Upadać też trzeba umieć. Zamiast brać upadek na twarz ja bym się obrócił lekko na bok i wziął na plecy. I bez głupiego wyciągania rąk do przodu bo po ch.j sobie palce łamać?
Ja kiedyś tak ryjem przeorałem glebę :) jak odchyliłem ware i matka zobaczyła moją dolną szczękę to zemdlała dobrze że tato był w domu wtedy :P 4h na laryngologii siedziałem.
Upadać też trzeba umieć. Zamiast brać upadek na twarz ja bym się obrócił lekko na bok i wziął na plecy. I bez głupiego wyciągania rąk do przodu bo po ch.j sobie palce łamać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I kask nie pomógł
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja kiedyś tak ryjem przeorałem glebę :) jak odchyliłem ware i matka zobaczyła moją dolną szczękę to zemdlała dobrze że tato był w domu wtedy :P 4h na laryngologii siedziałem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trawożerny jakiś ten orzeł
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
raczej "kosiarka do trawy"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane