Reklama
Reklama

Komentarze

81
[Usunięty użytkownik]

!!!!!!"dla państwa najtańsza( czytaj: najlepsza) jest rodzina bez dzieci" - herr Donald TuSSk bo "Polacy muszą być tak biedni, by sami chcieli dobrowolnie jechać na roboty do Niemiec, bez łapanek"Generalny Gubernator nazistowskich Niemiec Hans Frank.

C
czyzad Wieśniak

A ta pani robi interesy i zarabia pienidze

M
malgolina Wyjadacz

Na moim przykładzie: śniadania spożywane bardzo wczesnym rankiem nie smakują tak jak jedzone o godz. 9-10. Rano pijam tylko herbatę z cytryną. Co do najwyżej ocenionego komentarza, to prawda, dzieciaki na "śniadanie" jedzą chipsy, batoniki, drożdżówki. A jest tak dlatego, że szkoły umożliwiły wejście tych słodkich przekąsek do szkolnych sklepików. W tym przypadku każde dziecko wybierze batonika zamiast bułki z sałatą i wędliną.

[Usunięty użytkownik]

powinien byc zakaz sprzedawania syfu w szkolach. ja pamietam czasy gdy w szkole byly stolowki i prawdziwe obiady, w zyciu takich dobrych zup nie jadlam jak w szkole. nie wiem jak jest teraz ale ogolnie zakazalabym sprzedazy slodyczy w szkolach.

M
malgolina Wyjadacz

W szkole mojego syna podawane są też normalne obiady, są smaczne, i do stołówki ustawia się sznurek dzieciaków. Ale...piętro wyżej jest właśnie sklepik ze słodkościami i tam również co przerwę jest kolejka. Póki co nikt głośno nie mówi o tym, aby takie sklepiki pozbawić słodkości. Powiem jeszcze coś, szkoła rozdaje małe porcje warzyw, owoców i mleko.

J
JeannYine Łowca

Są przypadki i przypadki... Jedni nie jedzą bo nie chcą akurat jeść! A inni nie jedzą bo często nie mają co... Więc niech pani Pitera zacznie myśleć bardziej szerokim pasmem niżeli tym co dzieje się wokoło niej. Bo to temat typu- że u jednych jedzenie się wyrzuca, a inni je podnoszą, aby zjeść.

[Usunięty użytkownik]

co za pustok ja pi****le

S
SzeResZ Wieśniak

Lubię jak się jakaś tępa dzida z rządu wypowiada o dzieciach, których nigdy na oczy nie widziała i rodzicach, z którymi nigdy nie zamieniła słowa. Dla mnie dzień, w którym "rządzący" nie mają czegoś "mądrego" do powiedzenia w sprawie, o której dopiero usłyszeli lub w ogóle nic o niej nie wiedzą, to dzień stracony.

C
Cardoso Wieśniak

A mnie nie stać na takie sniadania dla dziecka. Ledwo na obiad i ubranie starczy. Szach - Mat dziwo... :(

C
Cardoso Wieśniak

Gdyby mnie było stać, to też bym dał na nawet i piąte śniadanie, gdyby takie było. Cóż poradzić... Polska.

[Usunięty użytkownik]

nie stać cię na kanapkę z pasztetem dla dzieciaka?to przykre.Może z internetu zrezygnuj. Zamiast pisać pierdoły byś miał dla dzieciaka na kanapki na cały miesiąc.Nie róbcie z siebie ofiar ludzie bo się rzygać chce.

S
slawek804 Wieśniak

Tak w Polsce nie ma kultury jedzenia śniadań według tej pustej pindzi a ludzie pracują za 1200 zł na miesiąc bo robią to dla pasji! Kto tych pustaków wybiera do tego skupiska de**li na Wiejskiej???

M
magda3115 Wieśniak

dzieci wychodzą z domu bez śniadania , bo co trzecią rodzinę na to śniadanie nie stać!!!!!

B
bigmichcio Wieśniak

w mojej klasie w liceum 3/4 dziewczyn (około) mówiło że nie jadają śniadań.... a było ich 28... większość to markowe ciuchy, drogie telefony... te biedniejsze jadały śniadania... a przynajmniej tak mówiły... Bieda biedą, ale to stwierdzenie jest prawdą. Mieszkam na wsi, biednej wsi. Owszem nie raz jest tak ze dzieci jadają byle jak i dieta nie jest zbilansowana odpowiednio (bo biały chleb i mortadela są średnio odżywcze) ale ja osobiście nie znałem nigdy dzieci które by faktycznie nie miały co jeść, a podkreślam mieszkałem w środowisku w którym była bieda -> objawiała się głównie kiepskimi

B
bigmichcio Wieśniak

ciag dalszy poprzedniego komentarza -> głównie kiepskimi ciuchami. A później wpiep...li cipsy za pare złotych albo batoniki..... to skąd te witaminy miały być i jak one miały nie mdleć.... Oczywiście problem niedożywionych dzieci trzeba rozwiązywać , ale zdecydowanie oprócz ładowania kasy w żywienie trzeba kampanii społecznych...

U
ukasz6200 Wieśniak

niby koorwa o ktorej rano by te dziecko mialo wstawac z wyra zeby zjesc sniadanie przed wyjsciem do szkoly, nie mowiac juz o zjedzeniu go (na spokojnie a nie łykajac jak maly bocian) z ktoryms z rodzicow? rodzic do pracy na 6, albo lepiej na nocnej zmianie zapiernicza a lekcje zaczynaja sie o ktorej, 7:45-8? tak, nie ma u nas kultury jadania sniadań, jak obiadow i kolacji, bo domownicy przecietnej rodziny w Polsce sie po prostu mijaja w ciagu tygodnia, tylko spia pod jednym dachem.

M
malgolina Wyjadacz

I do tego bary szybkiej obsługi, które zastępują nam domowy obiad. Aha, a w McDonalads też serwują śniadania. Kultura jedzenia 3-4 posiłków w ciągu dnia została wyparta przez całodzienne spędzanie czasu w pracy, na uczelni, w szkole. Stąd szybkie wyskakiwanie na hamburgera, czy kupowanie przez dzieciaki drożdżówek i batoników w szkole.

[Usunięty użytkownik]

ja wstaje o 5 rano zeby zjesc sniadanie przed praca gdy mam na 7 rano do roboty. nie pamietam kiedy ostatni raz wyszlam z domu bez sniadania. przygotowanie zajmuje mi okolo 30 sekund - jedzenie 10 minut, i w droge. wszystko mozna jesli sie chce.

K
klisza08 Padawan

preciez to MOJ absurd sprzed roku -byl na glownej.Adminku HALO tu Ziemia !

F
ferdal Master

959163,Dorsz-Lady

M
mariuszmarduk Wieśniak

A w kręgach politycznych istnieje kultura kłamstwa i złodziejstwa

[Usunięty użytkownik]

Ona jest upośledzona.

V
vacarius Master

Ja nie nosiłem śniadania, bo rodzicie nie robili. A nawet gdyby robili to i tak bym nie zjadł. Często koledzy którym rodzicie robili śniadanie wywalali kanapki do kosza. I bardzo dobrze ze nie nauczyłem wytrzymać torcie głodu. Przynajmniej nie muszę teraz żreć co dwie godziny. Gdy ktoś mówi ze zgłodniał po 2 godzinach pracy to dla mnie to jest śmieszne i żałosne. Ja bez siadania idę do roboty robię 10 godzin pije tylko kawę i głodny nie jestem. A siły do pracy mam więcej od tych którzy żrą.

B
bogasz Wieśniak

I wyście to, to wybrali na europosła!!!!!

V
Vectorrr Wieśniak

Mam 31 lat i śniadanie przed wyjściem z domu jadłem hm... może jeden raz. Nie wiem nawet jak to możliwe, że człowiek wstaje i jest od razu głodny. Muszę trochę funkcjonować na nogach i dopiero koło 10, czasami 11 (zależy czy wcześniej piłem kawę) jestem w stanie coś wcisnąć. Ale moja kobieta bez zjedzenia choćby kawałka chleba z domu nie wyjdzie. Każdy jest inny i ma inne potrzeby żywieniowe. A to czy kogoś stać na ten chleb na śniadanie to już zupełnie odmienna kwestia...

[Usunięty użytkownik]

Ja tam też niczego na czczo nie wepchne..

S
slawek06052 Wieśniak

Pit..a,nigdy nie miałaś klasy,ani honoru.

M
mikolaj_pl Wieśniak

ale ma kupę popierających ją lemingów.

N
nil72 Szyderca

Te buraki dobrze wiedzą że w Polsce bieda aż piszczy i niech nie pieprzą o jakiejkolwiek kulturze bo sami jej nie mają

K
kocurxtr Snajper

tekst wkurza - ale mnie się wydaje, że tak naprawdę wkurza, ponieważ obnaża wstydliwą i leniwą prawdę o nas (i nie tylko, bo problem jest szerszy); w dzisiejszych czasach pośpiechu mało komu chce się wstać pół godziny wcześniej, żeby przygotować śniadanie dla rodziny ... tak wynika z moich obserwacji (także często na drugie śniadanie zjadają sam syf); prawda w oczy kole...

O
oktamer Wieśniak

nie ma kultury jedzenia sniadan? a moze k***a nie ma pieniedzy?

P
pieslukasz JP 100%

a może k***a starym się nie chce przygotować śniadania? Bo nie wieżę że kogoś nie stać na jedną bułkę z dżemem czy serkiem topionym.

M
malurus Wyjadacz

pieslukasz: a ja nie wieRZę że nie stać cię na słownik ortograficzny.....

K
kamuimac

A ja wam powiem taką anegdote - moja kolezanka codziennie robi córce jakies fajne drugie sniadanie a to salatke a to fikusne kanapki wszystko zdrowe - a mała zazwyczaj przynosi to z powrotem bo sie wstydzi bo wiekszosc dzieci wpier.dziela na przerwach czipsy i slodycze - ciekwe skd maja na to pieniadze jak nie od rodzicow co to zamist zrobic kanapke wola dac 5 zl bo latwiej - w polsce jest niestety bardzo niska kultura jedzenia - je sie byle jak byle gdzie byle co.

[Usunięty użytkownik]

ja ci powiem lepszą rodzice kupują takie bułeczki w marketach z mrożonych półproduktów niby świeżo upieczone a w tym jest więcej dziadostwa niż w tych czipsach(smażone ziemniaki)dzieci potrzebują mnóstwo węglowodanów bo żyją intensywniej niż nam wszystkim się wydaje.Dzieci dopiero poznają smaki robienie dziecku żarcia z zieleniną mija się z celem 90% dzieci nie lubi koperku na ziemniakach a on ku//wa zawsze jest na stołówce w szkole w piątek śledź dzieci kur..wa nie lubią śledzi.Dzieci poznają smaki najchętniej jadły by naleśniki pierogi i kotleta to nie nawyki to natura one potrzebują węglowo

[Usunięty użytkownik]

@dryga, jeśli rodzice jedzą zdrowo a dziecko od małego zjada naturalne, zdrowe produkty to żadnych problemów z zieleniną nie ma! Ubóstwo żywieniowe (nie mówię o finansowym) przeciętnego człowieka ma niestety odbicie w Twoim komentarzu.

S
sirklon Wieśniak

Co z Wami ludzie. Ona ma rację. Zamiast śniadania rodzice daję po 5 zł. na pączki albo drożdżówki . Te głodne dzieci to totalna bzdura. Wszyscy wiedzą tylko nikt nie widział

[Usunięty użytkownik]

widzialam w swietokrzyskiem jakies 8 lat temu. dzieci mowily ze rano dostaja kubek goracej wody bo herbaty w domu nie ma od dawna, pierwszy posilek to ten w szkole na przerwie obiadowej - obiady fundowane byly przez szkole/lub osrodek opieki. po lekcjach dzieci dostawaly resztki w litrowe sloiki by zabrac do domu. rodzina, 5 dzieci, rodzice bezrobotni. pamietam ich dobrze, bo mimo takiej biedy swietnie sie uczyly, nie mialy komputerow, ipodow, playstation i innych cudow - ksiazki za to uwielbialy bo tylko to mialy.przykro bylo na to patrzec ale mam nadzieje ze teraz im lepiej.

[Usunięty użytkownik]

Sięgają dna

M
margo77 Wieśniak

Kr***nka

M
magda713 Wieśniak

Co tych zdrajców obchodzą polskie dzieci

W
wasiamar JP 100%

Pitolisz

K
kermitttt Łowca

Nigdy nie jadłem i nie jadam przed wyjściem z domu. i przestańcie już o tych głodnych dzieciach, bo to problem z rodzicami raczej.

[Usunięty użytkownik]

Pitera to chyba najgłupsza pani polityk jaka obecnie jest w rządzie.

D
devey Szyderca

Ta pani powinna poznać kulturę spotkania z czarnym złem...

M
mikolaj_pl Wieśniak

Przecież zanim czarne zło wyjechało poznawali się niemal codziennie.

V
vacarius Master

Ja nie nosiłem śniadania, bo rodzicie nie robili. A nawet gdyby robili to i tak bym nie zjadł. Często koledzy którym rodzicie robili śniadanie wywalali kanapki do kosza. I bardzo dobrze ze nauczyłem się wytrzymać torcie głodu. Przynajmniej nie muszę teraz żreć co dwie godziny. Gdy ktoś mówi ze zgłodniał po 2 godzinach pracy to dla mnie to jest śmieszne i żałosne. Ja bez siadania idę do roboty robię 10 godzin pije tylko kawę i głodny nie jestem. A siły do pracy mam więcej od tych którzy żrą. Ogólnie to nie lubię gdy ktoś widzi jak jem bo to jest okazywanie słabości. Silny facet wytrzyma 48 go

[Usunięty użytkownik]

vaci ... ja też od dziś solidaryzuje się z Tobą .. nie będę jadł 10 godzin ;)

V
vacarius Master

W komandosach nie jedzą po 48 godzin i jeszcze muszą być wypełni sprawni. Kilka razy sobie zrobiłem taką próbę i 48 godzin wytrzymałem. Dlatego śmieszą mnie ludzie którzy ciągle muszą pchać coś do swojego ryja. Po 10 godzinach głodówki człowiek czuje się świetnie. Jestem w pełni sprawny, procesy trawienia odbierają energię. Twierdzicie ze 10 godzin to głodówka a potem będziecie wyglądać jak amerykanie.

Reklama