hehehe – ale sąsiad to psychol. Niestety blok, to nie domek pod lasem i trzeba się wzajemnie znosić. Nic więcej!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wolnoć Tomku w swoim domku. Ten liścik to wiocha.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gó**o prawda! To, że jesteś u siebie nie zwalnia ciebie do przestrzegania norm przyjętych w cywilizowanym świecie. W prawie funkcjonuje takie pojęcie jak immisja, jak będziesz chciał to sobie poczytasz. Jest kodeks wykroczeń, są wewnętrzne przepisy spółdzielni/wspólnot, które należy przestrzegać, a nie wychodzić z założenia, że jak coś jest u kogoś w domu to sobie może być. Niech będzie, ale tak żeby drudzy nie musieli słuchać tego!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakos cale zycie mieszkalam w bloku i nikomu szpilki, psy czy dzieci nie przeszkadzaly. Gorzej jak sie wioseczka sprowadza, przyzwyczajona do ciszy absolutnej. Wtedy zaczyna sie dym.. Tacy organizuja imprezy w strojach wieczorowych i kaza zdejmowac buty. Taki nawyk, bo buty przeciez powinno sie w sieni zdymac, nie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Żeby drudzy nie musieli tego słuchać" to sąsiad nie mógłby nawet kichnąć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja o czymś takim nie pisałem!! Nie twierdze, że jak ktoś stuknie, puknie, kichnie, kaszlnie, pierdnie bąka to od razu trzeba taką osobę opitolić, czy na drogę prawną wchodzić!!! Ja, napisałem jaki jest stan prawny i jeżeli takie działania mają mają długotrwały charakter. Nie porównuj kichnięcia do tego, że ktoś kilka godzin ci nad głową tupie szpilami. Bo dojdziemy do takich głupich wnisków, że walenie młotkiem w podłogę będzie porównywane do kichnięcia. Zręsztą co ja się tłumacze gimny i tak tego nie przeczytają
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powiesz inaczej jak przyjdzie ci zamieszkać pod mieszkaniem takiej paniusi na szpileczkach albo rodziny z dzieciakami z ADHD...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie sądzę, aby baka robiła u siebie w mieszkaniu jakieś maratony w szpilkach, bez przesady. Wątpię, że przez kilka godzin chodzi po domu, bo co by miała niby wtedy robić? I ma prawo chodzić w obuwiu, które jej się podoba. Jak dziecko drze ryja kilka razy dziennie to jest dobrze, ale jak babka chodzi na obcasach, to już nie? Grunt, żeby nie chodziła w trakcie trwania ciszy nocnej. Jeśli komuś przeszkadzają takie rzeczy - nikt nie broni wyprowadzić się z bloku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Możesz klepać kotlety, możesz tarkować marchewkę. Możesz się zes**ć, kichnąć, puścić wodę. O czy wy pitolicie? Porównujesz kotlety do tupania jakiegoś oszołoma? Ma prawo chodzić w obuwi jakim chce, ma prawo słuchać muzyki, jęczeć w nocy- ale ja jako SĄSIAD NIE CHCE TEGO SŁUCHAĆ PO KILKA GODZIN DZIENNIE!!! Zapamiętaj sobie, bo już któryś raz pisze W POLSKIM PRAWIE NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK CISZA NOCNA!!!! Jak już to jest spoczynek nocny, co nie oznacza, że jak jest godzina 15 to hulaj dusza piekła nie ma. Walić sąsiadów, kto by się tam burakami poniżej, czy z boku przejmował.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jesteś nienormalny, czy jaki? A kto kilka godzin dziennie tupie szpilkami? Znasz kogoś, kto po domu parę godzin dziennie biega na szpilkach? I gdzie ja napisałam, że w polskim prawie jest wzmianka o ciszy nocnej?? Potrafisz czytać ze zrozumieniem? Szkoda na ciebie czasu, idź donosić na ludzi, że mają czelność wydawać dźwięki w swoim własnym mieszkaniu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cytuje " Grunt, żeby nie chodziła w trakcie trwania ciszy nocnej. Jeśli komuś przeszkadzają takie rzeczy - nikt nie broni wyprowadzić" Sama nie wiesz co piszesz. A skąd wiesz, że ktoś nie chodzi i przez kilka godzin nie tupie? Byłaś tam? W tym przypadku może zachodzić immisja na drodze sądowej można dochodzić swoich praw. Jest art 51 kw, jest art. 144 i 222 kodeksu cywilnego. Jeżeli lubisz tupać to się wyprowadź!!! Będziesz mogła wtedy stosować zasadę "Wolnoć Tomku w swoim domku", a dopóki mieszkasz pomiędzy ludźmi dostosuj się do zasad panujących w cywilizowanym świecie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pytam jeszcze raz: gdzie ja napisałam, że w POLSKIM PRAWIE jest wzmianka o ciszy nocnej? A gdzie jest napisane, że ktoś chodzi kilka godzin dziennie?? Wyciągasz takie wnioski na podstawie własnych wyobrażeń, bo takie informacje wcale nie zostały podane.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Grunt, żeby nie chodziła w trakcie trwania ciszy nocnej." To ty napisałaś!! Ja pitole co id****a!!!!! Nie ma w polskim prawie CISZY NOCNEJ!!! Jest TYLKO SPOCZYNEK NOCNY!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pytam jeszcze raz: gdzie ja napisałam, że w POLSKIM PRAWIE jest wzmianka o ciszy nocnej?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Napisałaś , nie potrafiąca czytać "Grunt, żeby nie chodziła w trakcie trwania ciszy nocnej." To ci kur*a odpisałem, że W POLSKIM PRAWIE NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK CISZA NOCNA -Bolcu złamany!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pytam jeszcze raz: gdzie ja napisałam, że w POLSKIM PRAWIE jest wzmianka o ciszy nocnej?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty poje***a idoiotko! A czy ja napisałem, że ty napisałaś, że "w polskim prawie jest cisza nocna". Ty napisałaś: "Grunt, żeby nie chodziła w trakcie trwania ciszy nocnej." To ci napisałem i n f o r m u j ą c ą wiadomość, że w polskim prawie nie ma czegoś takiego jak cisza nocna!!!! Kur*a ty jesteś tępa strzała jak chooj. A mniemanie masz Mistrza ortografii, interpunkcji, logicznego myślenia, czytania ze zrozumieniem i chooj wie czego jeszcze. Żal mi ciebie. hahahahahaha
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czy ja napisałem, że ty napisałaś, że w polskim prawie jest cisza nocna? Ty napisałaś:"Grunt, żeby nie chodziła w trakcie trwania ciszy nocnej." To odpisałem post i n f o r m a c y j n y, że w polskim prawie NIE MA ciszy nocnej! "Mistrzu" czytania ze zrozumieniem. Hahhahaa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Usunąłeś wszystkie swoje komentarze, bo są dowodem na twój brak logicznego myślenia, brak umiejętności czytania ze zrozumieniem i zawierają całą masę błędów ortograficznych i interpunkcyjnych. To mi wystarcza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo ja je usuwam od zawsze! Lecz się kobieto. Mistrzu czytania ze zrozumieniem i ortografii REALIZUJĄCY SIĘ W SKLEPIE. Co ma ortografia do tematu absurdu. Nie masz żadnych argumentów to wyjeżdżasz z ortografią. Tobie jest potrzebny specjalista. Człowiek tu przychodzi się rozluźnić, a nie pisać pracę naukową. Jak byś nie zauważyła to jest internet, komentarze mają luźny charakter. To nie pismo urzędowe, czy wypracowanie w szkole. Więc się nie spinaj. "Mistrzuniu" hahahaha
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Piszesz je, żeby usunąć? Gdzie logika? I kto tu pisze o "wyluzowaniu" się, człowiek, który rzuca numerami artykułów prawnych i krzyczy na wszystkich, że "NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK CISZA NOCNA!!!!!" I właśnie obraziłeś wszystkich pracowników sklepów. Nigdzie nie napisałam, że realizuję się w mojej pracy, ona nie jest od realizowania się, a od zarabiania na życie. Realizować się można w inny sposób. Twój nick określa twój poziom rozwoju rozumiem, dlatego ci wybaczam. Bądź zdrów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No niestety takie są uroki mieszkania w bloku. Z jednej strony to nie powinno tych ludzi obchodzić w czym chodzi ta pani i pisać takich głupich liścików ale z drugiej strony rozumiem, że może ich to denerwować. Niech się wyprowadzą do własnego domu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gó**o prawda! To, że jesteś u siebie nie zwalnia ciebie do przestrzegania norm przyjętych w cywilizowanym świecie. W prawie funkcjonuje takie pojęcie jak immisja, jak będziesz chciał to sobie poczytasz. Jest kodeks wykroczeń, są wewnętrzne przepisy spółdzielni/wspólnot, które należy przestrzegać, a nie wychodzić z założenia, że jak coś jest u kogoś w domu to sobie może być. Niech będzie, ale tak żeby drudzy nie musieli słuchać tego!!!! Zawsze ta Pani może się wyprowadzić. To ofiare trzeba chronić, a nie sprawcę!!! Jak chce tupać niech sobie wybuduje chałupe i tam nawet nich skacze, tupie itd.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O co Ci chodzi? Nie wiemy czy Ci ludzie są pierd.olnięci i np. spłukanie wody w toalecie im przeszkadza czy rzeczywiście laska bardzo stuka? Masz rację jak będę chciałA to sobie poczytam o tym co piszesz. Jak pisałam, że u siebie to miałam na myśli we własnym domu nie mieszkaniu. Bo nawet jak masz mieszkanie własnościowe to i tak mieszkasz jak wielka jedna rodzina w klatce.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja o czymś takim nie pisałem!! Nie twierdze, że jak ktoś stuknie, puknie, kichnie, kaszlnie, pierdnie bąka to od razu trzeba taką osobę opitolić, czy na drogę prawną wchodzić!!! Ja, napisałem jaki jest stan prawny i jeżeli takie działania mają mają długotrwały charakter. Nie porównuj kichnięcia do tego, że ktoś kilka godzin ci nad głową tupie szpilami. Bo dojdziemy do takich głupich wnisków, że walenie młotkiem w podłogę będzie porównywane do kichnięcia. Zręsztą co ja się tłumacze gimny i tak tego nie przeczytają
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zgodze sie. NIe ma takich przepisow, ktore zabronia chodzenia w szpilkach. Moze najlepiej na dole wozna zatrudnic niech sprawdza obuwie? Jesli komus przeszkadzaja sasiedzi to on wlasnie powinien dom zbudowac. Jesli kupujesz mieszkanie w bloku, uswiadom sobie, ze beda w nim halasy. Jak nie lubisz halasu, zbuduj dom, lub szalas w lesie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zgodzisz się to przeczytaj sobie art. 51 kodeksu wykroczeń. Przeczytaj sobie na temat immisji. Co to takiego i tutaj wróć to pogadamy, bo jak na razie to wychodzisz, że w domu u Ciebie wszystko wolno. A ja się zapytam a czy jest literalny przepis zabraniający walenia kilofem w podłogę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
DObrze trafiles, bo ja akurat prawo znam i nadal nie rozumiem co ma art. 51 K.W. do chodzenia w szpilkach?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nasciturus - dobrze, więc kto ma określać, co jest zakłócaniem spokoju, a co nie? Gdzie jest granica? Mogę sobie młotkiem uklepać kotlety na obiad, czy już nie? Mogę w nocy spuścić wodę w toalecie, czy już nie, bo to kogoś budzi? Mogę się uczyć grać na g*tarze, czy nie? Mieszkamy w społeczeństwie, nigdy nie będzie w 100% tak jak byśmy sobie tego życzyli, trzeba się z tym pogodzić. Nie wyobrażam sobie donosić na kogoś na policję, że chodzi po domu w butach na obcasie - to byłoby co najmniej śmieszne. Jak ktoś chce mieć ciszę absolutną, to niech nie szuka jej w mieście w blokach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lena- to słabo to prawo znasz. Ledyem88- sąd, policja wezwana na miejsce. Jak pisałem wy innym do ciebie komentarzu.1 Możesz tłuc kotlety, kichnąć, pi*****ć, puknąć, stuknąć, upuścić coś na ziemie, możesz się nawet zes**ć na dywan. Nikt na pewno z tego powodu problemu nie będzie robić, że np. obiad. 2.Możesz też słuchać w nocy muzyki, jęczęć po nocach, skakać po podłodze. Ale sąsiąd ma prawo wezwać policję lub założyć sprawę jeżeli będzie to zakłucać jego spoczynek/spokój(nie pisze tu o pkt 1)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
, a policja ma prawo nałożyć na ciebie grzywnę, bądź sąd ukarać jeżeli uzna, że twoje działanie naruszało spokój sąsiada. Nie porównuj kichania, czy spuszczania wody do ciągłego tupania, kogoś na górze(o ile to oczywiście ma miejsce, bo tego nie wiemy)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aha, czyli to np od policjanta zależy, czy chodzenie w szpilkach po domu jest zakłócaniem spokoju. Jeden policjant powie, że jest, a drugi powie: "Panie, wzywasz mnie bo kobieta chodzi w swoim domu na obcasach, nienormalny jesteś?" Kto ma rację?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zacznij buraku czytać! Ja napisałem jak jest i jak stanowią przepisy Cyt."2.Możesz też słuchać w nocy muzyki, jęczęć po nocach, skakać po podłodze. Ale sąsiąd ma prawo wezwać policję lub założyć sprawę jeżeli będzie to zakłucać jego spoczynek/spokój(nie pisze tu o pkt 1)a policja ma prawo nałożyć na ciebie grzywnę, bądź sąd ukarać jeżeli uzna, że twoje działanie naruszało spokój sąsiada." Tak ma prawo gdy np. słuchasz zbyt głośno muzyki. Nie pisałem tu o szpilkach. Z kim ja dyskutuje, wieśniakiem mającym problemy do życia między ludźmi, który nie potrafi czytać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, nie posiadasz umiejętności logicznego myślenia, robisz błędy ortograficzne, interpunkcyjne itp. Jedyne co robisz dobrze, to cytujesz kodeks wykroczeń, ale to trochę mało, aby czuć się kompetentnym do wyzywania ludzi od wieśniaków niepotrafiących czytać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak na razie nigdzie nie zacytowałem kodeksu wykroczeń. A Ty nie popełniasz błędów ortograficznych, interpunkcyjnych. Jesteś wręcz idealna. No tak, jak się nie ma argumentów to się zagląda do kieszeni sąsiada w poszukiwaniu brudu. A po czym wywnioskowałaś, że nie czytam ze zrozumieniem i nie potrafię myśleć logicznie? Jak na razie to ja mam argumenty, a ty jedynie wyznajesz zasadę "Wolnoć Tomku w swoim domku". Żegnam z wieśniarą nie dyskutuje. Nie masz żadnej wiedzy, pouczasz innych, a sama nie jesteś idealna - Mistrzu ortografii, interpunkcji, czytania ze zrozumieniem i logicznego
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czar tanich mieszkań, wykończonych panelami z Castoramy;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ty sprowadzasz panele bezpośrednio z Chin ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz racje poprzedniku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak pani chodzi w szpilkach przed 22 mozecie sie cmoknac...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W mieszkaniu nade mną były panele. Paniusie, pracujące studentki, w weekendy organizowały spędy w tym mieszkaniu. Uwierz mi, ciągłe rąbanie obcasami o panele, zwłaszcza po 22.00 jest wk@@wiające. Też miałam ochotę kupić sąsiadkom kapciuchy i z liścikiem położyć im na wycieraczce. Ale załatwiłam to inaczej. W ciągu dnia owszem, ludzie różne rzeczy robią, dziecko rzuca sobie kulkę o panelową podłogę, robotnicy wiercą, wrzeszczące na siebie małżeństwo, dudnienie z głośników itd. Urok mieszkania w blokach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nawet gdy pani chodzi w szpilkach po 22, to tez mozecie sie cmoknac.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gó**o prawda!! Mylisz pojęcia. Od razu wyjaśnię, nie ma w polskim prawie ciszy nocnej! Co najwyżej ją mogą regulować przepisy wewnętrzne spółdzielni/wspólnoty.Np. od godziny 20 do 8 zabrania się przeprowadzania remontów itp. To, że Pani tupie i stuka o wczesnej porze nie zwalnia jej do zachowania zgodnego z przyjętymi normami. Przecież obywateli w Polsce obowiązuje art. 51 kodeksu wykroczeń. To, że ktoś jest u sibie nie znaczy, że ja każdy krok muszę słyszeć, szczególnie jeżeli ta osoba, jak rozumiem w szpilach popitala. Zdjęła by kobieta z nóg i był by spokój oraz nogi zdrowsze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moim zdaniem Wiochą jest wieszanie takich kartek. Sami się pewnie jak króliki parzą, po rurach niesie na cały blok, a innym wytykają, że obcasami stukają... a może buty ortopedyczne nosi??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To, że przywołujesz tu swoje życie prywatne to gó**o nas obchodzi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieszkanie w bloku ma pewne ograniczenia. Są pewne granice swobody we własnym mieszkaniu. Przecież gdyby chodziła w trampkach czy jakiś balerinach to by nikomu to nie przeszkadzało. Tak więc wnioskuję, że pani jest miłośniczką stukających głośno obcasów. Jeśli się mieszka pod takim kimś w słabo wyciszonym bloku to można mieć dość...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wariant drugi, ma upierdliwych sąsiadów, którym nawet kichnięcie przeszkadza, znam to z autopsji
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wariant pierwszy dla wariantu pierwszego: Pani się prostytuuje lub nadaje na sex-kamerkach dlatego też nosi bez przerwy szpilki ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wariant drugi dla wariantu drugiego: ktos cierpi na obsesje/nerwice natrectw i przeszkadza mu chodzenie po mieszkaniu u gory, nie tylko w szpilkach ale w ogole jakiekolwiek odglosy krokow, placz dziecka na dole, telewizor u sasiada po lewej, rybka w akwarium puszczajaca baki u sasiada po prawej, kilmatyzatory w sklepie za blokiem, odpalanie samochodow na parkingu przed blokiem, buczace wiatraki na lace 5km obok itd, generalnie do momentu az straci sluch przeszkadzac bedzie wszystko...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tam nie wiem jaka jest ich sytuacja. Fakt są ludzie przewrażliwieni, są też ludzie wyznający zasadę "Wolnoć Tomku w swoim domku". Nie znamy sprawy. Jeżeli ta kobieta chodzi po kilka godzin w szpilkach i taka osoba słyszy każdy krok no to współczuje. Co innego jest jak ktoś raz, drugi, czy trzeci puknie, a co innego jak ktoś po kilka godzin chodzi, siedem dni w tygodniu, 365 dni w roku. Takie pukanie może wkurzyć najbardziej spokojną i odporną osobę-Bo ile można puknięć słuchać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane