6 piw puszkowych najtańszych to 160 koron w Rema 1000 lub, Rimi to 80 zł (+-) więc jak ktoś jedzie i zarabia 10 zł za godzinę to de**l i dobrze, że za tyle pracuje, bo nie zasługuje na więcej, normalna stawka w Norwegii to 180 lub 190 koron (za godzinę), czyli 90 zł (+-) jak ktoś ma mniej to też de**l, bo siedzi w agencji pracy. Więc jak się nie znamy to nie piszemy bzdur, bo 20 koron na godzinę to jest w Norwegii niewolnictwo.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
No juz nie przesadzaj z tymi agencjami pracy - niech ludzie tam pracuja co w tym zlego, lepsze to niz na zasilku czy na przyklad w takiej myjni, dla wielu to robota na poczatek a dopiero pozniej dochodza do wyzszych stawek. Te myjnie sa prowadzone przez kurdow czesto i s**in*syny robia z pracownikow rzeczywisnie gorzej niz niewolnikow. A w norwegii jedno z najciezszych przestepstw podatkowych to wyzysk drugiego czlowieka - dorabianie sie na czyjejs pracy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Prawdobodobnie zebrajac na ulicy w Oslo wiecej by zarobili niz 10 zl na godzine.
piwo lane w Norwegi to 25-30 zł, obiad na miescie jakiś niedrogi to 50-80 zł więc może nie ma co porównywać do Polski gdzie piwo ok 6 zł a obiad 12-15 zł
Bo w Norwegii to jest wyzysk. Tam ceny są trochę inne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko wiecie, że tam chleb kosztuje 25 zł
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no az tyle to nie, od 7 do 35 kr za chleb jest, ale stawka w myjniach rzeczywiscie bandycka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to po choj za granicę wyjeżdżać za 10 złotymi za godzinę ........ ja k za mieszkanie trzeba zaplacić i jedzenie droższe ......
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
6 piw puszkowych najtańszych to 160 koron w Rema 1000 lub, Rimi to 80 zł (+-) więc jak ktoś jedzie i zarabia 10 zł za godzinę to de**l i dobrze, że za tyle pracuje, bo nie zasługuje na więcej, normalna stawka w Norwegii to 180 lub 190 koron (za godzinę), czyli 90 zł (+-) jak ktoś ma mniej to też de**l, bo siedzi w agencji pracy. Więc jak się nie znamy to nie piszemy bzdur, bo 20 koron na godzinę to jest w Norwegii niewolnictwo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No juz nie przesadzaj z tymi agencjami pracy - niech ludzie tam pracuja co w tym zlego, lepsze to niz na zasilku czy na przyklad w takiej myjni, dla wielu to robota na poczatek a dopiero pozniej dochodza do wyzszych stawek. Te myjnie sa prowadzone przez kurdow czesto i s**in*syny robia z pracownikow rzeczywisnie gorzej niz niewolnikow. A w norwegii jedno z najciezszych przestepstw podatkowych to wyzysk drugiego czlowieka - dorabianie sie na czyjejs pracy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawdobodobnie zebrajac na ulicy w Oslo wiecej by zarobili niz 10 zl na godzine.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a moze nie porównujmy najbogatszego w europie kraju do polski???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
piwo lane w Norwegi to 25-30 zł, obiad na miescie jakiś niedrogi to 50-80 zł więc może nie ma co porównywać do Polski gdzie piwo ok 6 zł a obiad 12-15 zł
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znam goscia ,ktory cieciuje na parkingu za 3,50/h.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko skończony de**l mógł opisać tak sytuację. Gratuluję montypython, to nie jest łatwe przyznanie się do głupoty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane