Tak, widać to po ilości samochodów na drogach. Kiedyś zapotrzebowanie na komunikację zbiorową było większe, ale rządzący (w PKP, samorządach, stolicy) mieli ją gdzieś i dlatego ludzie wolą mieć 20-to letniego Golfa czy Pa*sata niż jeździć wspomnianą komunikacją zbiorową. Teraz już nie jest trudno spotkać rodzinę z 2-3 samochodami: dla ojca, matki i syna. Ja mieszkam w największym w Polsce mieście bez kolei pasażerskiej. Kolej pasażerska jeździła tu w latach 1911-2001. Kto jest winny takiego stanu rzeczy? PKP, które stopniowo wygaszało popyt i politycy których obchodzi tylko koryto.
A no powiedz kolego jak to wyglądało z samochodami, możesz? Ich liczba też spadał o 30%
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, widać to po ilości samochodów na drogach. Kiedyś zapotrzebowanie na komunikację zbiorową było większe, ale rządzący (w PKP, samorządach, stolicy) mieli ją gdzieś i dlatego ludzie wolą mieć 20-to letniego Golfa czy Pa*sata niż jeździć wspomnianą komunikacją zbiorową. Teraz już nie jest trudno spotkać rodzinę z 2-3 samochodami: dla ojca, matki i syna. Ja mieszkam w największym w Polsce mieście bez kolei pasażerskiej. Kolej pasażerska jeździła tu w latach 1911-2001. Kto jest winny takiego stanu rzeczy? PKP, które stopniowo wygaszało popyt i politycy których obchodzi tylko koryto.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No nieźle: w 89 roku mieliśmy więcej torów niż Imperium Rzymskie i Brytania razem wzięte.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane