Próby prywatyzacji Polskiej Żeglugi Bałtyckiej SA podejmowane są od końca lat 90. Było już pięć takich nieskutecznych prób. Widać towar goownianej jakości skoro chętnych brak. A może tak zwani prawdziwi polacy zrobią zrzutę i to kupią ?
Chętni są ale "związki" się nie godzą. Firma zatrudnia ponad 800 osób a ma 3 promy. wiadomo ze jak ktoś to kupi to zwolni połowę ludzi bo przerost zatrudnienia jest tam okropny. Związki nie chcą się na to zgodzić. A tym czasem firma chyli się ku upadkowi. Coraz mniej promów coraz mniej "lini" coraz starsze promy.
Próby prywatyzacji Polskiej Żeglugi Bałtyckiej SA podejmowane są od końca lat 90. Było już pięć takich nieskutecznych prób. Widać towar goownianej jakości skoro chętnych brak. A może tak zwani prawdziwi polacy zrobią zrzutę i to kupią ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chętni są ale "związki" się nie godzą. Firma zatrudnia ponad 800 osób a ma 3 promy. wiadomo ze jak ktoś to kupi to zwolni połowę ludzi bo przerost zatrudnienia jest tam okropny. Związki nie chcą się na to zgodzić. A tym czasem firma chyli się ku upadkowi. Coraz mniej promów coraz mniej "lini" coraz starsze promy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane