#1 Nie popieram kierowcy, ale niestety ma też trochę racji niebieski może co najwyżej podejrzewać, nie ma możliwości sprawdzić stanu faktycznego pojazdu, co oczywiście nie zmienia faktu, że właśnie podejrzenie to może być przyczyną zatrzymania (ze względów bezpieczeństwa na innych uczestników ruchu, choć tutaj podane przyczyny specjalnie im nie zagrażają). Prawdą jest też to, że "na siłę" szukali czegokolwiek, by udowodnić, że "oni są górą". Co więcej, nie okazali mu legalizacji i dokumentu poświadczającego prawidłowe działanie radaru.
#2 Natomiast co do urządzenia zagłuszającego (jeśłi takowym ono było), samochód - jak było wyraźnie powiedziane - jest wypożyczony, a on jest klientem i nie ma obowiązku znać się na takich urządzeniach (skoro wypożyczalnia mi tak dała to tak ma być, może to jest np. moduł GPS, ja tego wiedzieć nie muszę) - dla tego też odstąpili od ciągnięcia tego dalej.
#3 Jeśli ma pieniądze na prawnika, to najwyżej zapłaci za przekroczenie prędkości (nie jest odpowiedzialny za faktyczny stan samochodu jak i jego "zawartość" bo nie jest jego właścicielem; to do firmy, która umożliwia wynajem należy obowiązek diagnostyki pojazdu). Tak czy tak, kombinował nieźle.
wysyp kabanow69 na wiosze :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapewne jakiś prawnik.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gdyby kózka nie skakała to by mandatu nie dostała
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zrobili porządek jak przystało. Cwaniaczył... to wycwaniaczył. Gratuluję funkcjonariuszom takiego opanowania.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bardzo dobrze. ....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tępić takich cwaniaków de**li, brawo dla policjantów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
#1 Nie popieram kierowcy, ale niestety ma też trochę racji niebieski może co najwyżej podejrzewać, nie ma możliwości sprawdzić stanu faktycznego pojazdu, co oczywiście nie zmienia faktu, że właśnie podejrzenie to może być przyczyną zatrzymania (ze względów bezpieczeństwa na innych uczestników ruchu, choć tutaj podane przyczyny specjalnie im nie zagrażają). Prawdą jest też to, że "na siłę" szukali czegokolwiek, by udowodnić, że "oni są górą". Co więcej, nie okazali mu legalizacji i dokumentu poświadczającego prawidłowe działanie radaru.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
#2 Natomiast co do urządzenia zagłuszającego (jeśłi takowym ono było), samochód - jak było wyraźnie powiedziane - jest wypożyczony, a on jest klientem i nie ma obowiązku znać się na takich urządzeniach (skoro wypożyczalnia mi tak dała to tak ma być, może to jest np. moduł GPS, ja tego wiedzieć nie muszę) - dla tego też odstąpili od ciągnięcia tego dalej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
#3 Jeśli ma pieniądze na prawnika, to najwyżej zapłaci za przekroczenie prędkości (nie jest odpowiedzialny za faktyczny stan samochodu jak i jego "zawartość" bo nie jest jego właścicielem; to do firmy, która umożliwia wynajem należy obowiązek diagnostyki pojazdu). Tak czy tak, kombinował nieźle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kozaczyl to ma
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Brawo do Policji:)Pajacował to ma!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane