E tam, zwłaszcza za świeżaka w hurtowni tego typu stłuczki to sprawa normalna. Sam we własnej osobie rozbiłem kilkadziesiąt butelek z piwem. Całe szczęście, że nie było szkoda, bo to były sikacze typu Żywiec i Heineken. Wódka na szczęście zawsze była cała :D
szefie sprzedać jako wydmuszki?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
-szefie będzie kilka stłuczek... -no chyba jaja se robisz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szef powiesi go za jaja
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oj ciężki dzień w pracy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale jaja!!! Przynajmniej wyszły na wolny wybieg...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Polsce straciłby calą wypłatę, a tam odtrącą ze 2h pracy lub co gorsza utna dniówkę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aaaaale jaja :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mega kogel-mogiel się szykuje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak pracowałem na hurtowni to widziałem taki sam widok tylko zamiast jaj było piwo i wódka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lepiej żeby się sołtysowi stodoła spaliła !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
E tam, zwłaszcza za świeżaka w hurtowni tego typu stłuczki to sprawa normalna. Sam we własnej osobie rozbiłem kilkadziesiąt butelek z piwem. Całe szczęście, że nie było szkoda, bo to były sikacze typu Żywiec i Heineken. Wódka na szczęście zawsze była cała :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobrze,że to nie piwo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie mów, że to w poniedziałek......
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane