A tak na poważnie to nawet jak mu się zdarzy nie opuścić to jakoś nie zwracam na taką pierdołę uwagi, pewnie dlatego wydaje mi się, że jest wszystko ok. Pozdrawiam Cię.
Opuszczanie deski, tak jak inne nawyki, wynosi się z domu. Nikt się nie przejmuje rozbryzgującymi się fekaliami po ręcznikach czy szczoteczkach do zębów?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
mam wrazenie ze spuszczasz wode wrzucajac granat do toalety hehehe zawsze mozna miec toalete osobno i lazienke osobno. Chyba nie jest tak zle z tymi latajacymi fekaliami skoro zatrucia e.coli sa raczej sporadyczne. ciekawe swoja droga gdzie wiecej bakterii zyje w kuchni czy w lazience. w kuchni srodowisko chyba bardziej sprzyjajace zarazkom, ale moge sie mylic.
Dawno temu oglądałam film dokumentalny, gdzie przeprowadzono badania. Spuszczano wodę z otwartą deską i w świetle uv było widać gdzie kropelki dolatują, nie potrzeba żadnego granatu ;) A z kuchnią masz rację, na deskach do krojenia (zwłaszcza po surowym mięsie) i przede wszystkim na gąbkach do mycia czy ścierkach - pełno bakterii. Rada: dezynfekować częściej kibelek domestosem i wymieniać myjki w kuchni ;)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
prawda, a z drugiej strony to przesadne dbanie o higiene sprawia ze jestesmy coraz bardziej narazeni na bakterie i oslabiamy ukl odpornosciowy. Najgorsze rodzaje bakterii zyja w najbardziej sterylnych miejscach, np szpitale - ciezko gdzie indzie znalezc taka zaraze jak zyje w tych codziennie dezynfekowanych miejscach, np gronkowce.
Przesadne dbanie o higienę to już popadanie w skrajność. Oczywiste jest, że nadmierne szorowanie i sterylizowanie wszystkiego co dotykami skazuje nas na szybsze łapanie infekcji, alergie. Nie o taką higienę mi chodzi. Wszystko musi być wypośrodkowane.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
może przywiązał się do tej deski i dlatego jej nie opuszcza, jak Johny.
Czego Jaś się nie nauczy tego Jan nie będzie umiał. Niezależnie czy mówimy tu o nauce sprzątania czy zwyczajnie- o szacunku do swoich rzeczy.
Moje akcesoria są zawsze poukładane i zabezpieczone przed wysychaniem, zabrudzeniem, zniszczeniem, bo bardziej niż na porządku zależy mi na tym, by mogły mi długo posłużyć.
Jabłuszko jabłuszko
Jabłuszko pełne snu
Gdzie spojrzeć jabłuszko
Jabłuszko tam i tu
Gdzie spojrzeć jabłuszko
Jabłuszko tam i tu
Jabłuszko pełne snu... :)
Ale przyznaj ,że masz podobnie w łazience jak na tym zdjęciu :) nie ma co się wstydzić... moja była miała np zużyte torebeczki po herbacie na biurku. Wiesz to się ''później posprząta''
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
w lazience akurat upycham wszystko do szafki i podpieram krzeslem - wiec porzadek jest. gorzej z biurkiem w pracy ale jestem przekonana ze porzadek na biurku swiadczy o tym ze sie nie mialo nic do roboty:)
Bezpieczna, tylko "bałagan" świadczy o tym, że wszytko jest pod ręką? Bo w moim porządku wszystko ma swoje miejsce i też jest pod ręką ;)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
kazdy ma swoj porzadek malgo :)potrafie wlozyc reke pod sterte papierow i wyjac ten ktory mi akurat potrzebny:) a gubie sie gdy musze cos ulozyc w porzadku liczbowym powyzej 3 cyfr. Kazdy wedle siebie, byleby skutecznie:)
Wiecie gdzie nauczyłem się czystości i porządku ? w warsztacie. Zawsze gdy chciałem coś zrobić to musiałem szukać klucza, śrubokręta itd itd od tego czasu zawsze po sobie sprzątam :) przykładowo naprawie coś to klucze są wytarte i odłożone na swoje miejsce.
I chu... mnie strzela jak np ojciec weźmie coś i nie odłoży na swoje miejsce! i tak samo jest ze wszystkim co w mieszkaniu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Jak powiadał klasyk "Baby to ch.., a faceci ku..." :), a tak całkiem poważnie, to wszystko jest kwestią odpowiedniego doboru dwóch polówek. Ja tam swoja żonę kocham i jak ktoś powie, że jest taka a siaka to ma w ryj!
Denerwują mnie kobiety opuszczające deski, zawsze trzeba się schylić, podnieść deskę, umyć ręce (bo roi się tam od zarazków) i dopiero wtedy można wziąć "interes" do ręki i załatwić się. Po kiego to opuszczenie deski?!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wyraźnie widoczna zaniedbana w dzieciństwie faza odkładania rzeczy na miejsce. Mamusia wyręczała w sprzątaniu pokoju nie wiedząc, że robi tym córeczce krzywdę. Później już trudno się tego nauczyć (choć jest to możliwe, ale wymaga ciężkiej pracy). Rodzice - nie wyręczajcie dzieci we wszystkim. Zaburzacie ich rozwój i mają w dorosłym życiu problemy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
u mnie w kuchni wisi taka deseczka z napisem "Porzadek w domu swiadczy o zmarnowanym zyciu" :) chaos jest cecha geniuszu:) choc sprzatanie w domu ma swoje dzialanie terapeutyczne i uspokajajace, bo daje wrazenia tworzenia porzadku tam gdzie nie potrafimy go zaprowadzic:)
Bezpieczna, a ja mam porządek w domu, ale również w swoim życiu ;)) A jak się ma chaos w odniesieniu do matematyki?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
tak samo jak matematyka do wszystkiego innego:) mozna jechac wg jednego schematu ze wszystkim i z zyciem i z domem, a mozna byc obsesyjnym perfekcjonista tylko w wybranych dziedzinach. nia ma podzialu na gorsze i lepsze w takim ukladzie:)
baby to zarozumiałe, bezkrytyczne zimne s**i myślące tylko o sobie. I na dodatek śmierdziele, które muszą podmywać się 2x dziennie, bo wali smrodem. Upracowany chłop z budowy tak nie śmierdzi jak baba bez tony wody, mydła i perfum. I wy macie się za lepsze?
racja jak lubisz zapach go**o to chlop upocony jak swinia bedzie ci pachnial. Swojego faceta krocze tez lubisz wachac?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
no shadowman, twoj komentarz to prawdziwa deklaracja :) jak ci baby smierdza a faceci pachna to chyba wszystko jasne i trzeba tolerowac twoje preferencje :)
U mnie taka wystawa czasem sie przenosi do salonu albo sypialni, w zaleznosci gdzie robie sie na bostwo. Ale mam wybaczone bo zyje z facetem ktory zajmuje 90% szafy i 100% polek na buty :) A co do toalety to raz uslyszalam ze powinnam pamietac ze facet jest w domu i po skorzystaniu z toalety podnosic deske z powrotem do gory hehehe
Oj tam... Kobietom trzeba nauczyć się to wybaczać. Trochę szacunku dla płci przepięknej... tej prawdziwej bo nie mówię o popapranych transach (ffffuuuu...).
jak chodziłem do szkoły średniej to drzwi od damskiej toalety w miejscu gdzie dotykały je ręką aby je przymknąć były czarne. co ciekawe drzwi od łazienek męskiej i służbowej były czyste. i takie właśnie czyściutkie jesteście dziewczyny:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
wniosek taki ze kobiety czesciej chodzily brudne rece myc niz faceci :)
Otwartych? Nie rozumiem dlaczego ktoś zostawia otwartą butelkę szamponu czy żelu. Może jestem skrzywiona i zbyt pedantyczna, ale u mnie wszystko musi stać w szeregu i pozamykane ;D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
No ja też nie rozumiem i nie staram się zrozumieć, dla mnie korzyści z nie otwierania i nie zamykania(mniej operacji) są mniejsze od losowego przewrócenia i wylania się zawartości.
W porównaniu z tym, to moja łazienka jest cud miód lśniąca poukładana :D A nieopuszczanie deski podczas spłukiwania, powoduje rozprysk resztek fekaliów na wszystko co się znajduje ok. 1,5 m dookoła. Był kiedyś o tym program.
A ja nie rozumiem tego problemu, jestem pedantką i nigdy nie sprofanowałabym tak swoich rzeczy a mój zawsze opuszcza deskę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I żyli długo i szczęśliwie :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A tak na poważnie to nawet jak mu się zdarzy nie opuścić to jakoś nie zwracam na taką pierdołę uwagi, pewnie dlatego wydaje mi się, że jest wszystko ok. Pozdrawiam Cię.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Opuszczanie deski, tak jak inne nawyki, wynosi się z domu. Nikt się nie przejmuje rozbryzgującymi się fekaliami po ręcznikach czy szczoteczkach do zębów?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mam wrazenie ze spuszczasz wode wrzucajac granat do toalety hehehe zawsze mozna miec toalete osobno i lazienke osobno. Chyba nie jest tak zle z tymi latajacymi fekaliami skoro zatrucia e.coli sa raczej sporadyczne. ciekawe swoja droga gdzie wiecej bakterii zyje w kuchni czy w lazience. w kuchni srodowisko chyba bardziej sprzyjajace zarazkom, ale moge sie mylic.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dawno temu oglądałam film dokumentalny, gdzie przeprowadzono badania. Spuszczano wodę z otwartą deską i w świetle uv było widać gdzie kropelki dolatują, nie potrzeba żadnego granatu ;) A z kuchnią masz rację, na deskach do krojenia (zwłaszcza po surowym mięsie) i przede wszystkim na gąbkach do mycia czy ścierkach - pełno bakterii. Rada: dezynfekować częściej kibelek domestosem i wymieniać myjki w kuchni ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
prawda, a z drugiej strony to przesadne dbanie o higiene sprawia ze jestesmy coraz bardziej narazeni na bakterie i oslabiamy ukl odpornosciowy. Najgorsze rodzaje bakterii zyja w najbardziej sterylnych miejscach, np szpitale - ciezko gdzie indzie znalezc taka zaraze jak zyje w tych codziennie dezynfekowanych miejscach, np gronkowce.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przesadne dbanie o higienę to już popadanie w skrajność. Oczywiste jest, że nadmierne szorowanie i sterylizowanie wszystkiego co dotykami skazuje nas na szybsze łapanie infekcji, alergie. Nie o taką higienę mi chodzi. Wszystko musi być wypośrodkowane.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
może przywiązał się do tej deski i dlatego jej nie opuszcza, jak Johny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czego Jaś się nie nauczy tego Jan nie będzie umiał. Niezależnie czy mówimy tu o nauce sprzątania czy zwyczajnie- o szacunku do swoich rzeczy. Moje akcesoria są zawsze poukładane i zabezpieczone przed wysychaniem, zabrudzeniem, zniszczeniem, bo bardziej niż na porządku zależy mi na tym, by mogły mi długo posłużyć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jabłuszko jabłuszko Jabłuszko pełne snu Gdzie spojrzeć jabłuszko Jabłuszko tam i tu Gdzie spojrzeć jabłuszko Jabłuszko tam i tu Jabłuszko pełne snu... :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@bezpieczna123 to tak na złość Putinowi :D hehe
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nieprawda
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wcale nie :)pora zmienic avatara :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ? ehh... ja zrobię sobie zaraz w Photoshopie złośliwe jabłuszko :) wtedy coś nas będzie łączyło, może zaiskrzy hehe :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a dopiero sie chwaliles ze u ciebie wszystko po kolei :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale mnie zirytowałaś :( a ja właśnie taki fajny awatar sobie robię :D toż chłopak by się nie dowiedział hehe
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oo poszukiwana teraz... :D jabłuszko było lepsze :(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no to rob,rob! a swojemu chlopakowi rzeczywiscie nie mow :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co tam jabluszko! Gemma jest lepsza!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakby Polska przegrała z Gibraltar-em to wtedy bym został gejem... a ,że było 7-0 więc wiesz. Nadal hetero :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no to powodzenia ze wszystkim na swoim miejscu w lazience :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale przyznaj ,że masz podobnie w łazience jak na tym zdjęciu :) nie ma co się wstydzić... moja była miała np zużyte torebeczki po herbacie na biurku. Wiesz to się ''później posprząta''
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w lazience akurat upycham wszystko do szafki i podpieram krzeslem - wiec porzadek jest. gorzej z biurkiem w pracy ale jestem przekonana ze porzadek na biurku swiadczy o tym ze sie nie mialo nic do roboty:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aaa nie prawda :) czy mam co robić czy nie muszę mieć biurko czyste... czyścioch j.e.b.a.n.y pewnie pomyślisz sobie hehe :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ordnung muss sein, ale ja wole miec wszystko pod reka:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ohne dich... heh :) szkoda, myślałem ,że będzie romans jak zrobię podobny awatar :( ale mam jeszcze cudną Suuzi :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bezpieczna, tylko "bałagan" świadczy o tym, że wszytko jest pod ręką? Bo w moim porządku wszystko ma swoje miejsce i też jest pod ręką ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kazdy ma swoj porzadek malgo :)potrafie wlozyc reke pod sterte papierow i wyjac ten ktory mi akurat potrzebny:) a gubie sie gdy musze cos ulozyc w porzadku liczbowym powyzej 3 cyfr. Kazdy wedle siebie, byleby skutecznie:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiecie gdzie nauczyłem się czystości i porządku ? w warsztacie. Zawsze gdy chciałem coś zrobić to musiałem szukać klucza, śrubokręta itd itd od tego czasu zawsze po sobie sprzątam :) przykładowo naprawie coś to klucze są wytarte i odłożone na swoje miejsce. I chu... mnie strzela jak np ojciec weźmie coś i nie odłoży na swoje miejsce! i tak samo jest ze wszystkim co w mieszkaniu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak powiadał klasyk "Baby to ch.., a faceci ku..." :), a tak całkiem poważnie, to wszystko jest kwestią odpowiedniego doboru dwóch polówek. Ja tam swoja żonę kocham i jak ktoś powie, że jest taka a siaka to ma w ryj!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oto jest problem XX1 wieku, czy opuszczać deskę od kibla czy nie ?....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Być syfiarzem to być syfiarzem- ta cecha nie odróżnia płci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Denerwują mnie kobiety opuszczające deski, zawsze trzeba się schylić, podnieść deskę, umyć ręce (bo roi się tam od zarazków) i dopiero wtedy można wziąć "interes" do ręki i załatwić się. Po kiego to opuszczenie deski?!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wyraźnie widoczna zaniedbana w dzieciństwie faza odkładania rzeczy na miejsce. Mamusia wyręczała w sprzątaniu pokoju nie wiedząc, że robi tym córeczce krzywdę. Później już trudno się tego nauczyć (choć jest to możliwe, ale wymaga ciężkiej pracy). Rodzice - nie wyręczajcie dzieci we wszystkim. Zaburzacie ich rozwój i mają w dorosłym życiu problemy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
u mnie w kuchni wisi taka deseczka z napisem "Porzadek w domu swiadczy o zmarnowanym zyciu" :) chaos jest cecha geniuszu:) choc sprzatanie w domu ma swoje dzialanie terapeutyczne i uspokajajace, bo daje wrazenia tworzenia porzadku tam gdzie nie potrafimy go zaprowadzic:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bezpieczna, a ja mam porządek w domu, ale również w swoim życiu ;)) A jak się ma chaos w odniesieniu do matematyki?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak samo jak matematyka do wszystkiego innego:) mozna jechac wg jednego schematu ze wszystkim i z zyciem i z domem, a mozna byc obsesyjnym perfekcjonista tylko w wybranych dziedzinach. nia ma podzialu na gorsze i lepsze w takim ukladzie:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
baby to zarozumiałe, bezkrytyczne zimne s**i myślące tylko o sobie. I na dodatek śmierdziele, które muszą podmywać się 2x dziennie, bo wali smrodem. Upracowany chłop z budowy tak nie śmierdzi jak baba bez tony wody, mydła i perfum. I wy macie się za lepsze?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
racja jak lubisz zapach go**o to chlop upocony jak swinia bedzie ci pachnial. Swojego faceta krocze tez lubisz wachac?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no shadowman, twoj komentarz to prawdziwa deklaracja :) jak ci baby smierdza a faceci pachna to chyba wszystko jasne i trzeba tolerowac twoje preferencje :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie oczekujcie zbyt wiele od szympansa :) pierwszy raz widzę avatara tak pięknie współgrającego z komentarzami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
C@ShadowMan - twój post wiele mi wyjaśnia. Wiele było animozji między nami, ale teraz poznałem przyczynę. Ty jesteś po prostu nieszczęśliwy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zajechało tęczą, Shadow w końcu się ujawnił.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U mnie taka wystawa czasem sie przenosi do salonu albo sypialni, w zaleznosci gdzie robie sie na bostwo. Ale mam wybaczone bo zyje z facetem ktory zajmuje 90% szafy i 100% polek na buty :) A co do toalety to raz uslyszalam ze powinnam pamietac ze facet jest w domu i po skorzystaniu z toalety podnosic deske z powrotem do gory hehehe
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
współczuję faceta
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a dziekuje, nie trzeba:) nie zamienilabym na innego:)do idealu brakuje nam tylko szafy :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oj tam... Kobietom trzeba nauczyć się to wybaczać. Trochę szacunku dla płci przepięknej... tej prawdziwej bo nie mówię o popapranych transach (ffffuuuu...).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
P.S. Gdybym takie coś zobaczył u Suuzi wybaczyłbym jej baz wahania. To Wspaniała Kobieta!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak chodziłem do szkoły średniej to drzwi od damskiej toalety w miejscu gdzie dotykały je ręką aby je przymknąć były czarne. co ciekawe drzwi od łazienek męskiej i służbowej były czyste. i takie właśnie czyściutkie jesteście dziewczyny:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wniosek taki ze kobiety czesciej chodzily brudne rece myc niz faceci :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zastanawiające jest to gdzie brudziły te rece, chyba że przychodziły nieumyte do szkoły.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i te milion otwartych butelek z odżywkami, szamponami, oliwkami ect wokół wanny i na półkach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Otwartych? Nie rozumiem dlaczego ktoś zostawia otwartą butelkę szamponu czy żelu. Może jestem skrzywiona i zbyt pedantyczna, ale u mnie wszystko musi stać w szeregu i pozamykane ;D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No ja też nie rozumiem i nie staram się zrozumieć, dla mnie korzyści z nie otwierania i nie zamykania(mniej operacji) są mniejsze od losowego przewrócenia i wylania się zawartości.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
malgolina ja też tak mam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bo swojego pod nosem, ale kogos to pod lasem sie widzi...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak ja nienawidzę tego bajzlu jaki baby zostawiają przy lustrze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak ja nienawidzę tego bajzlu jaki baby zostawiają przy swoim artefakcie - lustrze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W porównaniu z tym, to moja łazienka jest cud miód lśniąca poukładana :D A nieopuszczanie deski podczas spłukiwania, powoduje rozprysk resztek fekaliów na wszystko co się znajduje ok. 1,5 m dookoła. Był kiedyś o tym program.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I ona się czesze i maluje tym całym staffem skropionym bryzgami moczu. Panowie, klapę zamyka się PRZED spuszczeniem wody. :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane