Reklama
Reklama

Komentarze

12
[Usunięty użytkownik]

Problemem jest raczej nieznajomość języków obcych. Żeby zgłaszać roszczenia trzeba w miarę biegle mówić w języku kraju, do którego się przyjechało.Jak się nie mówi, to trzeba zapieprzać jak każą.

F
ferdal Master

Problem polega na tym że zagranicą funkcjonują w zdrowych społeczeństwach, odmiennych od naszego, społeczeństwach, które nie są roszczeniowe bo wiedza że żeby coś mieć to trzeba zapracowac a nie czekac na mannę z nieba. Stąd zmiana podejścia i stosunku do rzeczywistości.

[Usunięty użytkownik]

akurtat patrząc na przeciętnego fryca czy makaroniarza to oni są o wiele bardziej roszczeniowi.

M
malgolina Wyjadacz

Ferdziu, za granicą funkcjonują przede wszystkim w zdrowym państwie, otrzymują zdrowe wynagrodzenie i opiekę państwa. Już sama wysokość socjalu mówi wszystko, mówi o różnicach pomiędzy organizacją naszych państw.

K
kakakaka Wieśniak

mowa o tych 5-10% wykształconych którzy wyjechali zarabiać za granicę czy o pozostałych robolach po podstawówce zmywających podłogi w fabrykach?

Reklama