A kto by chciał do Węgier imigrować? Zarobki mają tam mniejsze niż w Polsce. I język którego nikt nie zna. A po za tym pełno Węgrów uciekło do UK, Holandii i Niemiec. Niech Orban najpierw ściągnie swoich z Europy zachodniej. A dopiero potem niech martwi się ze ktoś może chcieć na Węgry imigrować. Bo na razie to nawet Węgrzy nie chcą wrócić. Siedzą na tym zachodzie i robią polakom konkurencje. Niech Orban wyjdzie z UE jak mu tak źle to Polakom będzie lżej.
Niestety prawda jest taka, że jeśli wymiesza się za dużo kultur, zwyczajów, różnej mentalności, poglądów, tradycji i zachowań, w pewnym momencie ludzie przestaną się dogadywać. Każdy będzie dążył do ustanowienia swojej kultury jako ważniejszej. Jak tak dalej pójdzie, flagi narodowe, ojczysty język czy typowe zachowania dla wielusetletniej kultury danego kraju, będą zanikać.
Ale w dawnej Polsce właśnie tak było. Ludzie różnych narodowości i wyznań mieszkali obok siebie i potrafili żyć we wzajemnej koegzystencji i pokoju. Problem pojawia się wtedy, gdy jakaś grupa (czyt. muzułmanie) uzurpuje sobie prawa większe od innych, żąda specjalnych przywilejów i otwarcie nawołuje do nienawiści do innych. To od rządzących zależy czy będą takie zachowanie tolerować i w porę reagować.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Multikulturalizm nie jest problemem. Problemem jest FANATYZM. Każdy, zawsze, wszędzie!
A w multikulturalizmie o większą częstotliwość wystąpienia fanatyzmu nie trudno ;)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
To co robimy? Dzielimy świat na sekcje "czarni, biali, żółci" czy uwzględniając jakieś inne kryterium? Wedle wyznania, poglądów politycznych, gustu kulinarnego (Gosz, zostałbym Chińczykiem!!), miary siusiaka (f**k, trafiłbym do RPA:D) i co potem? Potem dawaj wzdłuż granic kolejnych państw rozciągamy druty kolczaste i kopiemy fosy? Czy jak to załatwimy?
Tubuś, nic nie robimy, nie da się stworzyć granic kulturowych, mentalnych i etnicznych na nowo. Świat się wymieszał i nic na to nie poradzimy. Po prostu od czasu do czasu będziemy słyszeć o podobnych jak te w Paryżu, zdarzeniach.
...chyba ucieknę na Węgry jako uciekinier polityczny..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Populista
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
brawo dla prezydenta Czech,nie to co te nasze de**le co im pomoc ślą
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A kto by chciał do Węgier imigrować? Zarobki mają tam mniejsze niż w Polsce. I język którego nikt nie zna. A po za tym pełno Węgrów uciekło do UK, Holandii i Niemiec. Niech Orban najpierw ściągnie swoich z Europy zachodniej. A dopiero potem niech martwi się ze ktoś może chcieć na Węgry imigrować. Bo na razie to nawet Węgrzy nie chcą wrócić. Siedzą na tym zachodzie i robią polakom konkurencje. Niech Orban wyjdzie z UE jak mu tak źle to Polakom będzie lżej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
brawo dla prezydenta Węgier jedynie on i prezydent Czech mają jaja w unii europejskiej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest premier Węgier. Ale chwała mu za te słowa...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niestety prawda jest taka, że jeśli wymiesza się za dużo kultur, zwyczajów, różnej mentalności, poglądów, tradycji i zachowań, w pewnym momencie ludzie przestaną się dogadywać. Każdy będzie dążył do ustanowienia swojej kultury jako ważniejszej. Jak tak dalej pójdzie, flagi narodowe, ojczysty język czy typowe zachowania dla wielusetletniej kultury danego kraju, będą zanikać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale w dawnej Polsce właśnie tak było. Ludzie różnych narodowości i wyznań mieszkali obok siebie i potrafili żyć we wzajemnej koegzystencji i pokoju. Problem pojawia się wtedy, gdy jakaś grupa (czyt. muzułmanie) uzurpuje sobie prawa większe od innych, żąda specjalnych przywilejów i otwarcie nawołuje do nienawiści do innych. To od rządzących zależy czy będą takie zachowanie tolerować i w porę reagować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Multikulturalizm nie jest problemem. Problemem jest FANATYZM. Każdy, zawsze, wszędzie!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A w multikulturalizmie o większą częstotliwość wystąpienia fanatyzmu nie trudno ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To co robimy? Dzielimy świat na sekcje "czarni, biali, żółci" czy uwzględniając jakieś inne kryterium? Wedle wyznania, poglądów politycznych, gustu kulinarnego (Gosz, zostałbym Chińczykiem!!), miary siusiaka (f**k, trafiłbym do RPA:D) i co potem? Potem dawaj wzdłuż granic kolejnych państw rozciągamy druty kolczaste i kopiemy fosy? Czy jak to załatwimy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tubuś, nic nie robimy, nie da się stworzyć granic kulturowych, mentalnych i etnicznych na nowo. Świat się wymieszał i nic na to nie poradzimy. Po prostu od czasu do czasu będziemy słyszeć o podobnych jak te w Paryżu, zdarzeniach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
brawo dla premiera Węgier jedynie on i prezydent Czech mają jaja w unii europejskiej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polak Węgier dwa Bratanki Kocham Swoja Ojczyznę i Kocham Węgrów jak Bratnia Dusze tylko Słowacja nas dzieli Bracia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane