czas na rozparzenie to 14 dni, niezależnie od tego, co masz wpisane w umowie. reguluje to Kodeks Cywilny i żadna umowa, nawet zaakceptowana przez strony, tego nie zmieni. 30 dni jest na usunięcie reklamacji, a nie jej rozpatrzenie.
@bingo73
Wierutne bzdury. Kodeks cywilny nie reguluje terminu rozpatrzenia reklamacji usług telekomunikacyjnych. Od tego mamy prawo telekomunikacyjne. Jak się nie znasz to milcz.
a kiedy złożyłeś reklamację? bo po dwóch tygodniach od złożenia reklamacja jest uznana z automatu, jeśli do tego czasu nie otrzymasz informacji o rozpatrzeniu reklamacji i nie musisz już płacić.
Poprawka, mój błąd - czas na rozpatrzenie 30 dni w przypadku usług telekomunikacyjnych. Co i tak nie tłumaczy tej wiochy. Reklamację złożył w sierpniu, a płacze, że płacił od stycznia. Trzeba było wcześniej złożyć reklamację.
Udajesz, czy faktycznie jesteś głupi? Jakie 2 tygodnie? Na rozpatrzenie każdego zgłoszenia reklamacyjnego jest 30 dni. Piszą, że starają się rozpatrzeć wszystkie zgłoszenia w ciągu 2 tyg, ale "starają" nie znaczy, że muszą trzymać się sztywno 14 dni. Poczytaj trochę prawa konsumenta.
Gimbus wydał bonusowe 500 zeta w Mediach i wstawia na Wiochę, bo mu się wydaje, że Wiochą jest żądanie zwrotu tych 500 zeta. A od stycznie musiałpłacić za internet i mu w tym czasie naliczyli 28,54 zł za dużo (czyli średnio po 3,5 zł miesięcznie).
Nie do końca
Wygląda na to, że wcisnęli mu internet, na co się nie zgodził. Ale dzięki temu internetowi dostał bonus 500 zł do MediaMarkt. I teraz chciałby anulować internet i zachować bonus. No, niestety - po tym poznasz cebulaka...
Reklamacje można składać za okres 12 miesięcy wstecz w przypadku usług i rozliczeń, więc ciekawe o czym korespondują pozostałe 24 miesiące, bo chyba nie o jednej i tej samej źle wystawionej fakturze?
Bandyci, złodzieje, oszuści - a kradną bo chore prawo im na to pozwala. Korygują jedną fakturę, a mimo to każą płacić za pozostałe, które też niesłusznie naliczyli (bo jak w tytule widać switchdm skarży się, że od stycznia musiał płacić, czyli pewnie niesłusznie - inaczej nie miałoby to sensu tu być). Później otwarcie się przyznają do tego, że ich sprzedawca sprzedał to niezgodnie z ich procedurami (bo kto mi powie, że klient kupił niezgodnie z procedurami??) i że mogą anulować umowę za 500zł....(gdzie dług niesłusznie naliczony to niecałe 300zł)...śmiech na sali.
Jednak mam coś tu do dodania.
otóż po co ktoś zawiera umowę z operatorem nie czytając umowy, a potem czegoś wymaga, po drugie czy ten człowiek uważa kogoś za głupiego, że ktoś mu anuluje umowę bez odzyskania towaru (karta na zakupy). Przerost formy nad treścią. Dla mnie wiocha ze strony tego KLIENTA.
I gdzie tu wiocha? Przecież pozytywnie rozpatrzono reklamację...Wystarczyło zgłosić problem w styczniu, czas na rozpatrzenie 30 dni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czas na rozparzenie to 14 dni, niezależnie od tego, co masz wpisane w umowie. reguluje to Kodeks Cywilny i żadna umowa, nawet zaakceptowana przez strony, tego nie zmieni. 30 dni jest na usunięcie reklamacji, a nie jej rozpatrzenie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@bingo73 Wierutne bzdury. Kodeks cywilny nie reguluje terminu rozpatrzenia reklamacji usług telekomunikacyjnych. Od tego mamy prawo telekomunikacyjne. Jak się nie znasz to milcz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poprawka, mój błąd - czas na rozpatrzenie 30 dni w przypadku usług telekomunikacyjnych. Co i tak nie tłumaczy tej wiochy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a kiedy złożyłeś reklamację? bo po dwóch tygodniach od złożenia reklamacja jest uznana z automatu, jeśli do tego czasu nie otrzymasz informacji o rozpatrzeniu reklamacji i nie musisz już płacić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W tekście jest wyraźnie - data reklamacji 29 sierpień, data odpowiedzi 6 wrzesień. Nie widzę więc, żadnej wiochy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bzdury. Mylicie niezgodność towaru z umową z usługami telekomunikacyjnymi. To są kompletnie inne regulacje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poprawka, mój błąd - czas na rozpatrzenie 30 dni w przypadku usług telekomunikacyjnych. Co i tak nie tłumaczy tej wiochy. Reklamację złożył w sierpniu, a płacze, że płacił od stycznia. Trzeba było wcześniej złożyć reklamację.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Udajesz, czy faktycznie jesteś głupi? Jakie 2 tygodnie? Na rozpatrzenie każdego zgłoszenia reklamacyjnego jest 30 dni. Piszą, że starają się rozpatrzeć wszystkie zgłoszenia w ciągu 2 tyg, ale "starają" nie znaczy, że muszą trzymać się sztywno 14 dni. Poczytaj trochę prawa konsumenta.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gimbusy plusuja, nawet nie czytajac pewnie. gdzie tu wiocha? bo nie widze?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w większości przypadków nawet czytać pewnie nie umieją ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale o co chodzi i czemu ten szajs jest na głównej?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jasno jest napisane .. Nie rozumiem dlaczego na wioszy wylądowało?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gimbus wydał bonusowe 500 zeta w Mediach i wstawia na Wiochę, bo mu się wydaje, że Wiochą jest żądanie zwrotu tych 500 zeta. A od stycznie musiałpłacić za internet i mu w tym czasie naliczyli 28,54 zł za dużo (czyli średnio po 3,5 zł miesięcznie).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie do końca Wygląda na to, że wcisnęli mu internet, na co się nie zgodził. Ale dzięki temu internetowi dostał bonus 500 zł do MediaMarkt. I teraz chciałby anulować internet i zachować bonus. No, niestety - po tym poznasz cebulaka...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to klika patafianow i zlodziei-znajoma juz 3 rok koresponduje z nimi za zle naliczenie faktury.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Reklamacje można składać za okres 12 miesięcy wstecz w przypadku usług i rozliczeń, więc ciekawe o czym korespondują pozostałe 24 miesiące, bo chyba nie o jednej i tej samej źle wystawionej fakturze?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Orange i T-mobile najwięksi oszuści
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bandyci, złodzieje, oszuści - a kradną bo chore prawo im na to pozwala. Korygują jedną fakturę, a mimo to każą płacić za pozostałe, które też niesłusznie naliczyli (bo jak w tytule widać switchdm skarży się, że od stycznia musiał płacić, czyli pewnie niesłusznie - inaczej nie miałoby to sensu tu być). Później otwarcie się przyznają do tego, że ich sprzedawca sprzedał to niezgodnie z ich procedurami (bo kto mi powie, że klient kupił niezgodnie z procedurami??) i że mogą anulować umowę za 500zł....(gdzie dług niesłusznie naliczony to niecałe 300zł)...śmiech na sali.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mogłeś to zinterpretować jako zmianę warunków umowy i ją po prostu zerwać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jednak mam coś tu do dodania. otóż po co ktoś zawiera umowę z operatorem nie czytając umowy, a potem czegoś wymaga, po drugie czy ten człowiek uważa kogoś za głupiego, że ktoś mu anuluje umowę bez odzyskania towaru (karta na zakupy). Przerost formy nad treścią. Dla mnie wiocha ze strony tego KLIENTA.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane