Przede wszystkim, nie powinno brać się ślubu z wyznawcą jakiejś wiary, tylko z człowiekiem, po prostu człowiekiem. I nie brać ślubu przed jakimkolwiek Bogiem, tylko przed sobą. Sobie przysięgać. Z resztą ja nie rozumiem jak można kogokolwiek tak traktować, a co dopiero własną żonę.
Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet jednoznacznie sprzeciwia się wszelkiej nierówności i przemocy spowodowanej kulturą czy też religią - widząc w fundamentalnej nierówności z jaką są traktowane kobiety w niektórych religiach przyczynę takich zwyrodnień. Brak szacunku i traktowanie kobiety jak własność tak wygląda w praktyce. Przeciw przyjęciu konwencji najgłośniej protestowali nasi biskupi i prawica...
Daguś, ta konwencja i tak fizycznie nie uchroni kobiet w świecie muzułmańskim. Problemem są tamtejsze zwyczaje i tradycja, a przepisy prawa nie mają żadnego wpływu na zachowanie muzułmańskich mężów względem swoich żon. U nas nie jest tak tragicznie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
No pewnie że u nas nie jest tak źle, ja swoją oblubienicę biję tylko raz w miesiącu...a Wy jak często reprymendę otrzymujecie, daję stówę że rzadziej jak kobiety islamskie.
Malgo, Wiem, że konwencja jest tylko pewną deklaracją i nie ma "fizycznej" mocy a państw poza Europą nie dotyczy. Mogą jednak za nią iść działania nakierowane na społeczności w Europie - np. Muzułmańskie czy u nas Romskie. Daje ona podstawę do bardziej zdecydowanych działań na rzecz równości kobiet i zapobiegania przemocy ugruntowanej kulturowo, bez wymówek typu "szanowanie różnic kulturowych", "tradycja". Czytałam ją i choć pewnych kwestii dotyczących przemocy tam zabrakło, nacisk na przeciwdziałanie takim formom przemocy jest jej najmocniejszą stroną.
prawda ale tylko częściowa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co bys dodał wiecej ? Czy moze coś tak od siebie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i właśnie takie elementy powinny skutkować uznaniem islamu za ideologię totalitarną, zbrodniczą i w konsekwencji zakazanie jej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przede wszystkim, nie powinno brać się ślubu z wyznawcą jakiejś wiary, tylko z człowiekiem, po prostu człowiekiem. I nie brać ślubu przed jakimkolwiek Bogiem, tylko przed sobą. Sobie przysięgać. Z resztą ja nie rozumiem jak można kogokolwiek tak traktować, a co dopiero własną żonę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no niektórzy widac tak traktuja .. jest to smutne ,ale prawdziwe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam pytanie. Czy ja też jestem islamistą, skoro nie lubię wieprzowiny i nie piję wódki? :(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie, jesteś c**ą :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
TY C**JU!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Buahaha PROSTAK!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
C**J!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet jednoznacznie sprzeciwia się wszelkiej nierówności i przemocy spowodowanej kulturą czy też religią - widząc w fundamentalnej nierówności z jaką są traktowane kobiety w niektórych religiach przyczynę takich zwyrodnień. Brak szacunku i traktowanie kobiety jak własność tak wygląda w praktyce. Przeciw przyjęciu konwencji najgłośniej protestowali nasi biskupi i prawica...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a nie "tolerancyjne panie".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Daguś, ta konwencja i tak fizycznie nie uchroni kobiet w świecie muzułmańskim. Problemem są tamtejsze zwyczaje i tradycja, a przepisy prawa nie mają żadnego wpływu na zachowanie muzułmańskich mężów względem swoich żon. U nas nie jest tak tragicznie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No pewnie że u nas nie jest tak źle, ja swoją oblubienicę biję tylko raz w miesiącu...a Wy jak często reprymendę otrzymujecie, daję stówę że rzadziej jak kobiety islamskie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Malgo, Wiem, że konwencja jest tylko pewną deklaracją i nie ma "fizycznej" mocy a państw poza Europą nie dotyczy. Mogą jednak za nią iść działania nakierowane na społeczności w Europie - np. Muzułmańskie czy u nas Romskie. Daje ona podstawę do bardziej zdecydowanych działań na rzecz równości kobiet i zapobiegania przemocy ugruntowanej kulturowo, bez wymówek typu "szanowanie różnic kulturowych", "tradycja". Czytałam ją i choć pewnych kwestii dotyczących przemocy tam zabrakło, nacisk na przeciwdziałanie takim formom przemocy jest jej najmocniejszą stroną.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane