To,to jeszcze "pryszcz", moja oprócz gratów ma na korytarzu wiadro na śm***i, gdzie wyrzuca zużyte pampersy, jak się całe wiadro zbierze i się więcej nie zmieści to dopiero wynosi do pojemnika śm***i.Twierdzi że na wysokości swojej ściany wszystko se może postawić :( a mi wstyd przed znajomymi że smród,brud i co zrobisz, a zarządca ma to w d*pie.
Jak był problem, że sąsiad z dołu na placyk za kamienicami wypuszczał psa, żeby załatwiał swoje potrzeby to wziąłem dwie kartki A4, na jednej narysowałem jak dojść do parku (100m dosłownie) a drugą przeniosłem mu odchody jego pupila na wycieraczkę. Podziałało :)
A odnośnie rzeczy... Wynieść gdzieś jedną, drugą, trzecią i zaraz się sprzątnie.
kenjiasaji, łatwo doradzać, sąsiadowi po grzecznym zwróceniu uwagi "agresor się włączył" i jak tu dyskutować on 185cm a ja 160cm, cieszyłam się że mi nie walnął.Bo on by dostał wyrok w zawiasach, a ja bym z limem chodziła.
Ja pier***ę, ludzie co wy gadacie, kiedyś, to każdy sobie wzajemnie pomagał, a sąsiad sąsiadowi za darmo na wzajem remont robił, jeśli chodzi o pieluchy, to sąsiadki na zmianę dzieci pilnowały i pieluchy wymieniały, teraz każdy sobie i jeden drugiemu wilkiem, co Ci przeszkadzają te pieluchy, przecież Ci w domu nie śmierdzą, albo do tego zdjęcia, czy ku**a jest tyle przedmiotów, że przejść nie możesz?? Wszędzie tylko je**na polska mentalność, a później się dziwić, że za granicą mają o NAS złe zdanie.
herajyo, doszłam do wniosku że lubisz bajzel.Skoro uważasz, że wspólny korytarz można zamienić w śmietnik, to współczuję Twoim sąsiadom,,,życzę pełnych wiader śmierdzących pampersów...
A to do administracji zgłosić nie można? A nie, zapomniałem ze lepiej napisać na wiocha.pl niż poczynić kroki żeby coś zmienić. Całe "polactwo" tak samo jak z politykami...
Sąsiadce była zwracana wiele razy uwaga, również otrzymywała wezwania z ADM i od straży pożarnej do usunięcia przedmiotów łatw*palnych (meble, kartony) z korytarza, co ma w głębokim poważaniu i cały czas dokłada na korytarz coś nowego.
Z sąsiadką rozmawiało wiele osób od lat w tej sprawie, również otrzymywała wezwania z ADM i od straży pożarnej do usunięcia przedmiotów łatw*palnych (meble, kartony) z korytarza, co ma w głębokim poważaniu i cały czas dokłada na korytarz coś nowego.
Czyli rozumiem, że autor wrzuty jest na tyle dzikusem, że nie potrafi normalnie porozmawiać z sąsiadem? Weź mu jeszcze jakąś anonimową kartkę na bramie zostaw.
Z sąsiadem rozmawiało wiele osób od lat w tej sprawie, również otrzymywał wezwania z ADM i od straży pożarnej do usunięcia przedmiotów łatw*palnych (meble, kartony) z korytarza, co ma w głebokim poważaniu i cały czas dokłada na korytarz coś nowego.
Wychodzę z założenia, że z każdym da się wszystko normalnie załatwić. Wyobrażam jak wyglądały te rozmowy jak po negatywnym komentarzu pod Twoją wrzutą dodałeś mnie na listę wrogów :D Pozdrawiam serdecznie :D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Hahaha, ale gimbus. Ciekawe czy mnie też doda do wrogów?
Zanieś na śmietnik i napisz sąsiadce kartkę "Widziałem, że ma pani schorowane plecy i nei da rady Pani wynieść tych starych mebli na śmietnik. Jako uczynny obywatel pozwoliłem sobie pomóc. Nie musi Pani dziękować".
Sprawa rozwiązana.
Ale faktycznie Ci to przeszkadza, czy tylko się czepiasz? Moja koleżanka mieszka w bloku i jej sąsiadce cholernie przeszkadza wózek, który zostawia przed drzwiami, chociaż obiektywnie ona wcale nie przeszkadza. Ot, taka sąsiedzka życzliwość
Wózek, rower jest dla mnie jak najbardziej zrozumiały - sam trzymam rower na korytarzu w sezonie letnim. Stare śmierdzące meble i kartony obite ceratą oszpecają korytarz, a znajomi jak przychodzą to się śmieją :) I co ważne ten śmietnik na korytarzu jest łatw*palny.
Ja pier***ę, ludzie co wy gadacie, kiedyś, to każdy sobie wzajemnie pomagał, a sąsiad sąsiadowi za darmo na wzajem remont robił, jeśli chodzi o pieluchy, to sąsiadki na zmianę dzieci pilnowały i pieluchy wymieniały, teraz każdy sobie i jeden drugiemu wilkiem, co Ci przeszkadzają te pieluchy, przecież Ci w domu nie śmierdzą, albo do tego zdjęcia, czy ku**a jest tyle przedmiotów, że przejść nie możesz?? Wszędzie tylko je**na polska mentalność, a później się dziwić, że za granicą mają o NAS złe zdanie.
Zgadzanie się na zagracanie korytarza, to nie to samo, co pomoc w remoncie. To nie śmietnik. A wstyd, jak cholera, kiedy się gości zaprasza, a tu gównem z pieluchy jedzie.
Jak mogą niektórzy bronić takiego widoku? Są przepisy przeciw pożarowe i zgodnie z nimi na klatce schodowej, którą jest drogą ewakuacyjną nie można zostawiać NIC! Niestety niektórzy tego nie rozumieją, jakie mogę być przykre konsekwencje w przypadku kontroli. Nie znają prawa. Ot, tylko krzyczą że sąsiedzi nieżyczliwi.
Ja mam to samo tylko na korytarzu w piwnicy. Przejść qrwa się nie da. A na wejściu do klatki wózki i rowery.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to se ku**a dom wybuduj i swoje manele bedziesz mial wszedzie! plebsik
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie moje menele de**lu tylko wszystkich w koło. Jak ci się w domu nie mieści to nie stawiaj u kogoś pod drzwiami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bede stawial, bo mieszkanie male, a rzeczy duzo. co mam ku**a zrobic z nimi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wyrzucić do śmietnika
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To,to jeszcze "pryszcz", moja oprócz gratów ma na korytarzu wiadro na śm***i, gdzie wyrzuca zużyte pampersy, jak się całe wiadro zbierze i się więcej nie zmieści to dopiero wynosi do pojemnika śm***i.Twierdzi że na wysokości swojej ściany wszystko se może postawić :( a mi wstyd przed znajomymi że smród,brud i co zrobisz, a zarządca ma to w d*pie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na wycieraczce mu zacznij te pampersy układać albo wysmaruj mu dzrwi to może zrozumie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak był problem, że sąsiad z dołu na placyk za kamienicami wypuszczał psa, żeby załatwiał swoje potrzeby to wziąłem dwie kartki A4, na jednej narysowałem jak dojść do parku (100m dosłownie) a drugą przeniosłem mu odchody jego pupila na wycieraczkę. Podziałało :) A odnośnie rzeczy... Wynieść gdzieś jedną, drugą, trzecią i zaraz się sprzątnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kenjiasaji, łatwo doradzać, sąsiadowi po grzecznym zwróceniu uwagi "agresor się włączył" i jak tu dyskutować on 185cm a ja 160cm, cieszyłam się że mi nie walnął.Bo on by dostał wyrok w zawiasach, a ja bym z limem chodziła.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja pier***ę, ludzie co wy gadacie, kiedyś, to każdy sobie wzajemnie pomagał, a sąsiad sąsiadowi za darmo na wzajem remont robił, jeśli chodzi o pieluchy, to sąsiadki na zmianę dzieci pilnowały i pieluchy wymieniały, teraz każdy sobie i jeden drugiemu wilkiem, co Ci przeszkadzają te pieluchy, przecież Ci w domu nie śmierdzą, albo do tego zdjęcia, czy ku**a jest tyle przedmiotów, że przejść nie możesz?? Wszędzie tylko je**na polska mentalność, a później się dziwić, że za granicą mają o NAS złe zdanie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
herajyo, doszłam do wniosku że lubisz bajzel.Skoro uważasz, że wspólny korytarz można zamienić w śmietnik, to współczuję Twoim sąsiadom,,,życzę pełnych wiader śmierdzących pampersów...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
herayo, ma pewnie fetysz śmierdzących pampersów, dlatego popiera takie zachowania.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wlasnie takie sa uroki mieszkania w bloku.:(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A to do administracji zgłosić nie można? A nie, zapomniałem ze lepiej napisać na wiocha.pl niż poczynić kroki żeby coś zmienić. Całe "polactwo" tak samo jak z politykami...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sąsiadce była zwracana wiele razy uwaga, również otrzymywała wezwania z ADM i od straży pożarnej do usunięcia przedmiotów łatw*palnych (meble, kartony) z korytarza, co ma w głębokim poważaniu i cały czas dokłada na korytarz coś nowego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z sąsiadką rozmawiało wiele osób od lat w tej sprawie, również otrzymywała wezwania z ADM i od straży pożarnej do usunięcia przedmiotów łatw*palnych (meble, kartony) z korytarza, co ma w głębokim poważaniu i cały czas dokłada na korytarz coś nowego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli rozumiem, że autor wrzuty jest na tyle dzikusem, że nie potrafi normalnie porozmawiać z sąsiadem? Weź mu jeszcze jakąś anonimową kartkę na bramie zostaw.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z sąsiadem rozmawiało wiele osób od lat w tej sprawie, również otrzymywał wezwania z ADM i od straży pożarnej do usunięcia przedmiotów łatw*palnych (meble, kartony) z korytarza, co ma w głebokim poważaniu i cały czas dokłada na korytarz coś nowego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wychodzę z założenia, że z każdym da się wszystko normalnie załatwić. Wyobrażam jak wyglądały te rozmowy jak po negatywnym komentarzu pod Twoją wrzutą dodałeś mnie na listę wrogów :D Pozdrawiam serdecznie :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hahaha, ale gimbus. Ciekawe czy mnie też doda do wrogów?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
rowery przed mieszkaniem? szkoda rowerów !!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zanieś na śmietnik i napisz sąsiadce kartkę "Widziałem, że ma pani schorowane plecy i nei da rady Pani wynieść tych starych mebli na śmietnik. Jako uczynny obywatel pozwoliłem sobie pomóc. Nie musi Pani dziękować". Sprawa rozwiązana.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A komu to przeszkadza?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podobnie jak u Kiepskich
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a może jest w trakcie remontu i to tak chwilowo?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Remont dawno już skończyła, teraz po prostu urządza sobie kolejny pokój na korytarzu :(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale faktycznie Ci to przeszkadza, czy tylko się czepiasz? Moja koleżanka mieszka w bloku i jej sąsiadce cholernie przeszkadza wózek, który zostawia przed drzwiami, chociaż obiektywnie ona wcale nie przeszkadza. Ot, taka sąsiedzka życzliwość
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wózek, rower jest dla mnie jak najbardziej zrozumiały - sam trzymam rower na korytarzu w sezonie letnim. Stare śmierdzące meble i kartony obite ceratą oszpecają korytarz, a znajomi jak przychodzą to się śmieją :) I co ważne ten śmietnik na korytarzu jest łatw*palny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja pier***ę, ludzie co wy gadacie, kiedyś, to każdy sobie wzajemnie pomagał, a sąsiad sąsiadowi za darmo na wzajem remont robił, jeśli chodzi o pieluchy, to sąsiadki na zmianę dzieci pilnowały i pieluchy wymieniały, teraz każdy sobie i jeden drugiemu wilkiem, co Ci przeszkadzają te pieluchy, przecież Ci w domu nie śmierdzą, albo do tego zdjęcia, czy ku**a jest tyle przedmiotów, że przejść nie możesz?? Wszędzie tylko je**na polska mentalność, a później się dziwić, że za granicą mają o NAS złe zdanie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jestem ciekawy co Ci powie Anglik albo Holender jak będziesz wynajmował mieszkanie w jego kraju i na korytarzu będziesz robił syf lub/i smród?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Właśnie o to chodzi że nic... To zaszłość kraju kwitnącej cebuli...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgadzanie się na zagracanie korytarza, to nie to samo, co pomoc w remoncie. To nie śmietnik. A wstyd, jak cholera, kiedy się gości zaprasza, a tu gównem z pieluchy jedzie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jestem ciekawy co Ci powie Anglik albo Holender jak będziesz wynajmował mieszkanie w jego kraju i na korytarzu będziesz robił syf lub/i smród?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeszcze komuś wynajmie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobre :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak mogą niektórzy bronić takiego widoku? Są przepisy przeciw pożarowe i zgodnie z nimi na klatce schodowej, którą jest drogą ewakuacyjną nie można zostawiać NIC! Niestety niektórzy tego nie rozumieją, jakie mogę być przykre konsekwencje w przypadku kontroli. Nie znają prawa. Ot, tylko krzyczą że sąsiedzi nieżyczliwi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane