Reklama
Reklama

Komentarze

10
M
mctommi Wieśniak

Jako budowlaniec, to myślę że by wypadało znać angielski. Jak się w Wielkiej Brytanii dogadasz? :-)

S
stary.kocur Snajper

A Islandia, Szwecja, Norwegia, niektóre rejony Belgii, Danii? Całe rejony południowe lepiej po francusku gadać. Od biedy z niemieckim można sobie dać spokój , bo Niemcy po angielsku trochę gadają.

P
pablo1122334455 Padawan

To, że cieć z budowy nie musi znać nawet języka polskiego to nie dziwi. Ale Minister Spraw Zagranicznych? Powinien biegle co najmniej angielski i francuski.

S
Suzzi86 Snajper

ty wiesz, co to jest sarkazm i nabijanie się z ministra?

[Usunięty użytkownik]

Ochroniarz w ambasadzie, sprzątaczka w hotelu.. muszą ;)

S
stary.kocur Snajper

Co za bzdury. Budowlaniec, zwłaszcza "wędrowny" musi znać choćby w stopniu podstawowym. Nie zawsze jest koordynator i trzeba sobie poradzić samemu we Francji, Niemczech, Belgii czy krajach skandynawskich. Trzy języki potrzebne choćby w stopniu komunikatywnym.

S
Suzzi86 Snajper

akurat ja jestem kasjerka i wiem, jak bardzo potrzebna jest znajomość języków obcych, bo nie tylko Polacy robią zakupy w naszych sklepach

M
Marmur87 Snajper

Ta, towar przesuwasz po prostu po kasie, a jak klient nie kuma ceny to możesz mu ją pokazać na wyświetlaczu. Oczywiście wiadomo, znajomość języka nie zaszkodzi w żadnym zawodnie, niemniej już nie przesadzajmy by na kasie w markecie była to niezbędna sprawa.

S
Suzzi86 Snajper

kolejny mądry się znalazł, mądry dlatego, bo stoi z boku... usiądź na moim miejscu i popracuj trochę to się przekonasz. ja jestem kasjerką od ośmiu lat i wielokrotnie miałam klientów-obcokrajowców, którzy mieli pytania o towar, o cenę, mieli reklamacje, szukali czegoś na sklepie. niektórzy uparcie przemawiali w swoim własnym języku, ani myśleli o tym, by przejść na angielski i jeszcze oczekiwali że każdy ich język zna (jak pewien pan z Belgii, którego wszystkie kasjerki miały powyżej uszu)

G
geniuszczura Snajper

nie widać że to demotywatory:)

Reklama