Zgadza się niektóre nie mają wpływu. Mało tego, silne stymulanty jak amfetamina czy kokaina dodatkowo podnoszą sprawność umysłu, szybkość reakcji, skupienie itp.
Może niech biegły sprawdzi czy prokurator ma rozum, a może trzeba tylko oleju dolać.
Widać korupcją nikt się już nie przejmuje i nie próbuje ukryć.
Ciekawe ile za to biorą bo ostatnio to widać taka moda.
Chyba przyjdą zabrać mi kompa bo źle piszę o wymiarze sprawiedliwości!!
A to może powołam biegłego.
"Ot, pitolicie Hipolicie, a g...o wicie". Prokurator w takim wypadku wystąpi o opinię biegłego nie dla siebie tylko dla sądu w ramach przygotowywania aktu oskarżenia. Po co? aby sąd miał czarno na białym czy stężenie narkotyku w organizmie sprawcy miało wpływ na popelnienie przestępstwa z art. 177. § 2 kk ale w oparciu o art. 178. § 1 kk co spowoduje zwiększenie grożącej kary o połowę i zamiast 8 lat pozbawienia wolności pozwoli żądać 12-tu.
Jak to jest, że w tym kraju najwięcej gadają ci co najmniej do powiedzenia mają?
Powinni go uniewinnić! Każdy czasem wsiada do fury po malej kreseczce. Jak całonocna impreza to trzeba sie ratować. Nie rozumiem wzburzenia. Stara baba i tak miała już bliżej niż dalej.
nie każdy tylko szumowiny. idź do aresztu posyp mu troche, przecież na pewno jest w potrzebie i trzeba sie ratować... albo trolujesz albo jesteś zwykłym de**lem.
maxicoveri czyli autor absurdu jest już tak uzależniony od wstawiania absurdów, że nie potrafi czytać ze zrozumieniem prostego tekstu, obecność obojętnie jakiegokolwiek narkotyku we krwi może nie mieć żadnego wpływu na kierowanie pojazdem, ponieważ wszystko zależy od tego ile tego narkotyku znajdowało się we krwi, pomijając fakt że każdy organizm inaczej reaguje na dany narkotyk i to właśnie ma sprawdzić biegły, mniej wiochy człowieku, więcej myślenia
To 'sprawdzanie' to żałosna luka prawna, pozwalająca manipulować zarzutami. Odpowiednie znajomości, dobry prawnik, kasa i wyrok można zredukować. Albo test wykrył narkotyki, albo nie. U 'wczorajszych' kierowców nikt nie interpretuje wpływu alkoholu we krwi, mimo iż niejeden wczorajszy prowadzi lepiej auto od trzeźwych.
coś ci sie pomyliło bo w tym wypadku to prokurator jest stroną powołującą biegłego a nie adwokat i to nie jest luka prawna tylko możliwość obrony, jeżeli zapaliłeś trawkę to będziesz nią odurzony przez dwie godziny jednak we krwi thc będziesz miał parę dni, to samo tyczy się alkoholu, dlatego w USA podstawą do zbadania poziomu alkoholu jest zrobienie testu psyho-ruchowego, w kraju tak chorym jak polska za 0,3 traci się prawo jazdy a za 0,2 jedzie dalej, bez względu na to czy ktoś waż 40 kg czy 140, kumasz teraz czacze ?
"Ot, pitolicie Hipolicie, a g...o wicie". Prokurator w takim wypadku wystąpi o opinię biegłego nie dla siebie tylko dla sądu w ramach przygotowywania aktu oskarżenia. Po co? aby sąd miał czarno na białym czy stężenie narkotyku w organizmie sprawcy miało wpływ na popelnienie przestępstwa z art. 177. § 2 kk ale w oparciu o art. 178. § 1 kk co spowoduje zwiększenie grożącej kary o połowę i zamiast 8 lat pozbawienia wolności pozwoli żądać 12-tu.
Jak to jest, że w tym kraju najwięcej gadają ci co najmniej do powiedzenia mają?
Kokaina się utrzymuje bardzo długo we krwi, więc mógł nie być odużony. Dziwi mnie tylko, że nikt nie powołuje biegłego, żeby sprawdzić, czy fakt, ze ktoś pił wczoraj miał wpływ na kierującego. Zwyczajnie jest alk, to pijany i nie ważne, czy faktycznie pijany, czy lekko wczorajszy.
A Wy idioci dalej głosujcie za legalizacją... To na ulicy będą tańczyć samochodami... ehhh... nie zdziwcie się potem jak wam ktoś z D U P Y garaż sobie zrobi :D
Np THC jest wykrywane do tygodnia czasu. Wynikało by z tego, że po wyjaraniu blanta jest się naćpanym przez tydzień...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Skąd macie te informacje że THC jest wykrywalne w moczu do tygodnia a kokaina do trzech?? To bzdura THC- do 20 dni, a kokaina której czas połowicznego rozpadu wynosi 5-8 godzin i jest znacznie dłuższy niż czas półtrwania kokainy (0,5-1,5 godziny), generalnie jednak benzoilecgonina może być wykryta do kilkunastu godzin po użyciu kokainy.
Będzie dokładnie jak z Zientarskim. Sąd go skaże na bezwzględne więzienie a potem gościa spotkacie na ulicy albo potrąci was skuterem tak jak durnowaty Maciuś. Prawo i jego przestrzeganie jest dla plebsu. "Gwiazdy" są nietykalne, bo mają wszędzie kolesi, układy, układziki i pieniążki...
Koleś zawsze mnie drażnił. Wyglądał mi na cwaniaka i taki też się okazał. Chodzenie co rusz i sianie fermentu na Górniak (co się nie mówi, bo Edyta dała jeden wywiad i bardziej rozgłoszone niż 10 jego i to ona była ta zła), potem nie przyznawał się do swojej córki, a teraz przez ćpanie zabił niewinną osobę. Zepsuł życie nie tylko sobie, ale i bliskim i co najważniejsze rodzinie zabitej.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
To prawda. Weźmy na przykład THC, ktore jest wykrywalne w moczu nawet do trzech tygodni, kokaina dwa do trzech dni. Wszystko zależy od wielu czynników.
Po jednorazowym zażyciu kokaina utrzymuje się w moczu i krwi przez ok 3 tygodnie, dopiero analiza stężenia narkotyku we krwi może pozwolić biegłym na stwierdzenie czy takie stężenie miało wpływ na zdolności psychomotoryczne kierowcy w danym momencie... przecież człowiek nie chodzi 3 tygodnie od zażycia na haju ... analogicznie, jeżeli alkohol utrzymywałby się 3tygodnie po spożyciu w moczu i krwi to nie można by 3 tygodnie wsiadać za kółko co byłoby paranoją
Liści koki jak już, kokaina to substancja chemiczna nie roślina. Poza tym nie była nigdy dodawana kokaina, tylko po prostu nie usuwano jej z ekstraktu z liści. Nb zawsze ciekawiło mnie co Coca-Cola robi z koksem który zostaje po procesie oczyszczania tego ekstraktu z liści...
Ten gość to bogaty celebryta z dobrym adwokatem. Prokuratura musi mieć opinie biegłego na dosłownie wszystko, bo inaczej adwokat będzie kwestionował i przypieprzał się że coś nie jest jasne, nawet w oczywistych sprawach- a to choćby tylko po to aby odwlec sprawę i zyskać na czasie. Może też powiedzieć: Brakuje jednego niepotrzebnego świstka proszę więc o uniewinnienie bo śledztwo zostało schrzanione.
O to przecież walczyli z Ruchu Palikmiota ,by legalizować narkotyki ,dziekować Bogu ,ze te cholerne lewicowe oszołomy straciły POparcie ,bo wiecej było by trupów na przejsciach.
g*wno prawda pajacu na gumie, biegnij lepiej chlać świętą gorzałę... A legalne narkotyki nie są równoznaczne z legalnym jeżdżęniem na haju, wódę masz legalną a jazdę po pijaku nie więc ściśnij mordę... narkotyki wcześniej czy później itak będa legalne, dzięki dyrektywie unijnej więc płaczcie póki możecie wyznawcy wódy
najbardziej wpływowym narkotykiem jest celebryctwo i ważność wśród ważnych. zmieni się kokainę na podmiot sprawy, a ćpuna na przedmiot i po sprawie w całej tej sprawie. nie ma prawa w państwie prawa. a wszystkie spektakularne akcje to tylko zmiana układu sił wśród tych celebrytów(ś**ń ponad prawem).
g*wno prawda pajacu na gumie, biegnij lepiej chlać świętą gorzałę... A legalne narkotyki nie są równowznaczne z legalnym jeżdzęniem na haju, wódę masz leglaną a jazdę po pijaku nie więc ściśnij mordę... narkotyki wcześniej czy później itak będa legalne, dzięki dyrektywie unijnej więc płaczcie póki możecie wyznawcy wódy
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Amfetamina nie zaburza kierowania pojazdem. Wprost przeciwnie - zwiększa koncentrację i wydolność psychomotoryczną. Stosowana była przez sportowców jako doping. Oczywiście nie mówię tu o zjazdach, tylko o około 2 godzinach od zarzycia.
Zależy od dawki. W małych i owszem, była i jest używana przez pilotów wojskowych przy długich lotach, jednak są to niewielkie dawki, by tylko utrzymać skupienie. Przy klasycznym "pasku", mamy do czynienia z nadpobudliwością, a to prowadzenia nie ułatwia.
Kolego otoz jestes w bledzie... amfetamina daje pozorne poczucie zwiekszonej koncentracji "wyostrzenie zmysłów" ale w rzeczywistosci zaburza zdolnosci sluchowe i w wzrokowe. Kierowcy pod wplywem amfy maja sklonnosc do ryzykownych zachowan - nadmiernej predkosci a ich uwaga jest oslabiona. Pod wplywem amfy kierowca uwaza ze lepiej wie jak ma prowadzic i co za tym idzie ignoruje wiele znakow drogowych. Czytalem badania na ten temat i prowadzilem prelekcje odnosnie prowadzenia po narkotykach...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
W takim razie przyznaję się do błędu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Pozornie masz rację.Ale z narkotykami to jest tak, że każdy ma substancję czynną, która wpływa na zaburzenia. Może być tak, że narkotyk jest wykryty w moczu, ale był zażyty na tyle dawno, że ta substancja czynna była już nieaktywna i tym samym nie wpływała na kierującego.Innymi słowy czy to, że miał w moczu oznacza, że jeszcze był pod wpływem.Narkotyki rozkładają się trochę inaczej (dłużej) niż alkohol.
Dziecino, kokainę możesz wykryć we krwi nawet kilka dni po zażyciu, ale to nie znaczy, że jesteś przez te wszystkie dni na haju. Więc jeśli do wypadku doszło np. dwa dni po zażyciu koksu, to z pewnością nie miało to żadnego wpływu na spowodowanie wypadku.
Wyjdzie z tego na bank... Jakiś czas temu, bodaj w Janowie Lubelskim znajoma sędziny i prokuratora tzw. "znana i szanowana" persona po pijaku zabiła na przejściu człowieka, który właśnie wychodził z banku po zapłaceniu raty kredytu. Po kilku procesach pani "znana i szanowana" z koneksjami została uniewinniona przez znajomy sąd, który orzekł, że facet popełnił samobójstwo wskakując "znanej i szanowanej" pod maskę... To państwo to dno.
Powiesić go za jaja dosłownie i jego papugę co występuję w jego imieniu a jeśli ktoś wyskoczy z hasłem tak nie można to go również powiesić, lepiej taki element wyeliminować od razu jak ma się z nimi społeczeństwo męczyć z nimi.
Kolejny wrzuca jako wiochę coś na temat o którym nie ma zielonego pojęcia. Wyjaśnię ci gimbusie o co chodzi. Kokaina utrzymuje się w organizmie dość długi czas po zażyciu, marihuanę można wykryć nawet po miesiącu od zapalenia jointa. W przypadku alkoholu sprawa jest prosta bo stężenie dopuszczalne jest zapisane w ustawie, przy narkotykach takiego limitu nie ma. Do tego nielegalne jest posiadanie, produkcja i handel, samo zażywanie nie jest zakazane. Zakazane jest prowadzenie POD WPŁYWEM, a nie po zażyciu alkoholu lub środka podobnego. Więc by stwierdzić czy wpływ był potrzeba biegłego. Dotarło
Sam czytaj ze zrozumieniem. Zresztą, już samo to polecenie sugeruje gimnazjum. Wykryto OBECNOŚĆ narkotyku w moczu, teraz biegli ocenią czy ta obecność miała WPŁYW na prowadzenie, a co za tym idzie czy dopuścił się prowadzenia pod wpływem. Ehhh...poziom dzisiejszej edukacji jest rażąco żenujący.
Wcale nie takie głupie bo niby jak sad ma ocenic czy nie wciagal wczoraj kokainy a wyszlo w moczu nastepnego dnia, niektore narkotyki sa wykrywalne nawet 6 miesiecy po spozyciu, zatem nawet jesli jest w moczu to nie swiadczy ze byl akurat pod wplywem w momencie popelnienia czynu...
Jak się ma BMW i kasę na dobrego adwokata, albo odpowiednie znajomości to i narkotyki mogą być nieszkodliwe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No co,biegły też chce zarobić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgadza się niektóre nie mają wpływu. Mało tego, silne stymulanty jak amfetamina czy kokaina dodatkowo podnoszą sprawność umysłu, szybkość reakcji, skupienie itp.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może niech biegły sprawdzi czy prokurator ma rozum, a może trzeba tylko oleju dolać. Widać korupcją nikt się już nie przejmuje i nie próbuje ukryć. Ciekawe ile za to biorą bo ostatnio to widać taka moda. Chyba przyjdą zabrać mi kompa bo źle piszę o wymiarze sprawiedliwości!! A to może powołam biegłego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Ot, pitolicie Hipolicie, a g...o wicie". Prokurator w takim wypadku wystąpi o opinię biegłego nie dla siebie tylko dla sądu w ramach przygotowywania aktu oskarżenia. Po co? aby sąd miał czarno na białym czy stężenie narkotyku w organizmie sprawcy miało wpływ na popelnienie przestępstwa z art. 177. § 2 kk ale w oparciu o art. 178. § 1 kk co spowoduje zwiększenie grożącej kary o połowę i zamiast 8 lat pozbawienia wolności pozwoli żądać 12-tu. Jak to jest, że w tym kraju najwięcej gadają ci co najmniej do powiedzenia mają?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powinni go uniewinnić! Każdy czasem wsiada do fury po malej kreseczce. Jak całonocna impreza to trzeba sie ratować. Nie rozumiem wzburzenia. Stara baba i tak miała już bliżej niż dalej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie każdy tylko szumowiny. idź do aresztu posyp mu troche, przecież na pewno jest w potrzebie i trzeba sie ratować... albo trolujesz albo jesteś zwykłym de**lem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poważnie mówię. Baby nie ma, emerytury nie pobiera, społeczeństwu wyszło to na dobre.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
baby nie ma ale społeczeństwo nie dostanie więcej. a gdyby to była twoja babcia, albo matka?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie była
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
maxicoveri czyli autor absurdu jest już tak uzależniony od wstawiania absurdów, że nie potrafi czytać ze zrozumieniem prostego tekstu, obecność obojętnie jakiegokolwiek narkotyku we krwi może nie mieć żadnego wpływu na kierowanie pojazdem, ponieważ wszystko zależy od tego ile tego narkotyku znajdowało się we krwi, pomijając fakt że każdy organizm inaczej reaguje na dany narkotyk i to właśnie ma sprawdzić biegły, mniej wiochy człowieku, więcej myślenia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To 'sprawdzanie' to żałosna luka prawna, pozwalająca manipulować zarzutami. Odpowiednie znajomości, dobry prawnik, kasa i wyrok można zredukować. Albo test wykrył narkotyki, albo nie. U 'wczorajszych' kierowców nikt nie interpretuje wpływu alkoholu we krwi, mimo iż niejeden wczorajszy prowadzi lepiej auto od trzeźwych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
coś ci sie pomyliło bo w tym wypadku to prokurator jest stroną powołującą biegłego a nie adwokat i to nie jest luka prawna tylko możliwość obrony, jeżeli zapaliłeś trawkę to będziesz nią odurzony przez dwie godziny jednak we krwi thc będziesz miał parę dni, to samo tyczy się alkoholu, dlatego w USA podstawą do zbadania poziomu alkoholu jest zrobienie testu psyho-ruchowego, w kraju tak chorym jak polska za 0,3 traci się prawo jazdy a za 0,2 jedzie dalej, bez względu na to czy ktoś waż 40 kg czy 140, kumasz teraz czacze ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
poza tym obecnos moze pochodzic z zazycia jakis czas temu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Ot, pitolicie Hipolicie, a g...o wicie". Prokurator w takim wypadku wystąpi o opinię biegłego nie dla siebie tylko dla sądu w ramach przygotowywania aktu oskarżenia. Po co? aby sąd miał czarno na białym czy stężenie narkotyku w organizmie sprawcy miało wpływ na popelnienie przestępstwa z art. 177. § 2 kk ale w oparciu o art. 178. § 1 kk co spowoduje zwiększenie grożącej kary o połowę i zamiast 8 lat pozbawienia wolności pozwoli żądać 12-tu. Jak to jest, że w tym kraju najwięcej gadają ci co najmniej do powiedzenia mają?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kokaina się utrzymuje bardzo długo we krwi, więc mógł nie być odużony. Dziwi mnie tylko, że nikt nie powołuje biegłego, żeby sprawdzić, czy fakt, ze ktoś pił wczoraj miał wpływ na kierującego. Zwyczajnie jest alk, to pijany i nie ważne, czy faktycznie pijany, czy lekko wczorajszy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pytanie, pod wpływem "czego" był/jest pan prokurator?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skoro kokaina byla w moczu a nie we krwi to nie bylo jej w mozgu i nie oddzialywala na niego...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A Wy idioci dalej głosujcie za legalizacją... To na ulicy będą tańczyć samochodami... ehhh... nie zdziwcie się potem jak wam ktoś z D U P Y garaż sobie zrobi :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W takim razie wprowadźmy prohibicję. W końcu tylu pijanych wsiada za kierownice.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Np THC jest wykrywane do tygodnia czasu. Wynikało by z tego, że po wyjaraniu blanta jest się naćpanym przez tydzień...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skąd macie te informacje że THC jest wykrywalne w moczu do tygodnia a kokaina do trzech?? To bzdura THC- do 20 dni, a kokaina której czas połowicznego rozpadu wynosi 5-8 godzin i jest znacznie dłuższy niż czas półtrwania kokainy (0,5-1,5 godziny), generalnie jednak benzoilecgonina może być wykryta do kilkunastu godzin po użyciu kokainy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czas połowicznego rozpadu kokainy powiadasz?... to musi być jakaś bombowa kokaina:P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie komentuje to polska i idjoci to hodzi o kase i tyle
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cukier też jest narkotykiem i nie wpływa na normalne życie. Można gdybać. Szkoda tylko zdrowia no ale to kwestia indywidualna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cukier narkotykiem? W takim razie każdy żywy organizm jest narkomanem, bo cukier to podstawowe źródło energii dla każdej żywej komórki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pieniądze, jako narkotyk, najwyraźniej wpływają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Będzie dokładnie jak z Zientarskim. Sąd go skaże na bezwzględne więzienie a potem gościa spotkacie na ulicy albo potrąci was skuterem tak jak durnowaty Maciuś. Prawo i jego przestrzeganie jest dla plebsu. "Gwiazdy" są nietykalne, bo mają wszędzie kolesi, układy, układziki i pieniążki...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Koleś zawsze mnie drażnił. Wyglądał mi na cwaniaka i taki też się okazał. Chodzenie co rusz i sianie fermentu na Górniak (co się nie mówi, bo Edyta dała jeden wywiad i bardziej rozgłoszone niż 10 jego i to ona była ta zła), potem nie przyznawał się do swojej córki, a teraz przez ćpanie zabił niewinną osobę. Zepsuł życie nie tylko sobie, ale i bliskim i co najważniejsze rodzinie zabitej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To prawda. Weźmy na przykład THC, ktore jest wykrywalne w moczu nawet do trzech tygodni, kokaina dwa do trzech dni. Wszystko zależy od wielu czynników.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po jednorazowym zażyciu kokaina utrzymuje się w moczu i krwi przez ok 3 tygodnie, dopiero analiza stężenia narkotyku we krwi może pozwolić biegłym na stwierdzenie czy takie stężenie miało wpływ na zdolności psychomotoryczne kierowcy w danym momencie... przecież człowiek nie chodzi 3 tygodnie od zażycia na haju ... analogicznie, jeżeli alkohol utrzymywałby się 3tygodnie po spożyciu w moczu i krwi to nie można by 3 tygodnie wsiadać za kółko co byłoby paranoją
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kofeina nie ma wpływu, nikotyna nie ma wpływu. Jak widać nie każdy narkotyk ma wpływ.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I chyba jeszcze kokaina w bardzo niewielkich ilościach także... jest dodawana podobno do Coca-Coli
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wyciąg z liści kokainy. Oczyszczonej z narkotyku. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu była dodawana kokaina.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Liści koki jak już, kokaina to substancja chemiczna nie roślina. Poza tym nie była nigdy dodawana kokaina, tylko po prostu nie usuwano jej z ekstraktu z liści. Nb zawsze ciekawiło mnie co Coca-Cola robi z koksem który zostaje po procesie oczyszczania tego ekstraktu z liści...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ten gość to bogaty celebryta z dobrym adwokatem. Prokuratura musi mieć opinie biegłego na dosłownie wszystko, bo inaczej adwokat będzie kwestionował i przypieprzał się że coś nie jest jasne, nawet w oczywistych sprawach- a to choćby tylko po to aby odwlec sprawę i zyskać na czasie. Może też powiedzieć: Brakuje jednego niepotrzebnego świstka proszę więc o uniewinnienie bo śledztwo zostało schrzanione.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O to przecież walczyli z Ruchu Palikmiota ,by legalizować narkotyki ,dziekować Bogu ,ze te cholerne lewicowe oszołomy straciły POparcie ,bo wiecej było by trupów na przejsciach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
g*wno prawda pajacu na gumie, biegnij lepiej chlać świętą gorzałę... A legalne narkotyki nie są równoznaczne z legalnym jeżdżęniem na haju, wódę masz legalną a jazdę po pijaku nie więc ściśnij mordę... narkotyki wcześniej czy później itak będa legalne, dzięki dyrektywie unijnej więc płaczcie póki możecie wyznawcy wódy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dariuszku co u Edytki słychować?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
najbardziej wpływowym narkotykiem jest celebryctwo i ważność wśród ważnych. zmieni się kokainę na podmiot sprawy, a ćpuna na przedmiot i po sprawie w całej tej sprawie. nie ma prawa w państwie prawa. a wszystkie spektakularne akcje to tylko zmiana układu sił wśród tych celebrytów(ś**ń ponad prawem).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
g*wno prawda pajacu na gumie, biegnij lepiej chlać świętą gorzałę... A legalne narkotyki nie są równowznaczne z legalnym jeżdzęniem na haju, wódę masz leglaną a jazdę po pijaku nie więc ściśnij mordę... narkotyki wcześniej czy później itak będa legalne, dzięki dyrektywie unijnej więc płaczcie póki możecie wyznawcy wódy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Amfetamina nie zaburza kierowania pojazdem. Wprost przeciwnie - zwiększa koncentrację i wydolność psychomotoryczną. Stosowana była przez sportowców jako doping. Oczywiście nie mówię tu o zjazdach, tylko o około 2 godzinach od zarzycia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zależy od dawki. W małych i owszem, była i jest używana przez pilotów wojskowych przy długich lotach, jednak są to niewielkie dawki, by tylko utrzymać skupienie. Przy klasycznym "pasku", mamy do czynienia z nadpobudliwością, a to prowadzenia nie ułatwia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolego otoz jestes w bledzie... amfetamina daje pozorne poczucie zwiekszonej koncentracji "wyostrzenie zmysłów" ale w rzeczywistosci zaburza zdolnosci sluchowe i w wzrokowe. Kierowcy pod wplywem amfy maja sklonnosc do ryzykownych zachowan - nadmiernej predkosci a ich uwaga jest oslabiona. Pod wplywem amfy kierowca uwaza ze lepiej wie jak ma prowadzic i co za tym idzie ignoruje wiele znakow drogowych. Czytalem badania na ten temat i prowadzilem prelekcje odnosnie prowadzenia po narkotykach...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W takim razie przyznaję się do błędu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pozornie masz rację.Ale z narkotykami to jest tak, że każdy ma substancję czynną, która wpływa na zaburzenia. Może być tak, że narkotyk jest wykryty w moczu, ale był zażyty na tyle dawno, że ta substancja czynna była już nieaktywna i tym samym nie wpływała na kierującego.Innymi słowy czy to, że miał w moczu oznacza, że jeszcze był pod wpływem.Narkotyki rozkładają się trochę inaczej (dłużej) niż alkohol.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niektóre wolniej, nietóre szybciej. Alkohol też jest narkotykiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziecino, kokainę możesz wykryć we krwi nawet kilka dni po zażyciu, ale to nie znaczy, że jesteś przez te wszystkie dni na haju. Więc jeśli do wypadku doszło np. dwa dni po zażyciu koksu, to z pewnością nie miało to żadnego wpływu na spowodowanie wypadku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i tak wszelkiej maści skur***syństwo śmieje się w oczy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mam nadzieje że ten śmierdziel pójdzie do paki na długie lata, wielki za****y celebryta i ćpun w jednej mo****e
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wyjdzie z tego na bank... Jakiś czas temu, bodaj w Janowie Lubelskim znajoma sędziny i prokuratora tzw. "znana i szanowana" persona po pijaku zabiła na przejściu człowieka, który właśnie wychodził z banku po zapłaceniu raty kredytu. Po kilku procesach pani "znana i szanowana" z koneksjami została uniewinniona przez znajomy sąd, który orzekł, że facet popełnił samobójstwo wskakując "znanej i szanowanej" pod maskę... To państwo to dno.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powiesić go za jaja dosłownie i jego papugę co występuję w jego imieniu a jeśli ktoś wyskoczy z hasłem tak nie można to go również powiesić, lepiej taki element wyeliminować od razu jak ma się z nimi społeczeństwo męczyć z nimi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A papugę za co niby? Za robienie swojego? Jak cię o coś oskarżą, nawet przypadkowego to weź sobie id**tę. Chłopaki pod celą ucieszą się z nowej d**y.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po co zasłaniać ryj jak każdy wie jak on wygląda.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolejny wrzuca jako wiochę coś na temat o którym nie ma zielonego pojęcia. Wyjaśnię ci gimbusie o co chodzi. Kokaina utrzymuje się w organizmie dość długi czas po zażyciu, marihuanę można wykryć nawet po miesiącu od zapalenia jointa. W przypadku alkoholu sprawa jest prosta bo stężenie dopuszczalne jest zapisane w ustawie, przy narkotykach takiego limitu nie ma. Do tego nielegalne jest posiadanie, produkcja i handel, samo zażywanie nie jest zakazane. Zakazane jest prowadzenie POD WPŁYWEM, a nie po zażyciu alkoholu lub środka podobnego. Więc by stwierdzić czy wpływ był potrzeba biegłego. Dotarło
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no i po co sie meczyłes jak biegli stwierdzili że był pod wpływem.kwestia głupiego pytania czy miało to wpływ na prowadzenie!czytaj ze zrozumieniem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sam czytaj ze zrozumieniem. Zresztą, już samo to polecenie sugeruje gimnazjum. Wykryto OBECNOŚĆ narkotyku w moczu, teraz biegli ocenią czy ta obecność miała WPŁYW na prowadzenie, a co za tym idzie czy dopuścił się prowadzenia pod wpływem. Ehhh...poziom dzisiejszej edukacji jest rażąco żenujący.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wcale nie takie głupie bo niby jak sad ma ocenic czy nie wciagal wczoraj kokainy a wyszlo w moczu nastepnego dnia, niektore narkotyki sa wykrywalne nawet 6 miesiecy po spozyciu, zatem nawet jesli jest w moczu to nie swiadczy ze byl akurat pod wplywem w momencie popelnienia czynu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane