W latach 90-tych oddałbym życie, żeby taka bramka mogła stać na moim podwórku. Kombinowało się bramki z tego co było, czyli drewniane tyki, lub stalowe słupy skradzione z budowy. Spółdzielnia nie godziła się na postawienie profesjonalnych bramek ze względu na bliskość okien w stosunku do "boiska". W zasadzie to był plac zabaw przerobiony na boisko. A dzisiaj serce sie kraja, bo gimbom grać sie nie chce i wolą to zdemolować.
Rzeka zmieniła koryto, zdarza się.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gimbusy wywalili bramkę. A więc nie ma już co liczyć na to ze kiedyś polska reprezentacja będzie grała lepiej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bramkarza wpuścili w kanał
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W latach 90-tych oddałbym życie, żeby taka bramka mogła stać na moim podwórku. Kombinowało się bramki z tego co było, czyli drewniane tyki, lub stalowe słupy skradzione z budowy. Spółdzielnia nie godziła się na postawienie profesjonalnych bramek ze względu na bliskość okien w stosunku do "boiska". W zasadzie to był plac zabaw przerobiony na boisko. A dzisiaj serce sie kraja, bo gimbom grać sie nie chce i wolą to zdemolować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
może nie mieli pojęcia do czego to służy ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane