Moja corka od urodzenia ma do czynienia z jezykiem angielksim.Zlobek,przedszkole,szkola po angielsku,lekarz.Jezyk polski raz w tygodniu w szkole polskiej i my mowimy do niej po polsku,niestety dziecko stwierdzilo,ze jezyk angielski jest lepszy i prostszy i nie chce po polsku mowic.uzywa jezyka polskiego tylko jak ja sie poprosi o to,a tak to mowi tylko po angielsku. Nie polecam nauczania malych dzieci angola,nauczcie najpierw dobrze polskiego,a pozniej uczcie jakiego tam chca jezyka.
Rozumiem, że autor i wszyscy oburzeni znają tylko jeden język tak? Polski? Bo rozumiem, że gdy uczyli Was w szkole angielskiego, Wy uciekaliście z lekcji, bo to odbierało wam "polskość"?
pj tak. Niecj dzieci uczą się niemieckiego i angielskiego. Polskiego już nie muszą. Murzynów na plantacjach też uczyli języka panów. Polak niewolnik musi dogadać się, gdy Niemiec krzyknie z grządki Raus.
Qrwa no kolejny id***a. Gdzie tu masz napisane, ze nauka angielskiego ma się odbyć kosztem nauki Polskiego? No gdzie? Są rodziny, w których są rodzice rożnych narodowości i dzieci z takich związków są często 2 języczne od małego. I nie am w tym nic złego, wprost przeciwne, mają ułatwiony start. Ale nie, broń boże nie uczmy się języków obcych bo to przecież propagowanie multki-kulti , lewactwo, dżęder i homoseksualizm. No ja yebie.
Mintor, są takie typy ludzi jak Pan powyżej, którzy nie są w stanie ogarnąć , że ktoś moze uczyć się więcej niż jednej rzeczy. Ich to przerasta, wydaje im się to nieprawdopodobne. Dla nich nie może być ktoś dobry z polskiego i matematyki. Może tylko z jednego. Stąd to oburzenie, rozumiesz?
Tak sie uczy jezyków! Dziecko mojej kuzynki w Stanach. Babcia mówila do dziecka tylko po polsku, mama po angielsku, tatus po hiszpansku. Gdy juz miala z 4 lata, chodzila, gadala do kazdego mieszajac wszystkie 3 jezyki ze soba, ale teraz? Plynny polski, angielski, hiszpanski. Perfecto, a duzym kosztem sie tego dzieci nie ucza, naturalnie. A wez zacznij sie uczyc programem szkolnym juz samemgo angielskiego i od podstawówki po liceum, tyle lat i Nigdy nie bedziesz rozmawiac tak plynnie jak dziecko wyczuone od malego, gdzie uzywa sie calaego zasobu slow, ktore dziecko zapamietuje bezproblemowo.
Wydaje się śmieszne, ale z drugiej strony polskiego też się nauczyliśmy, bo od urodzenia ktoś mówił do nas po tym języku. W sumie to mądre, aby wychować dwujęzyczne dziecko.
Jak widać tobie nawet ta łacina polska tak średnio podchodzi. Brak polskich znaków zdzierżę (choć widzę że "ó" masz) ale brak kropek i przecinków to już przesada. Używaj ich bo twoje posty wyglądają troszkę jak pisane przez dziecko i mało kto potraktuje je poważnie.
moim zdaniem lepiej uczyć małe dzieci już jezyka obcego szyciej sie nauczą bedac mładym niz mi jak byłęm leniem i starym juz a tak w w ieku 20 lat sie dogadac to ok i tak nikt juz w polsce nie siedzi bo tylko nas skubią
Coś takiego to średnio. ALE np moj korepetytor z ang miał dwójkę dzieci. i żona mówiła do nich po polsku a ojciec po angielsku tylko. i no kurde dziecko 7-8 lat nawijało płynniej i o wiele lepiej ode mnie aż się zawstydzić można było czasem na korkach :D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wszyscy jesteśmy Geniuszami do 14 roku życia - Oskar W.
zgadzam się z elkomaro, ale nie wiem po co katować dzieci od najmłodszych lat? Ja ucząc się przez 2 lata napisałem rozszerzoną maturę na 90 procent... niektórzy uczą się od najmłodszych lat i język tak im spowszedniał,że mają problemy z prostą komunikacją. Dziecko będzie miało powtórke w przedszkolu,podstwówce,gimnazjum i liceum ciągle ucząc się tych samych podstaw. Jak dla mnie to czysta głupota i próżność rodziców, bo chcą żeby ich dziecko było "lepsze" od innych. W praktyce gó**o z tego wychodzi a dzieci w końcu mają dość takich rodziców.
Jak posyłają na osłuch z angielskiego to uwierz, nie pójdą do państwowej, darmowej budy, a tam gdzie nauka będzie kontynuowana, no chyba, że ma rodziców de**li..
Katować? Widać, że nie masz pojęcia o czym mówisz. Dziecko się bawi a wiedzę chłonie jak gąbka. Chciałbym za dziecka nauczyć się języka. Za dorosłego to już nie to samo, praktycznie nigdy nie będziesz myślał w innym języku.
Syn kuzynki 8 lat mówi płynnie po Polsku i Francusku, płynnie zmieniając język w zależności z kim rozmawia. Ale od dziecka ojciec rozmawiał z nim po Francusku i Polsku, matka w zasadzie tylko po Polsku do tego mieszka we Francji i za rówieśników ma Francuzów. Dla chłopaka naturalne jest że używa dwa języki.
MOja córka ma angielski w przedszkolu, ale tam polega to na zabawie z tłumaczeniem. Już wie, że dog to pies ;)
Z drugiej strony niech dziecko ma trochę dzieciństwa. Czasem słyszę, że dziecko nie ma czasu odrabiać lekcji, bo po szkole taniec, tenis, jazda konna itd.
2-3 -letnie dziecko nie nauczy sie jezyka to chyba oczywiste. Ma to pozytywny wplyw na rozwoj i chodzi o to by w przyszlosci szybciej przyswoilo dany jezyk. Jest to dosc popularne tylko uczy sie dzieci trudniejszych jezykow w tym wieku aniezeli angielski
Piszesz to z doświadczenia czy tak sobie gdybasz? Ja z żoną znamy angielski dość dobrze, więc przy pierwszym dziecku mówiliśmy po równo po angielsku i po polsku, żeby przynajmniej nie musiało się uczyć języka obcego tak jak my. Pierwsze słowa powiedział w języku angielskim :) Z nauki zrezygnowaliśmy, bo zaczął mówić dziwną mieszanką polskiego i angielskiego. Niemniej, gdy powrócił do nauki języka w wieku 5 lat, nauka przychodziła mu bezproblemowo. Tak więc uważam że jednak takiego dziecko jest w stanie nauczyć się języka i to dużo lepiej niż starsi.
'Mowienie mieszanka' jest typowe dla dzieci dwujezycznych, jak dorastaja to im sie wszystko uklada w glowie. I tyle waszej wiedzy znawcy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@pinoasai, Po raz kolejny pokazałaś wiedzę sugerując, że rodzice którzy mówią "dość dobrze" uczyli niemowlęcia obcego dla siebie języka i jeszcze się nie przejmowali kłopotami dziecka w porozumiewaniu się z otoczeniem - które nie jest dwujęzyczne ani w domu ani poza. Może rodzicom marzącym o mulacie polecisz solarium, skoro dwujęzyczne dziecko można sobie "wyprodukować".
pinoaisai: tylko że się z nikim dogadać nie mogły.
dagmik: masz rację, brak możliwości dogadania się z otoczeniem (ba nawet dziadkami którzy nie znali języka) spowodował chwilowe przerwanie nauki dwóch języków na raz. Niemniej angielski jest łatwiejszy przez co dzieci szybciej się go uczą. Wydaje mi się, że oswojenie z językiem na tym etapie uczenia jest dobre. Z drugim nie popełniliśmy tego błędu, ale też był oswajany z angielskim (tylko w mniejszym stopniu) i też to zaowocowało tym że w wieku 8 lat mówi swobodnie w dwóch językach.
nie trzeba płacić za lekcje, wystarczy, że jeden rodzic będzie mówił do dziecka po polsku, a drugi po angielsku i dziecko w ten sposób uczy się dwóch języków jednocześnie, nie mogą jednak się zamieniać bo dziecku język MUSI się kojarzyć z rodzicem który go używa, metoda ta jest już sprawdzona i działa, a dziecko zna 2 języki na blachę :D
Trzyletnie dziecko to nie niemowlak. Mnie pomysł podrzucania angielskich słówek dzieciom przedszkolnym w sumie się podoba, dzieciaki nabędą umiejętności posługiwania się obcym językiem (mnie niestety katowano rosyjskim...). Ale niemówiący niemowlak już ma się uczyć angielskiego?
Jak zaczniesz uczyć dziecko od początku to oba języki w wieku 3 lat będą dla niego naturalne. Jeśli kogoś stać to proszę bardzo. Lepiej spożytkowane pieniądze niż obiad za tysiaka.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
malgolina, nauka języka to przede wszystkim znajomość dzwięków. I wiesz dlaczego dzieci szybciej uczą się języków i łatwiej im mówić bez akcentu im wcześniej się go nauczą bo słyszą.Człowiek rodzi się z umiejętnością usłyszenia każdej sylaby, dźwięku i litery dla każdego języka jaki istnieje i te zdolność utrzymuje w pełni do około drugiego roku życia z czasem, zostają mu tylko te których używa otoczenie i występują w języku którym otoczenie mówi.Nauka niemowlaków polega na tym, że te zdolność się utrzymuje na trwałe dzięki temu łatwiej będzie łapało w późniejszej edukacji obcy język
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Lub w zależności od natężenia będzie dwujęzyczne, żadnej krzywdy dziecku tym nie robisz,nie "zabierasz mu dzieciństwa", nie męczysz go i go to nie "boli" a może mu jedynie pomóc dużo łatwiej uczyć się języków niemal bez trudu.(Wystarczy puszczać taśmy na których obcy język jest nagrany) dzisiejszej "globalnej wiosce"możesz mu tylko pomóc osłuchane z angielskim i hiszpańskim będzie "panem świata" i wszędzie się dogada.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@hellstorm, tylko, że dorosły posługujący się innym językiem niż ojczysty zwyczajnie tych dźwięków o których mówisz nie wydaje - dziecko uczy się kaleczonego akcentu. Osłuchać dziecko z językiem może zwykła bajka. Na absurdzie jest metoda na wypranie się z pieniędzy, chyba że native speakera jako nianie ktoś weźmie. Już nie mówiąc o poronionych pomysłach mówienia do niemowlęcia w obcym dla siebie języku przez rodziców...
Dagmik kazdy dorosly, jesli sie przylozy, jest w stanie sie nauczyc kazdego akcentu. Wiec zamknij sie i sie nie wypowiadaj jak sie nie znasz.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Twoja wiedza jest najwyraźniej na żenującym poziomie, skoro nie wiesz nawet o czym mowa.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Dogmik,no właśnie o tym mówię,ale sprecyzuję, ze chodzi o taśmy, nagrania,filmy z nagranymi rodowitymi anglikami, czy Hiszpanami jak najbardziej może to być bajka bo dodatkowo są czytane w sposób które dzieci lubią słuchać,(jesli nie ma się w zasięgu reki obcokrajowca) nie o tym by mama polka mówiła do dziecka po angielsku(a sama ledwo znała ten język) nie znam metody ze zdjęcia i się do niej nie odwołuję, odpowiadam Malgolinie , ze jak najbardziej niemowlak zetknięty z językiem obcym na tym korzysta i uczy się praktycznie od urodzenia.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nawet jeśli jego otoczenie na codzień mówi w zupełnie innym języku.Dorośli jak zauważyłaś nie wydają tych dźwięków bo ich nie słyszą, trudno powiedzieć coś poprawnie jak się tego poprawnie nie słyszy.(Dobrą ilustracja tego jest to, ze z angielskim jesteśmy najbardziej i od najwcześniejszych lat osłuchani dzięki czemu rozpoznamy innego obcokrajowca mówiącego po angielsku od anglika/amerykana chociaż sami często i tak nie potrafimy mówić jak anglojezyczna osoba) dziecko ma tę umiejętność dlatego warto ją pielęgnować.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Też uważam, że warto - jednak trzeba być do tego przygotowanym i nie robić na siłę dziecka dwujęzycznego. Nie wiem skąd się bierze przeświadczenie ludzi, że dziecko nauczy się biegle języka bez wiedzy, przygotowania i umiejętności rodziców a także kontaktu z żywym językiem. Przecież naturalna nauka niemowlęcia to głoski, onomatopeje, gaworzenie przygotowujące do prawidłowej wymowy - różne w różnych językach. Dzieci dwujęzyczne też mogą mieć pewne problemy - choćby później zacząć mówić.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Poza tym sztuczna sytuacja w której żaden rodzic nie jest obcokrajowce ani dziecko nie mieszka w obcym kraju tylko jest uczone przez rodziców nie władających perfekcyjnie obcym językiem nie jest dokładnie przebadana. Wiadomo, że problemy emocjonalne dziecka rodzi brak umiejętności pełnego, naturalnego i komfortowego wyrażania emocji, myśli przez rodzica mówiącego w obcym dla siebie języku. Nie pojmuję traktowania dziecka jak szczeniaczka do uczenia "trików" o których przeczytało się w gazecie bo za wszelką cenę chce się być modnym albo mieć "lepszego championa" od znajomych
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
To wcale nie jest głupie.., ale ludziom bez ambicji może się takie wydawać ;]
Bardzo dobry pomysł z takiej racji, żeby każdy kto pracuje na zmywaku czy budowie potrafił dogadać się z majstrem lub szefem kuchni. Ja będąc w Belgii, nauczyłem koniojada gadać po polsku.
nie do końca - język angielski jest językiem miękkim rzekłbym nawet tzw sepleniącym, a język polski przeciwnie stąd nawet zaleca się u dzieci mających problem z wymową ,,sz, cz rz r" aby nie miały styczności z angielskim bo tam jest odwrotnie, stąd nie do końca to takie dobre dziecko angielskiego się w takim wieku jeszcze nie nauczy a z polskim później też problem
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
dokładnie, dobrze wykształcona P. Przedszkolanka od razu POWIE jak jest, ale WYŚCIG SZCZURÓW i chore ambicje rodziców ... potem dopisać DZIECKO po dwie godziny LOGOPEDY razem z tym angielskim ...
dziecko słysząc od małego język, automatycznie uczy się go w sposób naturalny, trzeba tylko pilnować żeby miało kontakt z językiem cały czas, świetny pomysł.
kris czy ktoś broni posługiwać się dwoma językami, czy w/g Ciebie angielski nie jest potrzebny / znam rodzinę gdzie ojciec z dziećmi rozmawia po polsku, matka po angielsku, a jak sa wszyscy razem mówią po francusku, dzieciaki łapią dwa obce języki
Kris_Milan, no i? To, że jesteśmy Polakami znaczy, że broń boże nie możemy się uczyć języków obcych, tak? Czy ktoś tu mówił, że ten angielski ma zastąpić Polski? Tu chodzi o to, żeby dziecko było 2 języczne, bycie poliglotą to jak dla mnie pozytywna cecha.
Marcino jeśli chcesz napisz do mnie na priwa, pomodlimy się razem, jesteś zapalczywy i nienawistny, myślę że to wpływ gier komputerowych, jeśli nie chcesz ja będę się modlił za ciebie .
Marcin ferdal van dekiel z francuza jest kiepski, lepszy jest od tylca, tak donoszą angielskie media.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Marcino, ten Daniel to Twoja dziewczyna którą w trasy bierzesz? Bo widać temat pe**lstwa macie obydwoje "oblatani". P.S. Wpadnę kiedyś do Ciebie w odwiedziny importerze śm***i. :)
zapraszam,będzie okazja ten twój bezzębny ryj przemeblować.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Bo ja wiem? Może angielski prenatalny, i nauczanie angielskiego przez powłoki brzuszne? Spoko, skoro KK praktykował do niedawna chrzty wewnątrzmaciczne, to może teraz angielski?
Pewnie, więcej minusów i koniecznie nie podawajcie kontrargumentów. Tak trzymać!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
To akurat dziwne (zabawne), bo plusy i minusy pierwotnie były zastosowane na forach z jednego powodu-dla wyświetleń, by zakomunikować komuś, że się do twojej opinii ktoś odniósł("korzyść"dla usera) i podbić wyświetlanie strony poprzez zwiększenie prawdopodobieństwa powrotu "autora" który sprawdzi co ktoś ma mu do powiedzenia(korzyść bez"" dla admina), w dziwnym kierunku to ewoluowało ludzie nie są zbyt inteligentni i myślą, że skoro mają taką opcje to muszą z niej korzystać bez powodu,albo może, ze to krzywdę komuś robi.No nic admin się pewnie i tak cieszy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Co do pierwszego komentarza masz absolutną rację, nie ma w tym nic złego, ale skoro ludzie nie do końca sa bystrzy to pewnie myślą, że te dzieci będą siedziały w ławce i pani będzie im na tablicy pisać"I am, you are, she, he is itd"a one zamiast cieszyć się z beztroskiego robienia w pieluchę będą tresowane na korporacyjne roboty od małego- czysty matrix.
Czemu od razu na "korporacyjne roboty"? Znajomość języków znacznie poszerza możliwości, nie tylko zawodowe - także kulturalne i społeczne.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A ja nie wiem zresztą jeżeli pytasz o moje zdanie to sadze, ze wręcz przeciwne bardziej "uczłowiecza" pomagając naprawdę zrozumieć człowieka i jego kulturę.A z tymi "korporacyjnymi robotami"tylko puściłem wodze wyobraźni dlaczego nauka języków u niemowlaków rodzi w kimś sprzeciw do tego stopnia, że uważa to za coś złego.W sumie to są takie opinie, "ze masz się uczyć, iść do pracy mieć dzieci i w kółko i uważać, ze jesteś wolny" ten sprzeciw mi się w te plakaty wkomponowuje.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Chyba, ze autor miał na myśli" jak nie masz na co wydawać pieniędzy to mi je daj",dlatego to tu wrzucił, kto zgadnie;)
Wiadomo, że nikt nie uczy niemowlaka gramatyki. Po prostu osłuc**je się się z językiem i tyle. Coś takiego naturalnie występuje w mieszanych rodzinach gdzie dwoje rodziców mówi do dziecka różnym językiem. Takie dzieci zwykle mają do języków przynajmniej dużo większy talent. Nic złego w tym nie ma. Oczywiście dla polaczka biedaczka którego nie stać, a żadna laska z cywilizowanego kraju na niego nie spojrzy to jest wiocha.
jaki kur*wa wyścig szczurów? Na plantację do Niemiec czy do szklarni w Holandii? Ci cio nie znają języków zarabiają w Polsce ponad 10 000zł. A większość ma swoje fabryki.
Qrwa C2 z każdym następnym komentarzem tutaj pokazujesz, ze jesteś głupszy, niż można by wcześniej przepuszczać. Ty naprawdę myślisz, ze nieznajomość języków przekłada się na wyższe zarobki? Bo politycy którzy siedzą w system od 30 lat nie znają i dobrze im się powodzi? Oni już nie muszą, ale u przeciętnego człowieka to tak nie działa. Jesteś tak oderwany od rzeczywistości, że ja pierd...
jestem za NIEMIECKIM ... nie długo bardziej się przyda przy pracy w OPIECE nad starymi niemcami
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pora ani de**le
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moja corka od urodzenia ma do czynienia z jezykiem angielksim.Zlobek,przedszkole,szkola po angielsku,lekarz.Jezyk polski raz w tygodniu w szkole polskiej i my mowimy do niej po polsku,niestety dziecko stwierdzilo,ze jezyk angielski jest lepszy i prostszy i nie chce po polsku mowic.uzywa jezyka polskiego tylko jak ja sie poprosi o to,a tak to mowi tylko po angielsku. Nie polecam nauczania malych dzieci angola,nauczcie najpierw dobrze polskiego,a pozniej uczcie jakiego tam chca jezyka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Twoje dziecko woli mówić po angielsku, a milion dzieci mówi w obu i co w związku z tym?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rozumiem, że autor i wszyscy oburzeni znają tylko jeden język tak? Polski? Bo rozumiem, że gdy uczyli Was w szkole angielskiego, Wy uciekaliście z lekcji, bo to odbierało wam "polskość"?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pj tak. Niecj dzieci uczą się niemieckiego i angielskiego. Polskiego już nie muszą. Murzynów na plantacjach też uczyli języka panów. Polak niewolnik musi dogadać się, gdy Niemiec krzyknie z grządki Raus.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Qrwa no kolejny id***a. Gdzie tu masz napisane, ze nauka angielskiego ma się odbyć kosztem nauki Polskiego? No gdzie? Są rodziny, w których są rodzice rożnych narodowości i dzieci z takich związków są często 2 języczne od małego. I nie am w tym nic złego, wprost przeciwne, mają ułatwiony start. Ale nie, broń boże nie uczmy się języków obcych bo to przecież propagowanie multki-kulti , lewactwo, dżęder i homoseksualizm. No ja yebie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mintor, są takie typy ludzi jak Pan powyżej, którzy nie są w stanie ogarnąć , że ktoś moze uczyć się więcej niż jednej rzeczy. Ich to przerasta, wydaje im się to nieprawdopodobne. Dla nich nie może być ktoś dobry z polskiego i matematyki. Może tylko z jednego. Stąd to oburzenie, rozumiesz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ameby je*bane :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedyne co mogę tu dodać to że Mintor i Luśka macie racje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To ja zmieniam zdanie :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na grządce stoi drugi Polak co rozumie Niemiecki i to on cię będzie ścigał gł....ee
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak sie uczy jezyków! Dziecko mojej kuzynki w Stanach. Babcia mówila do dziecka tylko po polsku, mama po angielsku, tatus po hiszpansku. Gdy juz miala z 4 lata, chodzila, gadala do kazdego mieszajac wszystkie 3 jezyki ze soba, ale teraz? Plynny polski, angielski, hiszpanski. Perfecto, a duzym kosztem sie tego dzieci nie ucza, naturalnie. A wez zacznij sie uczyc programem szkolnym juz samemgo angielskiego i od podstawówki po liceum, tyle lat i Nigdy nie bedziesz rozmawiac tak plynnie jak dziecko wyczuone od malego, gdzie uzywa sie calaego zasobu slow, ktore dziecko zapamietuje bezproblemowo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wydaje się śmieszne, ale z drugiej strony polskiego też się nauczyliśmy, bo od urodzenia ktoś mówił do nas po tym języku. W sumie to mądre, aby wychować dwujęzyczne dziecko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ten co dodał zma pewnie tylko łacine polska nasz papiez znał kilkanascie jezyków
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak widać tobie nawet ta łacina polska tak średnio podchodzi. Brak polskich znaków zdzierżę (choć widzę że "ó" masz) ale brak kropek i przecinków to już przesada. Używaj ich bo twoje posty wyglądają troszkę jak pisane przez dziecko i mało kto potraktuje je poważnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
moim zdaniem lepiej uczyć małe dzieci już jezyka obcego szyciej sie nauczą bedac mładym niz mi jak byłęm leniem i starym juz a tak w w ieku 20 lat sie dogadac to ok i tak nikt juz w polsce nie siedzi bo tylko nas skubią
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Coś takiego to średnio. ALE np moj korepetytor z ang miał dwójkę dzieci. i żona mówiła do nich po polsku a ojciec po angielsku tylko. i no kurde dziecko 7-8 lat nawijało płynniej i o wiele lepiej ode mnie aż się zawstydzić można było czasem na korkach :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wszyscy jesteśmy Geniuszami do 14 roku życia - Oskar W.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zgadzam się z elkomaro, ale nie wiem po co katować dzieci od najmłodszych lat? Ja ucząc się przez 2 lata napisałem rozszerzoną maturę na 90 procent... niektórzy uczą się od najmłodszych lat i język tak im spowszedniał,że mają problemy z prostą komunikacją. Dziecko będzie miało powtórke w przedszkolu,podstwówce,gimnazjum i liceum ciągle ucząc się tych samych podstaw. Jak dla mnie to czysta głupota i próżność rodziców, bo chcą żeby ich dziecko było "lepsze" od innych. W praktyce gó**o z tego wychodzi a dzieci w końcu mają dość takich rodziców.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak posyłają na osłuch z angielskiego to uwierz, nie pójdą do państwowej, darmowej budy, a tam gdzie nauka będzie kontynuowana, no chyba, że ma rodziców de**li..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Katować? Widać, że nie masz pojęcia o czym mówisz. Dziecko się bawi a wiedzę chłonie jak gąbka. Chciałbym za dziecka nauczyć się języka. Za dorosłego to już nie to samo, praktycznie nigdy nie będziesz myślał w innym języku. Syn kuzynki 8 lat mówi płynnie po Polsku i Francusku, płynnie zmieniając język w zależności z kim rozmawia. Ale od dziecka ojciec rozmawiał z nim po Francusku i Polsku, matka w zasadzie tylko po Polsku do tego mieszka we Francji i za rówieśników ma Francuzów. Dla chłopaka naturalne jest że używa dwa języki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
MOja córka ma angielski w przedszkolu, ale tam polega to na zabawie z tłumaczeniem. Już wie, że dog to pies ;) Z drugiej strony niech dziecko ma trochę dzieciństwa. Czasem słyszę, że dziecko nie ma czasu odrabiać lekcji, bo po szkole taniec, tenis, jazda konna itd.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
EEEE tam , słabe ! Ja proponuję kurs salsy dla niemowląt. To będzie dopiero lans wśród znajomych !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest pomysl..Albo pilka od 2 tyg zycia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla Ciebie nauka języków obcych to lans ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
2-3 -letnie dziecko nie nauczy sie jezyka to chyba oczywiste. Ma to pozytywny wplyw na rozwoj i chodzi o to by w przyszlosci szybciej przyswoilo dany jezyk. Jest to dosc popularne tylko uczy sie dzieci trudniejszych jezykow w tym wieku aniezeli angielski
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Piszesz to z doświadczenia czy tak sobie gdybasz? Ja z żoną znamy angielski dość dobrze, więc przy pierwszym dziecku mówiliśmy po równo po angielsku i po polsku, żeby przynajmniej nie musiało się uczyć języka obcego tak jak my. Pierwsze słowa powiedział w języku angielskim :) Z nauki zrezygnowaliśmy, bo zaczął mówić dziwną mieszanką polskiego i angielskiego. Niemniej, gdy powrócił do nauki języka w wieku 5 lat, nauka przychodziła mu bezproblemowo. Tak więc uważam że jednak takiego dziecko jest w stanie nauczyć się języka i to dużo lepiej niż starsi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
'Mowienie mieszanka' jest typowe dla dzieci dwujezycznych, jak dorastaja to im sie wszystko uklada w glowie. I tyle waszej wiedzy znawcy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@pinoasai, Po raz kolejny pokazałaś wiedzę sugerując, że rodzice którzy mówią "dość dobrze" uczyli niemowlęcia obcego dla siebie języka i jeszcze się nie przejmowali kłopotami dziecka w porozumiewaniu się z otoczeniem - które nie jest dwujęzyczne ani w domu ani poza. Może rodzicom marzącym o mulacie polecisz solarium, skoro dwujęzyczne dziecko można sobie "wyprodukować".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pinoaisai: tylko że się z nikim dogadać nie mogły. dagmik: masz rację, brak możliwości dogadania się z otoczeniem (ba nawet dziadkami którzy nie znali języka) spowodował chwilowe przerwanie nauki dwóch języków na raz. Niemniej angielski jest łatwiejszy przez co dzieci szybciej się go uczą. Wydaje mi się, że oswojenie z językiem na tym etapie uczenia jest dobre. Z drugim nie popełniliśmy tego błędu, ale też był oswajany z angielskim (tylko w mniejszym stopniu) i też to zaowocowało tym że w wieku 8 lat mówi swobodnie w dwóch językach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie taki głupi pomysł a język się przyda do wszystkiego nie tylko do pracy za granicą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po co niemowlaka przecież embrion można już uczyć albo jeszcze lepiej plemniki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie trzeba płacić za lekcje, wystarczy, że jeden rodzic będzie mówił do dziecka po polsku, a drugi po angielsku i dziecko w ten sposób uczy się dwóch języków jednocześnie, nie mogą jednak się zamieniać bo dziecku język MUSI się kojarzyć z rodzicem który go używa, metoda ta jest już sprawdzona i działa, a dziecko zna 2 języki na blachę :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O ile jeden rodzic tylko mysli ze zna jezyk, a tak naprawde nabija dzieciakowi glowe niepoprawnym belkotem..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak. Niewolnik zawsze musi znać język pana.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko głąbom to przeszkadza że trzyletnie dziecko może mówić w obcym języku lepiej od niego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trzyletnie dziecko to nie niemowlak. Mnie pomysł podrzucania angielskich słówek dzieciom przedszkolnym w sumie się podoba, dzieciaki nabędą umiejętności posługiwania się obcym językiem (mnie niestety katowano rosyjskim...). Ale niemówiący niemowlak już ma się uczyć angielskiego?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak zaczniesz uczyć dziecko od początku to oba języki w wieku 3 lat będą dla niego naturalne. Jeśli kogoś stać to proszę bardzo. Lepiej spożytkowane pieniądze niż obiad za tysiaka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
malgolina, nauka języka to przede wszystkim znajomość dzwięków. I wiesz dlaczego dzieci szybciej uczą się języków i łatwiej im mówić bez akcentu im wcześniej się go nauczą bo słyszą.Człowiek rodzi się z umiejętnością usłyszenia każdej sylaby, dźwięku i litery dla każdego języka jaki istnieje i te zdolność utrzymuje w pełni do około drugiego roku życia z czasem, zostają mu tylko te których używa otoczenie i występują w języku którym otoczenie mówi.Nauka niemowlaków polega na tym, że te zdolność się utrzymuje na trwałe dzięki temu łatwiej będzie łapało w późniejszej edukacji obcy język
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lub w zależności od natężenia będzie dwujęzyczne, żadnej krzywdy dziecku tym nie robisz,nie "zabierasz mu dzieciństwa", nie męczysz go i go to nie "boli" a może mu jedynie pomóc dużo łatwiej uczyć się języków niemal bez trudu.(Wystarczy puszczać taśmy na których obcy język jest nagrany) dzisiejszej "globalnej wiosce"możesz mu tylko pomóc osłuchane z angielskim i hiszpańskim będzie "panem świata" i wszędzie się dogada.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@hellstorm, tylko, że dorosły posługujący się innym językiem niż ojczysty zwyczajnie tych dźwięków o których mówisz nie wydaje - dziecko uczy się kaleczonego akcentu. Osłuchać dziecko z językiem może zwykła bajka. Na absurdzie jest metoda na wypranie się z pieniędzy, chyba że native speakera jako nianie ktoś weźmie. Już nie mówiąc o poronionych pomysłach mówienia do niemowlęcia w obcym dla siebie języku przez rodziców...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dagmik kazdy dorosly, jesli sie przylozy, jest w stanie sie nauczyc kazdego akcentu. Wiec zamknij sie i sie nie wypowiadaj jak sie nie znasz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Twoja wiedza jest najwyraźniej na żenującym poziomie, skoro nie wiesz nawet o czym mowa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dogmik,no właśnie o tym mówię,ale sprecyzuję, ze chodzi o taśmy, nagrania,filmy z nagranymi rodowitymi anglikami, czy Hiszpanami jak najbardziej może to być bajka bo dodatkowo są czytane w sposób które dzieci lubią słuchać,(jesli nie ma się w zasięgu reki obcokrajowca) nie o tym by mama polka mówiła do dziecka po angielsku(a sama ledwo znała ten język) nie znam metody ze zdjęcia i się do niej nie odwołuję, odpowiadam Malgolinie , ze jak najbardziej niemowlak zetknięty z językiem obcym na tym korzysta i uczy się praktycznie od urodzenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nawet jeśli jego otoczenie na codzień mówi w zupełnie innym języku.Dorośli jak zauważyłaś nie wydają tych dźwięków bo ich nie słyszą, trudno powiedzieć coś poprawnie jak się tego poprawnie nie słyszy.(Dobrą ilustracja tego jest to, ze z angielskim jesteśmy najbardziej i od najwcześniejszych lat osłuchani dzięki czemu rozpoznamy innego obcokrajowca mówiącego po angielsku od anglika/amerykana chociaż sami często i tak nie potrafimy mówić jak anglojezyczna osoba) dziecko ma tę umiejętność dlatego warto ją pielęgnować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Też uważam, że warto - jednak trzeba być do tego przygotowanym i nie robić na siłę dziecka dwujęzycznego. Nie wiem skąd się bierze przeświadczenie ludzi, że dziecko nauczy się biegle języka bez wiedzy, przygotowania i umiejętności rodziców a także kontaktu z żywym językiem. Przecież naturalna nauka niemowlęcia to głoski, onomatopeje, gaworzenie przygotowujące do prawidłowej wymowy - różne w różnych językach. Dzieci dwujęzyczne też mogą mieć pewne problemy - choćby później zacząć mówić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poza tym sztuczna sytuacja w której żaden rodzic nie jest obcokrajowce ani dziecko nie mieszka w obcym kraju tylko jest uczone przez rodziców nie władających perfekcyjnie obcym językiem nie jest dokładnie przebadana. Wiadomo, że problemy emocjonalne dziecka rodzi brak umiejętności pełnego, naturalnego i komfortowego wyrażania emocji, myśli przez rodzica mówiącego w obcym dla siebie języku. Nie pojmuję traktowania dziecka jak szczeniaczka do uczenia "trików" o których przeczytało się w gazecie bo za wszelką cenę chce się być modnym albo mieć "lepszego championa" od znajomych
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To wcale nie jest głupie.., ale ludziom bez ambicji może się takie wydawać ;]
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bardzo dobry pomysł z takiej racji, żeby każdy kto pracuje na zmywaku czy budowie potrafił dogadać się z majstrem lub szefem kuchni. Ja będąc w Belgii, nauczyłem koniojada gadać po polsku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie do końca - język angielski jest językiem miękkim rzekłbym nawet tzw sepleniącym, a język polski przeciwnie stąd nawet zaleca się u dzieci mających problem z wymową ,,sz, cz rz r" aby nie miały styczności z angielskim bo tam jest odwrotnie, stąd nie do końca to takie dobre dziecko angielskiego się w takim wieku jeszcze nie nauczy a z polskim później też problem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dokładnie, dobrze wykształcona P. Przedszkolanka od razu POWIE jak jest, ale WYŚCIG SZCZURÓW i chore ambicje rodziców ... potem dopisać DZIECKO po dwie godziny LOGOPEDY razem z tym angielskim ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Smiechu warte tylko tyle powiem. Ja bylam takim dzieckiem od malenkosci uczacym sie angielskiego i polskiego i mowie z idealnym akcentem w obydwu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wyjątek potwierdza regułę ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dziecko słysząc od małego język, automatycznie uczy się go w sposób naturalny, trzeba tylko pilnować żeby miało kontakt z językiem cały czas, świetny pomysł.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zapominajmy o jednym,jesteśmy POLAKAMI i POLSKI to nasz język a nie angielski.Jak komuś to przeszkadza bilet lotniczy i Londyn wita.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ferdal skąd ty to możesz wiedzieć wypierdku z piaskiem w jajach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kris czy ktoś broni posługiwać się dwoma językami, czy w/g Ciebie angielski nie jest potrzebny / znam rodzinę gdzie ojciec z dziećmi rozmawia po polsku, matka po angielsku, a jak sa wszyscy razem mówią po francusku, dzieciaki łapią dwa obce języki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kris_Milan, no i? To, że jesteśmy Polakami znaczy, że broń boże nie możemy się uczyć języków obcych, tak? Czy ktoś tu mówił, że ten angielski ma zastąpić Polski? Tu chodzi o to, żeby dziecko było 2 języczne, bycie poliglotą to jak dla mnie pozytywna cecha.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ferdi ty też podobno rozmawiasz po francusku z kolegami z Angoli.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Marcino jeśli chcesz napisz do mnie na priwa, pomodlimy się razem, jesteś zapalczywy i nienawistny, myślę że to wpływ gier komputerowych, jeśli nie chcesz ja będę się modlił za ciebie .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Marcin ferdal van dekiel z francuza jest kiepski, lepszy jest od tylca, tak donoszą angielskie media.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Marcino, ten Daniel to Twoja dziewczyna którą w trasy bierzesz? Bo widać temat pe**lstwa macie obydwoje "oblatani". P.S. Wpadnę kiedyś do Ciebie w odwiedziny importerze śm***i. :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zapraszam,będzie okazja ten twój bezzębny ryj przemeblować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo ja wiem? Może angielski prenatalny, i nauczanie angielskiego przez powłoki brzuszne? Spoko, skoro KK praktykował do niedawna chrzty wewnątrzmaciczne, to może teraz angielski?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Patrząc na sytuację geopolityczną w Jewropie, to bardziej racjonalne byłoby uczyć dzieci j. rosyjskiego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niemowlaki na calym Swiecie mowia tym samym jezykiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem gdzie tu wiocha, co złego w tym, żeby dziecko od początku uczyło się 2 języków? Angielski to dzisiaj niemal podstawa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie, więcej minusów i koniecznie nie podawajcie kontrargumentów. Tak trzymać!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To akurat dziwne (zabawne), bo plusy i minusy pierwotnie były zastosowane na forach z jednego powodu-dla wyświetleń, by zakomunikować komuś, że się do twojej opinii ktoś odniósł("korzyść"dla usera) i podbić wyświetlanie strony poprzez zwiększenie prawdopodobieństwa powrotu "autora" który sprawdzi co ktoś ma mu do powiedzenia(korzyść bez"" dla admina), w dziwnym kierunku to ewoluowało ludzie nie są zbyt inteligentni i myślą, że skoro mają taką opcje to muszą z niej korzystać bez powodu,albo może, ze to krzywdę komuś robi.No nic admin się pewnie i tak cieszy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co do pierwszego komentarza masz absolutną rację, nie ma w tym nic złego, ale skoro ludzie nie do końca sa bystrzy to pewnie myślą, że te dzieci będą siedziały w ławce i pani będzie im na tablicy pisać"I am, you are, she, he is itd"a one zamiast cieszyć się z beztroskiego robienia w pieluchę będą tresowane na korporacyjne roboty od małego- czysty matrix.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czemu od razu na "korporacyjne roboty"? Znajomość języków znacznie poszerza możliwości, nie tylko zawodowe - także kulturalne i społeczne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja nie wiem zresztą jeżeli pytasz o moje zdanie to sadze, ze wręcz przeciwne bardziej "uczłowiecza" pomagając naprawdę zrozumieć człowieka i jego kulturę.A z tymi "korporacyjnymi robotami"tylko puściłem wodze wyobraźni dlaczego nauka języków u niemowlaków rodzi w kimś sprzeciw do tego stopnia, że uważa to za coś złego.W sumie to są takie opinie, "ze masz się uczyć, iść do pracy mieć dzieci i w kółko i uważać, ze jesteś wolny" ten sprzeciw mi się w te plakaty wkomponowuje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba, ze autor miał na myśli" jak nie masz na co wydawać pieniędzy to mi je daj",dlatego to tu wrzucił, kto zgadnie;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Koniecznie angielski z rozszerzonym gender , niemowlak musi wiedziec na jaki swiat przychodzi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeżeli komuś nauka języków obcych kojarzy się z lewactwem i dżender to chyba powinien rozpocząć terapię.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a z czym kojarzy ci sie slowo niemowlak ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z niemową :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Słowo niemowlak kojarzy mi się z niemowlakiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i z pieluchami
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiadomo, że nikt nie uczy niemowlaka gramatyki. Po prostu osłuc**je się się z językiem i tyle. Coś takiego naturalnie występuje w mieszanych rodzinach gdzie dwoje rodziców mówi do dziecka różnym językiem. Takie dzieci zwykle mają do języków przynajmniej dużo większy talent. Nic złego w tym nie ma. Oczywiście dla polaczka biedaczka którego nie stać, a żadna laska z cywilizowanego kraju na niego nie spojrzy to jest wiocha.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wyścig szczurów coraz bardziej intensywny niestety
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jaki kur*wa wyścig szczurów? Na plantację do Niemiec czy do szklarni w Holandii? Ci cio nie znają języków zarabiają w Polsce ponad 10 000zł. A większość ma swoje fabryki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Qrwa C2 z każdym następnym komentarzem tutaj pokazujesz, ze jesteś głupszy, niż można by wcześniej przepuszczać. Ty naprawdę myślisz, ze nieznajomość języków przekłada się na wyższe zarobki? Bo politycy którzy siedzą w system od 30 lat nie znają i dobrze im się powodzi? Oni już nie muszą, ale u przeciętnego człowieka to tak nie działa. Jesteś tak oderwany od rzeczywistości, że ja pierd...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane